Jej człowieczy los nie był bajką ani snem. Anna German zbyt szybko pożegnała się z wielką sceną

"Twórcy. Legendy. Ludzie" - Anna German
Halina Benedyk - "Mamy po 20 lat"
Źródło: TVN
"Twórcy. Legendy. Ludzie" to autorski cykl Aleksandry Piwowarczyk na tvn.pl, który przybliża sylwetki największych ikon XX wieku - artystów, muzyków, aktorów i reżyserów, którzy na zawsze zmienili oblicze kultury. Jak wyglądała ich droga do wielkiej kariery? Z jakimi problemami mierzyli się w codziennym życiu? Poznajcie historię Anny German - piosenkarki śpiewającej w siedmiu językach, której międzynarodowa sława nie odebrała skromności i radości z codziennego dnia.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kim była Anna German?
  • Z jakiej rodziny pochodziła Anna German?
  • Jakie wykształcenie miała Anna German?
  • Czy Anna German miała męża?
  • Czy Anna German miała dzieci?
  • Jakie przeboje wylansowała Anna German?
  • W jakich językach śpiewała Anna German?
  • Jakie konsekwencje miał dla Anny German wypadek we Włoszech?
  • Na co chorowała Anna German?
  • Kiedy zmarła Anna German?

Jej dzieciństwo było ciągłą ucieczką. Anna German dumnie szła po swoje 

Śpiewała w siedmiu językach, występowała na międzynarodowych konkursach. Jej udział we włoskim festiwalu w San Remo był jak los na loterii. Anna German urodziła się 14 lutego 1936 r. w Urgenczu (ówczesny ZSRR, dziś Uzbekistan). Jej ojciec, Eugen Hörmann (Eugeniusz German), pochodzący z Niemiec, został aresztowany i rozstrzelany przez NKWD w 1938 roku, gdy Anna miała zaledwie dwa lata. Matka, Irma Martens, wraz z córką przeszła dramatyczną drogę przez wygnanie (od syberyjskich Osinników po uzbekistański Taszkent). W 1946 roku razem z Anną repatriowała się do Polski i zamieszkała we Wrocławiu.

Bardzo wcześnie straciłam ojca. Wszystkie obowiązki musiała przejąć moja matka. Pracowała od rana do nocy, dlatego na zabawę, na bliski kontakt już prawie nie było czasu. Pracę miała bardzo wyczerpującą, była nauczycielką. Dlatego cały obowiązek i radość wychowywania spadł na moją babcię 
- cytuje słowa Anny German portal Polskie Radio 24.

W 1955 roku Anna German ukończyła wrocławskie liceum. Tuż po nim podjęła naukę na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie w 1962 roku uzyskała tytuł magistra geologii. Jej praca dyplomowa dotyczyła budowy geologicznej okolic Zatonia.

"Była najlepszą piosenkarką swojego pokolenia". Anna German nie miała sobie równych

Równocześnie z edukacją na uniwersytecie, artystka rozwijała swoją karierę wokalną. Została dostrzeżona przez Bogusława Litwińca, dzięki któremu dołączyła do studenckiego Teatru "Kalambur". Jej kariera na deskach nie trwała długo - stawiała wówczas pierwsze kroki w ośrodkach telewizyjnych czy audycjach radiowych. W 1962 roku, za namową koleżanki zgłosiła się na przesłuchania do wrocławskiego konkursu Estrada. Pomyślnie przeszła casting i odbyła trasę koncertową po Polsce. W tym roku zdała także egzamin na Artystę Estrady przed komisją Ministerstwa Kultury.

W 1963 roku, Anna German wzięła udział w III Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie, gdzie za wykonanie utworu "Tak mi z tym źle" otrzymała drugą nagrodę. W 1964 roku, za "Tańczące Eurydyki" (utwór skomponowany przez Katarzynę Gärtner) otrzymała drugą nagrodę na 2. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Sukces na scenie sprawił, że wokalistka otworzyła się na międzynarodowy rynek. Odbyła trasę koncertową w ZSRR oraz zagrała koncert dla berlińskiej telewizji. Wydała także rosyjskojęzyczny album pt. "Anna German". W 1964 roku, za "Tańczące Eurydyki" odebrała dwie nagrody na 4. Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie - I nagrodę w dniu polskim i III w dniu międzynarodowym.

Kariera wokalistki rozwijała się w błyskawicznym tempie. Zagrała koncerty w NRD, Czechosłowacji, Francji, Anglii czy Portugalii. W 1966 roku, wraz z grupą polskich wokalistów odbyła swoje tournée po USA i Kanadzie, występując m.in. w Carnegie Hall.

Cokolwiek bym powiedział o Ani German, będzie to za mało. Uważam, że była najlepszą piosenkarką swojego pokolenia [...] Nie należała do kategorii chimerycznych, kapryśnych gwiazd. Zawsze skromna, jeździła autokarem razem z orkiestrą. Inne piosenkarki żądały taksówek, osobnych samochodów - ona nie. Przystosowywała się do każdych warunków
- wspomniał Stefan Rachoń w książce "Tańcząca Eurydyka. Anna German we wspomnieniach" Marioli Pryzwan.

