- Co wydarzyło się w 77. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- Czy Kaja i Marta zostały odnalezione?
- "Szpital św. Anny" - kiedy emisja 3. sezonu?
"Szpital św. Anny". Ranna kobieta przewieziona do szpitala. Czy to Kaja?
"Szpital św. Anny" powrócił z 3. sezonem! W 77. odcinku dowiedzieliśmy się, jak potoczyły się losy bohaterów serialu po dramatycznych wydarzeniach z finału poprzedniego sezonu. Wówczas Kaja i Marta zniknęły bez śladu, a ich najbliżsi rozpoczęli nerwowe poszukiwania.
Na początku 77. odcinka Zosia i Mirek dostali informację, że na SOR wkrótce trafi kobieta potrącona przez samochód i pozostawiona bez pomocy. Wszyscy byli przekonani, że była to Kaja Piotrowska (Ada Szczepaniak). Na SOR dotarł także zaniepokojony brat lekarki, Grzesiek. Miał wyrzuty sumienia, gdyż pokłócił się z siostrą przed jej zniknięciem. Nie zdążyli się pogodzić.
Wkrótce karetka dotarła do szpitala. Okazało się, że ranna kobieta to nie Kaja. Jak wyjaśnił Wojtek, przez podobieństwo pacjentki do Piotrowskiej, policja się pomyliła, a on sam nie mógł wcześniej przekazać im tej informacji. Stan przywiezionej do szpitala 25-latki był ciężki. Kobieta została potrącona, gdy wychodziła z tego samego lasu, w którym zaginęły Kaja i Marta. Gdy na chwilę odzyskała przytomność, Fidor zapytał, czy widziała sprawcę, jednak ta zaprzeczyła.
"Szpital św. Anny", odc. 77. Czy mężczyzna poróżni Kaśkę i Zytę?
Wojtek przekazał najnowsze wieści o rannej pacjentce Zycie i Kaśce. Między dwiema przyjaciółkami panowała nerwowa atmosfera. Orłowicz chciała wytłumaczyć się z dwuznacznej sytuacji z Maćkiem, której Kaśka była świadkiem w 76. odcinku. Hajduk jednak nie chciała jej słuchać i ruszyła na SOR.
"Szpital św. Anny", odc. 77. Nowa pielęgniarka na SOR. Kim jest Sabina Krawczyk?
Podczas gdy trwały poszukiwania Kai i Marty, praca w szpitalu toczyła się własnym rytmem. W pewnym momencie na SOR wkroczył dyrektor Wroński, który przedstawił wszystkim nową pielęgniarkę - Sabinę Krawczyk. Wroński opisał "nową koleżankę" jako dobrą i doświadczoną pielęgniarkę, licząc na jej owocną współpracę z resztą zespołu
Kaśka zajmowała się 12-latką z zawrotami i bólami głowy, nagłym pogorszeniem widzenia oraz wyjątkowo wysokim ciśnieniem. Dziewczynka pasjonowała się ornitologią, a Kaśka podejrzewała, że zbyt długie obserwowanie ptaków przez specjalistyczną lunetę mogło być przyczyną jej stanu.
Tymczasem Zosia i Mirek próbowali dowiedzieć się czegoś od potrąconej 25-latki, niestety bezskutecznie. Gdy w szpitalu zjawiła się matka kobiety, Konecka wyjaśniła, że stan jej córki był poważny - sprawca potrącenia zostawił ją bez pomocy i minęło sporo czasu, zanim kobieta trafiła do szpitala. Gdy jej stan się pogorszył, Maciek Bilewicz musiał operować. Choć lekarz zmuszony był reanimować pacjentkę na stole operacyjnym, procedura zakończyła się pomyślnie. Później wyszło na jaw, że kobietę potrącił pijany kierowca.
"Szpital św. Anny", odc. 77. Poszukiwania Marty. Tomek nie wytrzymał napięcia
Tomek podczas dyżuru odwiedził komisariat, by sprawdzić, czy wiadomo coś więcej na temat zaginięcia Marty. Niestety nie otrzymał żadnych nowych informacji. Jaworski był tym wszystkim sfrustrowany, dziwił się, że po Kai i Marcie nadal nie było śladu, choć minęło już tyle czasu. Funkcjonariusz policji zaznaczył jednak, że telefon Galicy jest niemożliwy do namierzenia.
