- Jak wyglądała walka Whitney Houston z uzależnieniem od narkotyków?
- Na co dokładnie zmarła Whitney Houston i co wykazała sekcja zwłok?
- Dlaczego Whitney Houston straciła swój niesamowity głos?
- W jakim wieku zmarła Whitney Houston?
- Jakie narkotyki brała Whitney Houston?
- Czy Bobby Brown wciągnął Whitney Houston w uzależnienie?
- Jakie były największe sukcesy i rekordy muzyczne Whitney Houston?
- Ile razy Whitney Houston była na odwyku i jak wyglądało jej leczenie?
- Ile lat miałaby dzisiaj Whitney Houston?
Kim była Whitney Houston?
Whitney Elizabeth Houston dorastała w świecie, w którym muzyka była obecna w każdej minucie dnia. Urodzona 9 sierpnia 1963 roku wychowywała się w rodzinie o niezwykle głębokich tradycjach muzycznych. Jej matka, Emily "Cissy" Houston, była cenioną wokalistką gospel i soul, założycielką grupy The Sweet Inspirations. Ojciec, John Russell Houston Jr., pracował jako były wojskowy i urzędnik miejski. Whitney Houston dorastała w otoczeniu wybitnych postaci sceny muzycznej: jej kuzynkami były gwiazdy Dionne i Dee Dee Warwick oraz śpiewaczka operowa Leontyne Price, natomiast Aretha Franklin pełniła rolę jej "honorowej ciotki", a Darlene Love została jej matką chrzestną.
Piosenkarka stawiała pierwsze kroki muzyczne w chórze New Hope Baptist Church w Newark już jako dziecko, a w wieku 12 lat wykonała tam swój pierwszy solowy występ. Choć jej dzieciństwo było przesiąknięte muzyką i wiarą baptystyczną, w okresie nastoletnim Whitney Houston przeżyła rozpad małżeństwa rodziców, do którego doszło po niemal śmiertelnym zawale ojca. Relacja rodziców pogarszała się miesiącami, a głównymi powodami rozwodu były podejrzenia o romans i zaborczość ojca. Separacja i późniejszy rozwód wywarły duży wpływ na jej młodość.
Relacje Whitney Houston
Kiedy w wieku 16 lat Whitney Houston pracowała na obozie letnim, jej losy skrzyżowały się z Robyn Crawford. Między dziewczynami zrodziła się głęboka, romantyczna więź. Choć z czasem - wraz ze zbliżającym się wielkim kontraktem płytowym - ich relacja uczuciowa dobiegła końca, Robyn Crawford pozostała w życiu artystki na długie lata jako jej powierniczka, asystentka i najbliższa przyjaciółka.
Lata 80. przyniosły Whitney Houston nie tylko absolutny wybuch kariery, lecz także sercowe zawirowania. Media bacznie obserwowały jej kroki u boku znanych postaci show-biznesu i sportu - widywano ją z Jermainem Jacksonem, gwiazdorem NFL Randallem Cunninghamem czy aktorem Eddiem Murphym. Zdarzały się też sytuacje wręcz osobliwe, jak w 1991 roku, gdy ojciec wokalistki sugerował raperowi MC Hammerowi, by ten poślubił jego córkę. Whitney Houston szukała jednak miłości, która poruszyłaby jej serce z taką samą siłą, z jaką ona poruszała tłumy na koncertach.
Ta miłość nadeszła w 1989 roku podczas gali Soul Train Music Awards, gdzie spojrzenia Whitney Houston i Bobby’ego Browna spotkały się po raz pierwszy. On był charyzmatycznym "złym chłopcem" sceny R&B, ona - uosobieniem elegancji i doskonałości popu. Mimo przestróg i kontrowersji, w lipcu 1992 roku wzięli ślub.
Wkrótce na świat przyszła ich jedyna córka, Bobbi Kristina. Wspólnie stworzyli przebój "Something in Common", lecz ich codzienne życie z biegiem lat stawało się coraz bardziej gwałtowne i destrukcyjne. Prasa bezustannie donosiła o konfliktach z prawem Bobby’ego Browna, jego aresztowaniach za alkohol, posiadanie narkotyków i przemoc domową. Finałem jednego ze starć pod koniec 2003 roku była interwencja policji i obrażenia na twarzy wokalistki. Po latach pełnych skandali, a nawet udziału w kontrowersyjnym reality show "Being Bobby Brown", Whitney Houston zdobyła się na ostateczny krok - w 2006 roku wystąpiła o separację, a w kwietniu 2007 roku małżeństwo przeszło do historii.
Whitney Houston odniosła ogromny sukces
Kariera Whitney Houston była pasmem nieprawdopodobnych sukcesów. Sprzedała ponad 220 milionów płyt, wyznaczając nowe standardy w branży muzycznej. Jako jedyna artystka w historii zdobyła siedem kolejnych jedynek na liście Billboard Hot 100. Kiedy w 1992 roku na ekrany wszedł film "Bodyguard", a z głośników popłynęły pierwsze nuty a cappella "I Will Always Love You", świat oszalał. Piosenka stała się najpopularniejszym singlem solistki w dziejach, a soundtrack z filmu - najlepiej sprzedającą się ścieżką dźwiękową w historii.
