- Dlaczego Macklemore został wyrzucony z trasy Eda Sheerana?
- Co powiedział Ed Sheeran o konflikcie w Strefie Gazy?
- Co Ed Sheeran uważa o działaniach Izraela?
- Czy Macklmeore i inni artyści wrócą do trasy z Edem Sheeranem?
Ed Sheeran przeprosił fanów
Ed Sheeran zagrał w sobotę w Filadelfii w Lincoln Financial Field. Występ zaczął od wyjaśnienia ostatnich kontrowersji wokół swojej trasy koncertowej. Kilka dni wcześniej raper Macklemore, który zawsze podkreślał swoją przyjaźń z Edem Sheeranem, został wycofany z supportu ze względu na swoje otwarte wsparcie Palestyny. Z dziesięciu koncertów udało mu się zagrać jedynie dwa.
Sheeran wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że jest apolityczny, a decyzja dotycząca usunięcia rapera z trasy nie była jego. Naciskać mieli organizatorzy i właściciele stadionów. Po tym fani zaczęli masowo go krytykować i bojkotować, a pozostali supportujący go artyści wycofali się z dalszego udziału w występach.
W sobotę Ed Sheeran przyznał, że musiał podjąć trudne decyzje i zdaje sobie sprawę, że zawiódł fanów. Przeprosił, podkreślając, że nie chciał wchodzić w środek politycznych dyskusji.
"Popełniam błędy i bardzo, bardzo przepraszam. Nie chcę rozczarowywać fanów. Nigdy nie chciałem być piosenkarzem, aktywistą, ale ta sytuacja postawiła mnie w samym środku ważnej i burzliwej dyskusji na temat wolności słowa oraz najbardziej złożonej kwestii politycznej na świecie" - mówił.
Dodał, że przez lata starał się nie komentować polityki, ale ostatnie wydarzenia, go do tego zmuszają.
"To jest jednak kwestia humanitarna i nie mogę już dłużej ukrywać swoich odczuć w tej sprawie" - stwierdził.
Ed Sheeran o stosunku do Izraela
Ed Sheeran odniósł się ze sceny zarówno do ataku Hamasu na Izraelczyków, jak i do tego, co obecnie dzieje się w Strefie Gazy. Podkreślił, że to, co stało się 7 października było tragiczne, ale odwet Izraela jest niewspółmierny i nieuzasadniony.
"To, co wydarzyło się w Izraelu oraz podczas festiwalu 7 października było przerażające i pogłębiło wielowiekowy ból Żydów. To, co dzieje się w Strefie Gazy, jest katastrofalne, nieuzasadnione, nieproporcjonalne. Moje serce pęka na widok skali zniszczeń oraz utraty życia cywilów, w tym dzieci. Nie można też ignorować systemowej niesprawiedliwości, której świadkami jesteśmy na Zachodnim Brzegu" - mówił Sheeran.
Jeszcze przed koncertem artysta opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji z Macklemorem. Ed Sheeran zapewnił, że to nie on podejmował decyzje, a właściciele obiektów, którzy zagrozili, że odwołają koncerty, jeśli weźmie w nich udział raper.
Sheeran zapewnił, że rozmawiał z przedstawicielami obiektów, próbując doprowadzić do kompromisu, jednak się to nie udało. Dodał, że od zawsze chciał być kojarzony jedynie ze swoją muzyką, a nie poglądami politycznymi. Zaznaczył, że brak publicznych wypowiedzi nie oznacza braku poglądów i automatycznej zgody na cierpienie innych.