Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert
Przyjaźń Anny Dymnej z Janem Englertem i Beatą Ścibakówną trwa od lat. Aktorka jest matką chrzestną ich córki, Heleny Englert, która rozwija własną karierę artystyczną. W rozmowie w podcaście "Co u nich słychać?" Anna Dymna przyznała jednak, że nie zawsze udaje jej się utrzymywać z chrześnicą tak bliską relację, jakiej by chciała.
Ktoś niedawno mnie o to pytał. Ona jest moją chrzestną córeczką. Ja jestem chrzestna matka jej. Mam wyrzuty sumienia, bo rzadko mam z nią kontakt. Jak była mniejsza, to było łatwiej, ale teraz...- wyznała.
Aktorka pamięta moment, gdy po raz pierwszy zobaczyła Helenę Englert na scenie. Wspominała także wzruszające spotkanie za kulisami spektaklu "Wesele" w reżyserii Jana Klaty, do którego doszło w obecności Beaty Ścibakówny.
Jak graliśmy "Wesele" w reżyserii Klaty, to Helenka przyszła za kulisy i Beatka Ścibakówna przyszła za kulisy i to było takie wzruszające. A ja potem poszłam na "Hamleta". Pierwszy raz widziałam Helenę na scenie. Świetna jest- opowiadała Anna Dymna.
Anna Dymna o krytyce, z jaką mierzy się Helena Englert
W podcaście poruszono również kwestię krytyki, z którą mierzy się młoda aktorka. Prowadzący zasugerował, że część komentarzy może wynikać z jej rodzinnych powiązań. Anna Dymna nie miała wątpliwości, jak ocenia Jana Englerta, i podkreśliła, że wiele się od niego nauczyła.
Englert to jest jeden z najmądrzejszych ludzi, jakiego znam. On jest tak pracowity, tyle lat jest w tym zawodzie. Był i dyrektorem i rektorem i jest niezwykły. Z nim się tak cudownie przebywa i on mądre rzeczy mówi. Też dużo się uczyłam z Janka. Jeździliśmy po tym świecie i patrzyłam, jak on się zachowuje w różnych momentach. I tak się patrzę teraz na rodzinę Janka, jak się zachowują i jestem z nimi. Kibicuję im po prostu- podsumowała Anna Dymna.