Katarzyna Bujakiewicz wspomina przyjaźń z Anną Przybylską. "Miałyśmy trochę wywalone na ten zawód"
Katarzyna Bujakiewicz szczerze o przyjaźni z Anną Przybylską
Kariera nie była dla nich najważniejsza. Katarzyna Bujakiewicz i Anna Przybylska ceniły przede wszystkim własną niezależność oraz możliwość decydowania o tym, jak spędzają czas. Aktorka do dziś pamięta, że jej przyjaciółka potrafiła zaplanować obowiązki tak, by nic nie zakłóciło rodzinnego życia.
My z Anią byłyśmy bardzo, bardzo podobne do siebie. Powiedzmy sobie szczerze, miałyśmy trochę wywalone na ten zawód. On był przy okazji, życie było przede wszystkim. Pamiętam, na Piątkowie u Ani był taki kalendarz i tam było zaznaczone, kiedy na pewno, nawet jak zadzwoni Wajda, Ania nie pojedzie na plan- mówiła Katarzyna Bujakiewicz w rozmowie z Maksem Behrem.
Katarzyna Bujakiewicz przez lata słyszała uwagi dotyczące swojej nieobecności na warszawskich wydarzeniach branżowych. Mieszkała poza stolicą, a próby i obowiązki zawodowe nie zawsze pozwalały jej uczestniczyć w życiu towarzyskim środowiska. Znajomość z Anną Przybylską pomogła jej zrozumieć, że nie musi nikomu tłumaczyć się ze swoich wyborów.
To jak poznałam Anię, to poczułam, że to, co robię, że trzymam się trochę z daleka od Warszawy, od tego świata show-biznesu, jest ok, bo zawsze wszyscy mnie stygmatyzowali, że nie bywam, nie przyjeżdżam. Ja zawsze tłumaczyłam się odległością, że Szczecin, że daleko, że próby, że potem Poznań też był nadal daleko, że można wszystko to, co robimy, robić, a nie trzeba być tutaj na miejscu, że można mieć normalne swoje życie- wyznała w podcaście.
Katarzyna Bujakiewicz wyznała, czego nauczyła się od Anny Przybylskiej
Kiedy Anna Przybylska mieszkała w Poznaniu, Katarzyna Bujakiewicz pomagała jej również w domowych obowiązkach.
Prowadziłyśmy takie naprawdę nudne, normalne życie. Byłam takim wsparciem, pomocą domową, można by było powiedzieć, w domu Ani, jak jeszcze mieszkała w Poznaniu- wspominała aktorka.
Ta relacja wpłynęła również na podejście Katarzyny Bujakiewicz do macierzyństwa i prowadzenia domu. Przyjaciółka pokazała jej, że codzienność nie musi być idealnie uporządkowana, a rodzinne szczęście często kryje się w spontanicznych decyzjach.
Nauczyła mnie tego, że też z taką lekkością można wychowywać dzieci, że ten dom nie musi być tak serio prowadzony, że można zapakować się całą rodziną i wyjechać gdzieś- opowiadała Katarzyna Bujakiewicz.