Jej ślub trwał 15 minut. Marta Wierzbicka-Sokolik wraca pamięcią do momentu ceremonii. "Szliśmy na żywioł"

Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka ujawnia tajemnice "Na Wspólnej"! Co powiedziała na kanapie w "Gogglebox. Przed telewizorem"?
W maju 2025 roku świat internautów obiegła radosna wiadomość dotycząca Marty Wierzbickiej. Aktorka serialu TVN "Na Wspólnej" poinformowała, że zdecydowała się sformalizować związek z wieloletnim partnerem. Niecały rok po ślubie, gwiazda wróciła pamięcią do wydarzenia, przyznając, że nie obyło się bez licznych wpadek. "Działaliśmy trochę po omacku" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kiedy odbył się ślub Marty Wierzbickiej-Sokolik?
  • Gdzie odbył się ślub Marty Wierzbickiej-Sokolik?
  • Jak nazywa się mąż Marty Wierzbickiej-Sokolik?
  • Jak ślub wspomina Marta Wierzbicka-Sokolik?

Nie tylko miłość. Marta Wierzbicka-Sokolik zdradziła powód decyzji o ślubie

Choć wielu fanów mogło spodziewać się romantycznej historii rodem z filmów, Marta Wierzbicka-Sokolik wyraźnie przyznaje, że jej decyzja o ślubie cywilnym była znacznie bardziej złożona. Aktorka przez długi czas nie była przekonana do małżeństwa i podkreślała, że postanowienie o zawarciu małżeństwa zapadło dopiero po siedmiu latach związku z partnerem Janem Sokolikiem. Kluczową rolę odegrały m.in. kwestie zdrowotne i formalne ograniczenia.

W pewnym momencie zaczęłam chorować i zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jeśli trafiłabym do szpitala, to mój partner nie mógłby mnie odwiedzić i dowiedzieć się, co mi jest. To straszne, że trzeba myśleć w takich kategoriach, ale tak wygląda rzeczywistość. Mimo że ktoś ci jest najbliższy na świecie i jesteś z nim od lat, dopóki nie weźmiecie ślubu, nie masz prawa zapytać o jego zdrowie. Niemniej jednak jestem bardzo szczęśliwa, że zdecydowaliśmy się na ten krok. Jesteśmy nie tylko mężem i żoną, ale też najlepszymi przyjaciółmi. Dobrze nam ze sobą
- wyznała.

Ślub cywilny pary odbył się 24 maja 2025 roku w Warszawie. Po niecałym roku, gwiazda "Na Wspólnej" przyznaje, że ceremonia była rozpoczęciem nowego rozdziału w jej relacji miłosnej.

My się długo docieraliśmy. Pierwsze lata naszego związku to była ciężka przeprawa. Ale dziś rozumiemy się bez słów i lubimy spędzać ze sobą czas. Mam poczucie, że po ślubie łącząca nas więź jeszcze bardziej się umocniła. Oboje mamy poczucie, że tworzymy rodzinę
- dodała.
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka
Źródło: mw media

Marta Wierzbicka-Sokolik wspomina moment ślubu. Nie obyło się bez wpadek

W dalszej części rozmowy, Marta Wierzbicka-Sokolik ujawniła, iż sama ceremonia była pełna nieprzewidzianych sytuacji. Brak pełnego przygotowania sprawił, że ślub stał się spontanicznym doświadczeniem.

Zaliczyliśmy sporo wpadek, ale szliśmy na żywioł. W ogóle nie wiedzieliśmy, na czym będzie polegał i jak będzie wyglądał ślub cywilny w Pałacu Ślubów. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na nasze pytania. Działaliśmy trochę po omacku. Bazowaliśmy na wspomnieniach moich koleżanek, które wyszły za mąż w niedalekiej przeszłości
- wyjawiła.

Ceremonia w Pałacu Ślubów trwała kilkanaście minut, a moment sformalizowania związku był dla pary wyjątkowo emocjonalnym wydarzeniem. Małżonkowie postawili na kameralność, zapraszając wyłącznie najbliższych.

Ostatecznie okazało się, że wszystko trwało 15 minut. I nieskromnie mogę powiedzieć, że nasz ślub był super. Zaprosiliśmy tylko najbliższe nam osoby. Na zmianę śmialiśmy się i wzruszaliśmy razem z naszymi gośćmi. Było bardzo energetycznie, na luzie, tak po naszemu. Czy coś bym zmieniła? Pewnie tak. Ale nie ma sensu już do tego wracać. Natomiast nie powiedziałabym, że to był najpiękniejszy dzień w moim życiu. Staram się żyć tak, by każdy dzień był wyjątkowo piękny
- podsumowała.
Marta Wierzbicka
Marta Wierzbicka
Źródło: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Michał Wiśniewski tęskni za Mandaryną? Internauci nie mają złudzeń. "On tylko Ciebie prawdziwie kochał"