Anna German śpiewała łącznie w siedmiu językach: polskim, rosyjskim, niemieckim, włoskim, hiszpańskim, angielskim i po łacinie.

Nie tylko powodzenia na wielkiej scenie. Anna German odnalazła spełnienie w życiu prywatnym

W 1960 roku, jeszcze w czasie edukacji na Uniwersytecie Wrocławskim, na drodze Anny German pojawił się Zbigniew Tucholski - pracownik naukowy w Katedrze Metaloznawstwa Politechniki Warszawskiej. Poznali się nad wrocławskim basenem, gdzie szybko wpadli sobie w oko. Mężczyzna regularnie pojawiał się na jej koncertach, czekając z bukietem kwiatów. Na wspólną przyszłość musieli jeszcze trochę poczekać.

Anna German nie zgodziła się na jego pierwsze oświadczyny, argumentując to zbyt krótkim okresem zapoznania się. Przez długi czas tworzyli parę na odległość. Po drugich zaręczynach (tym razem z pozytywną odpowiedzią), wzięli ślub cywilny 23 marca 1972 roku. Niedługo potem, zamieszkali na warszawskim Żoliborzu.

Dopełnieniem miłości małżonków był syn Zbigniew Ivarr, który przyszedł na świat w 1975 roku. To wówczas Anna German podjęła decyzję o zawieszeniu kariery, by skupić się na wychowaniu pociechy.

Macierzyństwo wypełniło mój czas bez reszty. Maleńkie dziecko jest ogromnie absorbujące
- opowiadała w wywiadzie dla "Gospodyni".

Tragiczny wypadek przerwał jej karierę. Anna German nie wahała się wrócić na scenę

W 1966 roku Anna German podpisała trzyletni kontrakt z włoską firmą fonograficzną, która otworzyła jej drzwi na zachód. Jej piosenki były puszczane w radiu, a ona zyskała sympatię tamtejszych słuchaczy. Rok później, jako pierwsza Polka w historii, wystąpiła na 7. Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo. W lipcu 1967 roku, jako pierwsza cudzoziemka w historii, zaśpiewała na 15. Festiwalu Piosenki Neapolitańskiej.

Pasmo sukcesów wokalistki przerwał wypadek samochodowy, któremu uległa wracając z koncertu z Forli. W drodze do Mediolanu, kierujący kompozytor Renato Serio, zasnął za kierownicą, powodując kolizję. Anna German z poważnymi obrażeniami trafiła do kliniki Madre Fortunata Toniolo. Diagnoza złamanego kręgosłupa i dużej utraty krwi nie napawała entuzjazmem - lekarze ocenili, że resztę życia spędzi na wózku inwalidzkim.

Odczułam nagle kilka wstrząsów, jakby samochód znalazł się na okropnych kocich łbach zamiast na gładkiej jak lustro szosie. Wszystko trwało ułamki sekundy. Odczułam - doskonale to pamiętam - paniczny strach przed spaleniem żywcem w samochodzie
- cytuje jej słowa portal Plejada.

Po powrocie do Polski, artystka przechodziła rehabilitację w warszawskich oraz wrocławskich placówkach. Jej powrót do zdrowia trwał trzy lata. To wówczas, mogła liczyć na wsparcie ukochanego Zbigniewa Tucholskiego, który trwał u jej boku. W tym okresie napisała także książkę autobiograficzną pt. "Wróć do Sorrento?", która rozeszła się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy.

Powrót na scenę i diagnoza nowotworu. Anna German walczyła do końca

W 1970 roku, Anna German powróciła na scenę. To właśnie podczas koncertu "Tobie, Warszawo" zorganizowanym w Sali Kongresowej z okazji 25. rocznicy wyzwolenia Warszawy, zaśpiewała przeboje "Człowieczy los" i "Być może". W marcu tego samego roku otrzymała tytuł warszawianki roku. Wydała album "Człowieczy los", za którego wysoką sprzedaż otrzymała certyfikat złotej płyty w Polsce. Kolejne nagrody - na festiwalach w Sopocie i Opolu, ugruntowały jej rosnącą pozycję w środowisku artystycznym.

Jednakże, w połowie lat 70., wokalistka otrzymała diagnozę, która wywróciła jej świat do góry nogami - nowotwór kości. Wraz z podjętym leczeniem, nie zrezygnowała z koncertowania. Wyruszyła w trasę do ZSRR oraz Australii. Na początku lat 80., nastąpił u niej nawrót choroby zdiagnozowanej później jako mięsak kości. Po pogorszeniu się stanu zdrowia, artystka odwołała wszystkie zaplanowane koncerty.

21 maja 1982 roku Anna German przyjęła chrzest w obrządku Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Niestety, los okazał się bezlitosny. Piosenkarka zmarła 25 sierpnia 1982 roku, w wieku zaledwie 46 lat. Jej pogrzeb odbył się na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie.

Artystka pozostawiła pogrążonych w żałobie - męża Zbigniewa Tucholskiego i wówczas 7-letniego synka Zbigniewa Ivarra. Ale przede wszystkim piosenki, które stały się niekwestionowaną częścią polskiej historii.

CZYTAJ TEŻ: Gustaw Holoubek nazwał go najwybitniejszym polskim reżyserem filmowym. Wojciech Jerzy Has na zawsze zmienił kino