- Co wydarzyło się w związku Kai i Krystiana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?
- Dlaczego małżeństwo nie przetrwało?
- Co według Kai stanowiło największą przeszkodę w budowaniu związku z Krystianem?
"Ślub od pierwszego wejrzenia 11". Kaja Tokarska szczerze o powodach rozstania z Krystianem
W rozmowie z Dagmarą Olszewską-Banaś z tvn.pl Kaja zaczęła od wyjaśnienia, z jakim nastawieniem wchodziła do programu. Jak przyznała, szła do eksperymentu z ogromną wiarą, że znajdzie swoją drugą połówkę.
Ja przyszłam do tego programu z taką myślą, że naprawdę znajdę super męża, ale no wiadomo, to jest takie trochę ryzyko tak naprawdę, albo się sprawdzi, albo się nie sprawdziprzyznała.
Choć początek wyglądał jak spełnienie marzeń, rzeczywistość okazała się inna.
No niestety w moim przypadku się tutaj, jak wszyscy wiedzą, nie sprawdziło. Nie uważam jednak też, że żałuję, bo to też jest fajne doświadczenie bardzo, udział w takim programiedodała.
Wyobrażenia Kai różniły się również w kwestii realizacji programu.
Nie wyobrażałam sobie tego, że te kamery i ta ekipa, która za nami cały czas chodziła, to będzie takie przebodźcowujące i męczącestwierdziła.
CZYTAJ TEŻ: Jak ubrać się na rozmowę o pracę? Trzy propozycje stylizacji dla mężczyzny
"Ślub od pierwszego wejrzenia 11". Co w małżeństwie Kai i Krystiana było punktem zapalnym?
Kaja szczerze przyznała, że pierwsze chwile z Krystianem dawały nadzieję na zbudowanie szczęśliwego małżeństwa.
Myślę, że też zupełnie inaczej sobie wyobrażałam, jak poznałam już Krystiana na ślubie, że inaczej jednak się potoczą nasze losy, bo na początku zapowiadało się, że będzie naprawdę fajniewyznała.
Uczestniczka wyjaśnia, że dopiero po opadnięciu emocji zaczęli dostrzegać, jak różni są na co dzień.
Myślę, że każdy z nas miał inne oczekiwania wobec siebie i gdzieś na początku byliśmy w takiej, jak to powiedzieć, mrzące trochę poznania się, w początku programu, w tych emocjach takich bardzo wysokichwyjaśniła.
Kłopoty pojawiły się, gdy zaczęła się codzienność.
A potem gdzieś jakby jak już te emocje trochę opadły i trzeba było wejść do normalnego po prostu życia, no to okazało się, że zupełnie inaczej funkcjonujemy, zupełnie mamy inne potrzebyprzyznała.
Miałam wrażenie, że to się tak zaczęło rozpadać, jak pierwszy raz w ogóle ja byłam u Krystiana na cały tydzień i było wiele takich małych rzeczy, które każdemu z nas przeszkadzałypodsumowała.
Największym problemem okazały się codzienne różnice, które narastały z każdym dniem. Inne potrzeby, odmienne rytmy dnia, brak wspólnej przestrzeni do kompromisu – to wszystko sprawiło, że zamiast się do siebie zbliżać, powoli od siebie odchodzili.
Zamiast przełamywać różnice i szukać rozwiązań, każde z nich coraz bardziej trzymało się własnych nawyków. W efekcie związek, który na początku wydawał się najbardziej rokującym w całej edycji, zaczął gasnąć szybciej, niż ktokolwiek przewidywał.
CZYTAJ TEŻ: Zalia wyraża siebie poprzez muzykę i modę. Jej stylizacje wpisują się w najnowsze trendy
Autorka/Autor: Iga Kugiel
Źródło zdjęcia głównego: tvn