- Z jakim problemem zmagał się Sebastian Fabijański?
- Kto pomógł Sebastianowi Fabijańskiemu w trudnym okresie finansowym?
- Dlaczego Sebastian Fabijański trafił do szpitala psychiatrycznego?
Szokujące wyznanie Sebastiana Fabijańskiego. Pożyczał pieniądze od mamy
Choć Sebastian Fabijański regularnie informuje o nowościach aktorsko-muzycznych, jego przeszłość nie zawsze wiązała się z samym pasmem sukcesów. W najnowszej rozmowie z serwisem Fakt, gwiazdor otwarcie przyznał, że jego życie obfitowało w liczne trudności. W pewnym momencie brakowało mu pieniędzy na podstawowe wydatki.
Po wielu wydarzeniach, które miały miejsce w tak zwanym międzyczasie, o których nie wiedzieli ludzie... Mieli jakiś obraz tego, co się dzieje, i że ja żyję, cały czas śpię na pieniądzach. Było kompletnie inaczej- wyznał.
Aktor ujawnił, że w nie był w stanie samodzielnie pokryć kosztów wynajmu mieszkania i musiał zwrócić się o pomoc do matki. To właśnie jej fundusze pozwoliły mu przetrwać kryzys.
Musiałem pożyczać na wynajem mieszkania pieniądze od matki. W pewnym momencie, więc całe szczęście, że żyję. Mogłem przez chwilę skorzystać z jej pomocy w tym zakresie. Więc, żeby powiedzieć delikatnie, było bardzo niekolorowo- dodał.
Sebastian Fabijański mierzył się z problemami psychicznymi. Konieczna była hospitalizacja
Warto wspomnieć, że już w przeszłości Sebastian Fabijański ujawniał dramatyczne kulisy swojej codzienności. Mierząc się z atakami paniki oraz zaburzeniami lękowymi trafił do prywatnego szpitala psychiatrycznego. Życie w ciągłym napięciu sprawiło, że hospitalizacja okazała się ostatnią deską ratunku.
Myślę, że mój pobyt w szpitalu psychiatrycznym swego czasu przyniósł do mojego życia model dbania o psychikę i troszczenia się o nią. Problemy psychiczne są często bardzo wstydliwe [...] Ja bardzo długo zwlekałem i doprowadziłem się do takiego stanu, że musiałem po prostu iść do szpitala, bo nie było innej możliwości- wyjawił w rozmowie z serwisem Plotek.
CZYTAJ TEŻ: Grzegorz Halama o samotym ojcostwie. "Najpoważniejsza rola, jaką w życiu dostałem"