Śledczy przesłuchali również Sławka Kosa - mężczyznę, który wcześniej przebił opony w samochodzie Marty, a także pobił Tomka. Kos zarzekał się, że nie ma nic wspólnego z porwaniem Marty. Mężczyzna działał na zlecenie, jednak nie znał tożsamości wspomnianego zleceniodawcy - widział go tylko raz, gdy ten miał na sobie kominiarkę.
Tomkowi trudno było trwać w bezczynności. Chciał przyłączyć się do poszukiwań, jednak policja nie widziała takiej potrzeby. Później w karetce nie wytrzymał napięcia. Nakrzyczał na pacjenta, który nieustannie narzekał na swoją żonę. Stanowczo zaznaczył, że oddałby wszystko, aby móc poślubić swoją narzeczoną.
"Szpital św. Anny". Kaja została odnaleziona! Lekarka otarła się o śmierć
W końcu nastąpił przełom. W 77. odcinku zobaczyliśmy Kaję! Lekarka leżała w lesie, ranna i wycieńczona. Gdy na horyzoncie pojawił się przypadkowy grzybiarz, Piotrowskiej słabym głosem udało się zwrócić jego uwagę.
Wkrótce do szpitala dotarła informacja o około 30-letniej kobiecie znalezionej w lesie w pobliżu strumienia. Wojtek błyskawicznie przyjął zgłoszenie, a niedługo później już wiedział, że była to Kaja. Stan Piotrowskiej był poważny- lekarka miała głęboką hipotermię, została też pobita. Ratownicy przewieźli ją do szpitala.
Wojtek był wyraźnie roztrzęsiony. Gdy dotarli na SOR łamiącym się głosem wyjaśnił dyrektorowi, że Kaja została pobita i pozostawiona na śmierć w lodowatej wodzie. Fidor bał się również, że popełnił błąd, gdy w karetce podał Kai ogrzane płyny i sól fizjologiczną zamiast środka o działaniu przeciwdrgawkowym. Wroński uspokoił go jednak, zaznaczając, że uratował lekarce życie.
"Szpital św. Anny", odc. 77. Co stało z Martą? Kaja zdradziła ważny szczegół
Gdy Kaja się ocknęła, wspomniała o Marcie. Mówiła, że ktoś ją porwał, wiedziała jedynie, że miał na sobie kominiarkę. Wkrótce stan Piotrowskiej się pogorszył, konieczna była reanimacja. Udało się, jednak Zosia stwierdziła, iż to cud, że Kaja żyje. U lekarki doszło do niewydolności nerek, a ta mogła doprowadzić do uszkodzenia serca. Zyta i Kaśka były załamane. Podobnie jak Wojtek, który wypłakał się Łukaszowi Wrońskiemu na szpitalnym parkingu.
Wkrótce jednak zagrożenie życia Kai minęło. Nadal nie wiadomo było jednak, co stało się z Martą. Gdy później Piotrowska odzyskała przytomność, Wojtek czuwał nad jej łóżkiem. Kaja od razu zapytała, co z Martą. Gdy zaś Wojtek opowiedział jej o śmierci Robsona i groźbach jego kolegów, lekarka podzieliła się z nim wyjątkowo istotnym szczegółem.
- Nie chodziło o mnie, o Martę. Ja chciałam tylko pomóc - powiedziała o zniknięciu swoim i Marty.
W ostatniej scenie 77. odcinka zobaczyliśmy Martę. Ratowniczka siedziała w bliżej nieznanym pomieszczeniu z kubkiem ciepłego napoju i wyglądała na wyjątkowo przerażoną. W pewnym momencie łamiącym się głosem zwróciła się do tajemniczego mężczyzny, którego jednak nie zobaczyliśmy na ekranie.
- Miałeś rację, tego potrzebowała, dziękuję - powiedziała przerażona.
Kto stoi za zniknięciem Marty? Dowiecie się, oglądając nowe odcinki "Szpitala św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN.
Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Źródło zdjęcia głównego: x-news