Joanna Jabłczyńska ze łzami w oczach. Poruszające nagranie. "Jeśli chcecie się z kimś spotkać, po prostu to zróbcie"
- Co dodała Joanna Jabłczyńska?
- O co zaapelowała Joanna Jabłczyńska?
Joanna Jabłczyńska podzieliła się druzgocącym wyznaniem
Na opublikowanym nagraniu Joanna Jabłczyńska pokazała… nierozpakowany telewizor. Jak wyjaśniła, kupiła go z myślą o pani Kazimierze - pensjonariuszce domu pomocy społecznej, która marzyła o własnym odbiorniku.
Historia zaczęła się od listu seniorki, skierowanego do Świętego Mikołaja. Kobieta pisała w nim o samotności i braku kontaktu z rodziną, prosząc o telewizor, który pozwoliłby jej choć na chwilę oderwać się od smutnej codzienności.
Aktorka postanowiła spełnić to marzenie. Niestety - nie zdążyła.
Na początku grudnia dostałam informację, że pani Kazimiera nie żyje- wyznała z trudem powstrzymując emocje.
Telewizor, który miał być symbolem wsparcia i radości, pozostał nierozpakowany. Stał się natomiast czymś znacznie więcej - przypomnieniem o tym, jak kruche jest życie.
Joanna Jabłczyńska zaapelowała do swoich odbiorców
W dalszej części nagrania Joanna Jabłczyńska podzieliła się refleksją o przemijaniu, przywołując słowa swojej przyjaciółki. Jej przekaz był prosty, ale niezwykle mocny.
Jeśli chcecie się z kimś spotkać, po prostu to zróbcie. Jeśli chcecie do kogoś zadzwonić, nie odkładajcie tego- zaapelowała.
Te słowa wyraźnie poruszyły odbiorców. Pod nagraniem natychmiast pojawiły się setki komentarzy - zarówno od fanów, jak i znanych osób, które nie kryły wzruszenia. Wśród nich znalazły się m.in. Maffashion, Olga Kalicka czy Karolina Skiba. Internauci dziękowali aktorce za szczerość i przypomnienie o tym, co naprawdę ważne. Wielu przyznało, że historia pani Kazimiery skłoniła ich do refleksji nad własnymi relacjami i odkładanymi decyzjami.
Czytaj też: Ralph Kaminski zaskoczył u Kuby Wojewódzkiego. "Maryla Rodowicz jest dla mnie bardziej seksi niż Doda"