TYLKO ONLINE

Mateusz Kmiecik przedawkował kebaby na planie. "Później wszyscy ze mnie darli łacha" [TYLKO U NAS]

Beata Kawka i Mateusz Kmiecik
Beata Kawka i Mateusz Kmiecik w "pytaniach od czapy"
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co się dzieje, gdy aktor po dziewięciu miesiącach ścisłej diety dostanie do zagrania scenę jedzenia kebaba? Jakie są najbardziej osobliwe przesądy teatralne dotyczące tremy przed wyjściem na scenę? W "interAKCJA. Starcie pokoleń" Beata Kawka i Mateusz Kmiecik zmierzyli się z "pytaniami od czapy", dzieląc się rozbrajającymi anegdotami z planów filmowych i kulis szkół aktorskich.
Kluczowe fakty:
  • Kulinarny dramat na planie "Prostej sprawy"
  • Na co Beata Kawka przeznaczyła swoje zarobki?
  • Jakie są przesądy w teatrze?

10 miesięcy diety i 4 kebaby XXL w sześciu dublach. "Byłem nieruchomy"

Mateusz Kmiecik z uśmiechem wspominał przygotowania do roli w serialu "Prosta sprawa". Aby uzyskać sylwetkę wymaganą przez scenariusz, aktor zaangażował się w mordercze treningi przed i w trakcie zdjęć. Przez dziesięć miesięcy jego jadłospis składał się wyłącznie z kurczaka, batatów i warzyw. Wszystko zmieniło się w dniu, gdy scenariusz wymusił na nim zjedzenie posiłku przed kamerą.

Beata Kawka, Małgorzata Czop i Mateusz Kmiecik
Beata Kawka, Małgorzata Czop i Mateusz Kmiecik
W czwartym miesiącu zdjęć zdarzyła się scena, że z Maćkiem jedliśmy kebaby. Pierwszy raz po dziewięciu miesiącach jadłem cokolwiek innego niż kurczak i bataty. I jak się dobrałem do tego kebaba, to przez sześć dubli zjadłem cztery całe kebaby — takie XXL. Nie przewidziałem, że później też są sceny... Byłem już nieruchomy, nie byłem w stanie grać. Później wszyscy ze mnie darli łacha
wyznał Mateusz Kmiecik

Pierwsze duże pieniądze i zachcianki. "Kosztowało to potworne pieniądze"

Gdy padło pytanie o największą bzdurę, na jaką zostały wydane pierwsze zarobione w zawodzie pieniądze, Beata Kawka nie wahała się ani chwili. Wybór padł na zabieg kosmetyczny, który wymagał nie tylko fortuny, ale i ogromnych nakładów czasu.

Beata Kawka nie chciała, by córka została aktorką. Dziś występują razem
Beata Kawka nie chciała, by córka została aktorką. Dziś występują razem
Źródło zdjęcia: Michał Woźniak/East News
Pamiętam, że wydałam pieniądze, żeby sobie przedłużyć włosy. Kosztowało to jakieś potworne pieniądze, a potem co trzy miesiące trzeba było iść i siedzieć tam pięć godzin, żeby odczepiali stare i przyczepiali kolejne. Ja tak trwałam w tym chyba ze dwa lata
przyznała Beata Kawka

Toaleta, trema i... "niewysikiwanie talentu". Absurdy szkół aktorskich

Rozmowa dotknęła również nieodłącznego elementu pracy aktora — tremy przed wyjściem na scenę. Kawka i Kmiecik zgodzili się, że brak stresu oznacza wejście w niebezpieczną rutynę. Przy okazji przywołali anegdoty dotyczące przesądów teatralnych przekazywanych przez legendarne autorytety.

Mateusz Kmiecik
Mateusz Kmiecik
Źródło zdjęcia: MW MEDIA
Zawsze jest trema. Mistrzowie mówili, że jak będziesz czuła, że nie masz tremy, to znaczy, że jest rutyna. (...) A znowu inni mówili, że nie wolno iść do toalety, bo nie można 'wysikać talentu'. To są takie absurdy!
powiedziała Beata Kawka
Słyszałem w szkole anegdotę — nie wiem czy Łomnicki powiedział, czy Zapasiewicz — że jak przed spektaklem nie zaliczasz toalety ze stresu, to znaczy, że jest niedobrze.
dodał Mateusz Kmiecik
Autorka/Autor: Małgorzata Czop