Jednak pod błyszczącą powłoką sukcesu krył się ogromny ciężar. Przejmujące cierpienie związane z poronieniami - w tym jednym przeżytym na planie "Bodyguarda" - oraz ogromna presja sławy pchnęły ją w stronę uzależnień. Spóźnienia na koncerty, odwoływane występy i wychudzone ciało wzbudzały niepokój fanów. W szczerych rozmowach z Diane Sawyer i Oprah Winfrey artystka wyznała, jak potężna była jej walka z narkotykami, z której nie potrafiła wyrwać się mimo sprowadzanych przez matkę nakazów sądowych i powtarzanych terapii odwykowych.
Whitney Houston była uzależniona od narkotyków
Droga Whitney Houston na sam szczyt była imponująca, jednak równie gwałtowny i bolesny okazał się jej powolny upadek, napędzany przez niszczycielskie uzależnienie od narkotyków. Choć pierwsze kontakty ze środkami odurzającymi miały miejsce jeszcze w czasach jej młodości, problem przybrał na sile w latach 90., osiągając apogeum po gigantycznym sukcesie filmu "Bodyguard" i w trakcie burzliwego małżeństwa z Bobbym Brownem. Piosenkarka, żyjąca w klatce bezustannego zainteresowania mediów, szukała w substancjach psychoaktywnych ucieczki od przytłaczającej presji, samotności oraz traumatycznych przeżyć, takich jak bolesne poronienia. Z czasem kokaina, marihuana oraz silne leki uspokajające przestały być jedynie odskocznią, a stały się mroczną codziennością, która całkowicie przejęła kontrolę nad jej życiem. W głośnym wywiadzie z Oprah Winfrey w 2009 roku gwiazda wspominała dni spędzone w odosobnieniu, kiedy potrafiła tygodniami nie wychodzić z domu, zatracając się w nałogu razem z mężem. Toksyczny wpływ substancji odurzających doprowadził do dramatycznego pogorszenia jej stanu psychicznego i fizycznego, a dramatyczne interwencje matki, Cissy Houston, która za pomocą nakazów sądowych i wsparcia policji próbowała zmuszać córkę do zamkniętych terapii odwykowych, przynosiły jedynie krótkotrwałą poprawę.
Nałóg bezpowrotnie zniszczył nie tylko życie osobiste artystki, lecz także uderzył w to, co miała najcenniejszego - jej niesamowity, unikalny talent muzyczny. Wskutek wieloletniego wyniszczania organizmu, palenia substancji chemicznych i skrajnego wycieńczenia, niegdyś czysty, czterooktawowy głos Whitney Houston stracił swoją dawną barwę, elastyczność i moc, stając się chropowaty i niepewny. Publiczność na całym świecie ze smutkiem obserwowała, jak dawna ikona elegancji zmaga się z ogromnymi trudnościami na scenie; odwoływane w ostatniej chwili koncerty, drastyczny spadek wagi, dziwaczne zachowania podczas publicznych wystąpień oraz spóźnienia stały się stałym elementem jej późniejszej kariery. Próby powrotu na rynek muzyczny i kolejne pobyty w ośrodkach leczenia uzależnień nie zdołały już cofnąć ogromnych zniszczeń, jakich w jej ciele i narządzie głosu dokonał wieloletni proces dewastacji. Ostatecznie to właśnie długotrwałe spustoszenie organizmu, w połączeniu z chorobą serca i ponownym sięgnięciem po kokainę, doprowadziło do jej tragicznego finału w hotelowej wannie, pozostawiając świat z poczuciem niepowetowanej straty i obrazem wielkiej gwiazdy zniszczonej przez własne demony.
11 lutego 2012 roku historia wielkiej artystki dobiegła nagłego końca. W eleganckim pokoju hotelu Beverly Hilton, na kilka godzin przed imprezą poprzedzającą rozdanie nagród Grammy, wokalistka została znaleziona nieprzytomna w wannie. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, jej serce przestało bić. Jak wykazały badania, przyczyną tragedii było przypadkowe utonięcie, do którego dołączyły się skutki choroby serca oraz zażycia kokainy.
Odeszła w wieku zaledwie 48 lat. Pogrzeb odbył się tam, gdzie wszystko się zaczęło - w małym kościele w Newark, w którym po raz pierwszy zachwyciła świat swoim śpiewem. Whitney Houston pozostawiła po sobie dorobek, który nie blaknie z upływem lat. Jej niesamowita skala głosu, emocjonalność i niezrównana technika sprawiają, że dla wielu melomanów na zawsze pozostanie niedoścignionym wzorem światowej sceny muzycznej. Dziś wokalistka obchodziłaby 63 urodziny.