Radosław Majdan szczerze o początkach związku z Małgorzatą Rozenek
Radosław Majdan nie ukrywa, że wejście w relację z Małgorzatą Rozenek-Majdan wiązało się z czymś więcej niż tylko uczuciem. Prezenterka miała już dzieci, a były piłkarz doskonale rozumiał, że deklaracja miłości oznacza również gotowość do wzięcia odpowiedzialności za wspólną codzienność. W rozmowie z Mateuszem Hładkim podkreślił, jak ważna była dla niego szczerość od samego początku. To był też moment, w którym prywatnie dojrzał.
Przede wszystkim masz świadomość, że twoja kobieta ma dzieci, że jest poważną osobą, że jeżeli deklarujesz jej miłość, to coś za tym musi iść. Pamiętam, jak Małgosia na początku zadała mi pytanie, czy jestem tego pewny. Powiedziałem: Tak, zaufaj mi, a nie zawiedziesz się. I pamiętam to do dzisiaj, bo uważam, że to był też fundament tego, że Małgosia mogła mi zaufać, co było ważne- mówił Radosław Majdan w podcaście "Zbliżenie".
Radosław Majdan przyznał, że zdawał sobie sprawę z tego, jak jego burzliwa przeszłość mogła wpływać na odbiór ich związku
Umówmy się, ja miałem niewiele do stracenia albo nic. To ona, kiedy mówiła, że spotyka się z Majdanem, musiała wysłuchiwać, albo wszyscy otwierali szeroko oczy, więc ja też miałem tę świadomość, tak jak Ci powiedziałem, że każdy pracuje na to, co później gdzieś o nim mówią. Pewne rzeczy były przekrzywione, były przerysowane, jeżeli chodzi o mnie, ale pewne rzeczy rzeczywiście na mnie sobie zapracowałem- dodał.
Radosław Majdan dla ukochanej całkowicie zmienił swoje życie
Piłkarz ukrywał też, że wspólne życie z Małgorzatą Rozenek-Majdan oznaczało dla niego istotną zmianę. Wraz z uczuciem pojawiły się codzienne obowiązki związane z opieką nad dziećmi, a dotychczasowy styl życia stopniowo odszedł w przeszłość. Jak zaznaczył, nie traktował tego jednak jako wyrzeczenia, lecz jako naturalny etap dojrzewania. Para ostatecznie wzięła ślub i doczekała się wspólnego syna, Henryka.
Kiedy się zaangażowałem, już byliśmy z Małgosią, to weszły obowiązki wobec dzieci. Odwozisz je do szkoły, odbierasz je, razem spędzacie czas, wchodzicie na spacery, więc de facto zupełnie w naturalny sposób gdzieś to moje życie kawalerskie poszło na bok. Bez jakiegoś poświęcenia wręcz cieszyłem się, że żyję tak, jak żyję, że nagle w tym życiu wszedł większy spokój, że jest Małgosia. Osoba, którą kocham, która dała mi tyle ciepła zaufania cudownych chwil. Można powiedzieć, że to był taki kolejny etap, kiedy się zmieniłem i tak ostatecznie dojrzałem- przyznał Radosław Majdan.