Joanna Krupa o pracy na planie "Top Model" i córce Ashy
Joanna Krupa od lat jest jedną z najważniejszych postaci "Top Model". W nowym sezonie programu w jury pojawi się także Klaudia El Dursi, która podobnie jak Krupa jest mamą. Anna Pawelczyk-Bardyga zapytała modelkę, jak sama łączy intensywną pracę na planie z macierzyństwem i czy Asha towarzyszy jej podczas nagrań.
Joanna Krupa przyznała, że córka zazwyczaj zostaje w domu, kiedy ona pracuje. W tym czasie opiekę nad nią przejmuje babcia lub ojciec dziewczynki. Asha kilka razy pojawiła się jednak na planie "Top Model".
– Wiesz co, często jest tak, że ona właśnie ze mną nie jeździ na plan. Zostawiam ją w domu z moją mamą albo jest ze swoim ojcem. Była kilka razy ze mną na planie, ale myślę, że dziecko w jej wieku już się troszkę nudzi i chce więcej. Pamiętam, jak kiedyś nagrywaliśmy, cały czas troszkę przeszkadzała, bo chciała być tam, gdzie nagrywaliśmy, a wiadomo, trzeba szanować czas każdego. Tak naprawdę jej nie zabieram, bo wiem, że chciałaby być przy mnie cały czas, a kiedy muszę nagrywać, muszę się skupić na nagraniach. Wiesz, przyzwyczaiła się, że jest okej, kiedy mamy nie ma, bo jestem w pracy, a ona jest w domu i wie, że wieczorem wrócę. Najgorzej jest, kiedy wyjeżdżam na kilka dni bez niej. Wtedy jest duży dramat, ale poza tym się przyzwyczaiła - mówiła Joanna Krupa.
Joanna Krupa zdradziła, jak Asha reaguje na jej wyjazdy
Modelka podkreśliła, że z czasem córka nauczyła się, że nieobecność mamy związana z pracą jest czymś naturalnym. Znacznie trudniejsze są jednak dla Ashy momenty, kiedy Joanna Krupa musi wyjechać na dłużej.
Anna Pawelczyk-Bardyga dopytała, z kim w takich sytuacjach zostaje córka modelki.
Joanna Krupa wyjaśniła, że Asha może wtedy liczyć zarówno na babcię, jak i swojego ojca. Jednocześnie przyznała, że wraz z wiekiem dziewczynki rozłąki stają się dla niej coraz trudniejsze.
– Wiesz co, u mnie w domu, z moją mamą i z moim byłym. Tak naprawdę przyzwyczaiła się do tego, odkąd była mała, ale teraz, im jest starsza, tym jest gorzej, bo nie chce, żebym wyjeżdżała. Mówi: „Mama, nie musisz lecieć, ten bilet wyrzuć. Nie musisz pracować, możesz zostać w domu”. Strasznie chciałaby ze mną jechać, ale akurat w tym tygodniu zaczęła szkołę. W listopadzie będzie miała 7 lat - mówiła.