Jest taka chwila w życiu kobiety, gdy świat zaczyna mówić ciszej, a spojrzenia prześlizgują się obok, jakby ktoś zgasił światło. W tej ciszy wracają obrazy z dzieciństwa, głosy rodziny, pytania o to, czym naprawdę jest kobiecość i czy ma ona termin ważności. Między wspomnieniami a teraźniejszością czai się czarna dziura – wciąga dojrzałe kobiety, obiecując spokój, a dając niewidzialność. Ale są też takie, które nie dają się pochłonąć: zamieniają doświadczenie w siłę, a wątpliwości w paliwo do dalszej drogi. O tym, jak nie zniknąć, jak odnaleźć motywację i sens w kolejnych aktach życia, rozmawiamy z Barbarą Bursztynowicz w cyklu Aleksandry Głowińskiej
#CoZaFacet, który od dekad udowadnia, że telewizja może być jak dobrze skrojony garnitur: elegancka, pełna klasy i zawsze z odrobiną luzu. Ma w sobie coś z gentlemana z dawnych filmów i showmana, który zawsze potrafi porwać publiczność. Jego uśmiech rozświetla każde studio, ale - jak sam przyznaje - życie to nie tylko blask reflektorów. Mówi, że ojcostwo to szkoła miłości i cierpliwości, małżeństwo — układanka z kompromisów, a kariera — miks satysfakcji i wyrzeczeń. Zdradza, że męskość to nie groźne miny i twarde bicepsy, lecz odpowiedzialność i czułość. O tym, jak "Idź na całość" zmieniło jego życie, dlaczego nie został nauczycielem wychowania fizycznego i jaki jest sekret jego małżeństwa w rozmowie z Aleksandrą Głowińską opowiedział Zygmunt Chajzer.
#CoZaKobieta! W świecie, gdzie gwiazdy pojawiają się i gasną szybciej niż posty na Instagramie, ona potrafi zatrzymać spojrzenie i uwagę. Ma styl, który trudno zaszufladkować: trochę dziewczyny z sąsiedztwa, trochę divy gotowej podbić największe sceny. Potrafi rozkochać w sobie jurorów talent show i równie łatwo porwać tłum na letnim festiwalu. Plotki, flesze, wywiady – to wszystko bywa dodatkiem, ale centrum jej świata zawsze pozostaje muzyka. Bo to właśnie ona sprawiła, że o nazwisku
Zawsze uśmiechnięty, nienagannie ubrany i gotów na każdą rozmowę — Mateusz Hładki przez lata stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego show-biznesu. Ale za telewizyjnym błyskiem kryje się facet z krwi i kości — wrażliwy, świadomy siebie i… gotowy na ojcostwo. W szczerej rozmowie z Aleksandrą Głowińską w cyklu #CoZaFacet opowiada o tym, jak z chłopaka pełnego kompleksów wyrósł na pewnego siebie mężczyznę, który nie boi się mówić o emocjach, mierzyć z hejtem i robić kariery na własnych zasadach. Bo Mateusz Hładki to nie tylko twarz z ekranu. To gość z charakterem, który wie, czego chce — od życia i od siebie.