- Jak Julia Chatys radziła sobie z oceną wyglądu i gry jako 11-latka.
- Kogo Julia nazywa swoimi pierwszymi nauczycielami zawodu?
- Jak Julia Chatys wspomina pracę na planie jako dziecko?
Jak Julia Chatys radzi sobie z hejtem i oceną widzów?
Julia Chatys była gościnią w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". W rozmowie opowiedziała o swoich początkach w zawodzie. Na planie stanęła już jako dziecko. Dorastała pod czujnymi spojrzeniami widzów. Jak wspomina tamte czasy?
W dzisiejszych czasach hejt w social mediach jest chlebem powszednim, ale Julia Chatys mierzyła się z publiczną oceną, zanim świat usłyszał o influencerach. Jako dziecko-aktor musiała wypracować mechanizmy obronne, o których jej rówieśnicy nie mieli pojęcia.
Julia przyznaje, że choć wrażliwość ma wciąż tę samą, życie nauczyło ją odporności: — Wszystko odczuwam, wszystko analizuję, wszystko bardzo mocno przeżywam, ale odporności uczę się z każdym dniem, projektem albo jego brakiem.
Jak wyglądały początki kariery Julii Chatys?
Początki kariery Julii Chatys to nie tylko serialowa codzienność, ale spotkania z absolutnymi ikonami polskiego ekranu. Już jako 11-latka prowadziła koncerty w Sali Kongresowej, mając u boku Jana Nowickiego czy Grażynę Szapołowską.
- Miałam 11 lat albo 12. No, niezła jazda! — wspomina z uśmiechem.
Czy Julia Chatys żałuje, że grała w dzieciństwie?
Pytanie o utracone dzieciństwo często wraca do osób, które wcześnie zaczęły zarabiać na siebie. Julia Chatys do tematu podchodzi jednak z dużym sentymentem, wspominając m.in. plan filmu "Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego.
To była przyjemna praca. Bardzo wracam do czasów „Wenecji”. Tam, mimo tego, że byli sami dorośli — Magda Cielecka, Agnieszka Grochowska — to my, dzieci, mieliśmy stworzony przez nich nasz światek. W ogóle nie odczuwało się tej pracypowiedziała Julia Chatys