- Czym jest judytowanie?
- Czy będzie kontynuacja "Nigdy w życiu!"?
- Jak Danuta Stenka dowiedziała się o judytowaniu?
Danuta Stenka szczerze o fenomenie Judyty Kozłowskiej
Judytowanie to trend, który w ostatnich miesiącach zrobił furorę na TikToku i szybko wyszedł poza ramy zwykłej internetowej mody. Inspirowany postacią Judyty Kozłowskiej, granej przez Danutę Stenkę, z filmu "Nigdy w życiu", stał się symbolicznym manifestem slow life - ucieczki od pośpiechu, presji i ciągłego "więcej, szybciej, lepiej". W jego centrum znajdują się drobne, codzienne rytuały: praca w ogrodzie, chwila z książką, długie spacery bez celu czy świadomy kontakt z naturą. To trend, który zamiast perfekcji i sukcesu na pokaz, proponuje budowanie szczęścia na własnych zasadach - często w ciszy, spokoju i z dala od zgiełku.
Danuta Stenka przyznaje, że o fenomenie tzw. judytowania dowiedziała się… w centrum handlowym. Zwykła, codzienna sytuacja - pytanie o lokalizację sklepu - niespodziewanie zamieniła się w krótką lekcję internetowych trendów. Młoda osoba, z którą aktorka chwilę wcześniej rozmawiała, wróciła tylko po to, by upewnić się, czy Danuta Stenka wie, że jej filmowa bohaterka stała się viralem.
Aktorka nie ukrywa, że była kompletnie zaskoczona. Nie śledzi trendów, nie funkcjonuje w social mediach, a mimo to co jakiś czas ktoś - pod teatrem, na ulicy - uświadamia jej, że Judyta znów jest na językach. Tym razem nie za sprawą telewizji, a krótkich filmików, memów i nostalgicznych przeróbek.
Danuta Stenka podkreśla, że choć sama nie "doświadcza" internetu, czuje ogromną radość z tego, że film sprzed ponad dwóch dekad trafia do zupełnie nowego pokolenia. Jak zauważa, kiedyś historią Judyty żyły ich mamy, dziś - młodsze dziewczyny reinterpretują ją po swojemu, nadając jej nowy kontekst.
Wiem, że coś się dzieje. Dowiedziałam się o tym przez przypadek od napotkanej w centrum handlowym, zahaczonej przeze mnie - pytałam ją, czy wie, gdzie jest konkretny sklep - młodej osoby. Powiedziała mi, po czym rozeszłyśmy się każda w swoją stronę i po chwili wróciła do mnie i mówi: "Przepraszam, ale czy pani wie, że w internecie teraz jest coś takiego jak judytowanie itd.?" Mówię: "Jezu, nie mam zielonego pojęcia". Kiedyś pod teatrem młoda osoba też powiedziała mi o tym. Także ja wiem, że coś się dzieje, ale nie doświadczyłam tego, albowiem mnie tam nie ma [w mediach społecznościowych]- wytłumaczyła w wywiadzie dla Telemagazynu.
Czy "Nigdy w życiu" wróci?
Choć dla wielu Danuta Stenka jest dziś twarzą jednego z najbardziej rozpoznawalnych filmów romantycznych w Polsce, sama nie uważa się za ikonę internetowej popkultury. Wręcz przeciwnie - aktorka z rozbrajającą szczerością przyznaje, że skoro jej tam nie ma, trudno jej poczuć skalę tego fenomenu.
Wiem, że coś się dzieje i jest to dla mnie coś fantastycznego, że pana pokolenie czy młodsi od pana czy ciut starsi znają ten film, bo przecież to jest film sprzed dwudziestu dwóch lat. Właściwie to zainteresowane były nim mamy tych młodych dziewczyn, które w tej chwili prawdopodobnie przerabiają go po raz drugi w internecie czy obrabiają w jakiś sposób- powiedziała w wywiadzie z Telemagazynem.
Wie, że "coś się dzieje", ale pozostaje obserwatorką z zewnątrz. I właśnie ten dystans sprawia, że całe zjawisko odbiera jako coś fantastycznego, a nie przytłaczającego. Judyta, jak się okazuje, funkcjonuje dziś zupełnie niezależnie od swojej odtwórczyni - żyje własnym, internetowym życiem.
Na koniec rozmowy padło pytanie, które musiało paść: czy "Nigdy w życiu" ma szansę na kolejną odsłonę? Danuta Stenka odpowiedziała z typowym dla siebie błyskiem i ironią,
Nigdy w życiu bym nie powiedziała, że nigdy w życiu kontynuacji "Nigdy w życiu"- podsymowała.
Można powiedzieć, że Judyta już wróciła - tylko w zupełnie innej formie. I być może to właśnie internet jest dziś jej naturalnym sequelem.
Czytaj też: Anna Wyszkoni wspomniała walkę z rakiem. "Zaczęły pojawiać się problemy natury psychicznej"
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: x-news