Tomasz Kot o łączeniu tacierzyństwa z aktorstwem. "Odmówiłem paru naprawdę fajnych rzeczy" [TYLKO U NAS]

Tomasz Kot
Tomasz Kot o łączeniu tacierzyństwa z aktorstwem. "Odmówiłem paru naprawdę fajnych rzeczy" [TYLKO U NAS]
Tomasz Kot w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą zdradził, w jaki sposób udaje mu się łączyć tacierzyństwo z aktorstwem. Artysta przyznał, że nigdy nie wyjeżdża z domu na długo, a w przeszłości odmówił udziału w kilku ważnych projektach po to, by spędzić czas z rodziną. "Jak słyszę, że jakiś aktor od dziewięciu miesięcy nie zszedł z planu, to myślę sobie: trzymam kciuki, żeby z dziećmi się dogadać" - powiedział Tomasz Kot w tvn.pl.

Tomasz Kot o łączeniu tacierzyństwa z aktorstwem

Tomasz Kot to nie tylko uznany aktor, ale przede wszystkim szczęśliwy mąż i tata dwójki dzieci. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą z tvn.pl artysta wyznał, jaki ma sposób na połączenie pracy z aktywnym tacierzyństwem.

Pamiętam, że najdłuższa przerwa to były trzy miesiące. Byłem na planie przez trzy miesiące, wróciłem i trzy miesiące, kiedy ma się małe dzieci, to jest bardzo dużo. Pomyślałem sobie, nigdy więcej tak nie mogę zrobić. Nigdy, bo bardzo tęskniłem. I proszę mi wierzyć, bo dużo jest propozycji
- powiedział Tomasz Kot.

Tomasz Kot w kwestii rozłąki z rodziną od wielu lat stosuje jedną ważną zasadę: po tym, jak weźmie udział w jakimś dużym projekcie, potem na pewien czas przestaje pracować.

Czasami proponowane są mi jakieś bardzo duże rzeczy, ale moja odpowiedź jest taka: "nie stary, bo pracuję teraz ostro i po prostu muszę mieć wolne, bo jakbym nie był w domu pięć, sześć miesięcy, to dzieci trochę zapominają o mnie, ja o dzieciach".

Tomasz Kot odmówił kilku ważnych projektów, by być z rodziną

W dalszej części rozmowy Tomasz Kot podkreślił, że nie wyobraża sobie zostawić swoich dzieci na długi czas, by poświęcić się kręceniu filmów. Podkreślił, że w przeszłości odmówił udziału w kilku projektów właśnie z tego powodu.

Jak słyszę, że jakiś aktor od dziewięciu miesięcy nie zszedł z planu, to myślę sobie: trzymam kciuki, żeby z dziećmi się dogadać. Przyjęliśmy taki system, że jak robię coś dużego, to potem jest wolne, odcinam się. Odmówiłem paru takich naprawdę fajnych rzeczy
- mówił Tomasz Kot w tvn.pl.

Co więc robi Tomasz Kot, gdy ma przerwę między planami? Odpowiedź jest prosta: bierze na siebie większą część domowych obowiązków i daje przestrzeń swojej żonie. Aktor przyznał, że właśnie wtedy ładuje swoje baterie.

Ładuję baterie, zawożąc dzieci do szkoły, robiąc jedzenie i po prostu starając się normalnie żyć. I wtedy moja żona sobie gdzieś leci, gdzieś sobie wyfruwa i coś robi, a ja po prostu jestem z tymi moimi najukochańszymi ludźmi.
Tomasz Kot
Tomasz Kot
Źródło: MWMEDIA