Sarsa miała stanąć na ślubnym kobiercu. "Nie zawsze ci, których kochamy, zostają z nami na zawsze. Czasami przenoszą się do innego świata" [TYLKO U NAS]
- O czym opowiedziała Sarsa w wywiadzie po Sopot Festival 2026?
- Sarsa mogła stracić słuch?
- Na jaką chorobę chorowała Sarsa?
- Z jakim utworem Sarsa i EMO walczyli o Bursztynowego Słowika 2026?
- Czym jest otoskleroza, na którą cierpi Sarsa, i jak wyglądało leczenie wokalistki?
- Jakie znaczenie miał dla Sarsy udział w konkursie o Bursztynowego Słowika 2026?
- Kim jest EMO i jak wyglądała jego współpraca z Sarsą przy singlu "Zostań"?
- Jak Sarsa radzi sobie z pracą w studiu nagraniowym po operacji uszu?
Sarsa mogła całkowicie stracić słuch
Występ na kultowej sopockiej scenie miał dla artystki podwójny wymiar - stanowił nie tylko powrót do miejsca, gdzie sama stawiała pierwsze kroki i które obserwowała z perspektywy widza, lecz także stał się symbolicznym powrotem do samej siebie po trudnym okresie w życiu. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą z tvn.pl Sarsa nie ukrywała, że stanięcie przed sopocką publicznością po latach niepewności co do stanu zdrowia wywołało w niej ogromny ładunek emocjonalny.
Był właśnie takim nostalgicznym powrotem do przeszłości, bo ja również tutaj rozpoczynałam swoją karierę, a jeszcze wcześniej oglądałam występy jako widz. To transcendentne doświadczenie, kiedy marzenia nagle się spełniają i stajesz na tej scenie. Przez ostatnie lata nie było dla mnie oczywiste, że wrócę do Sopotu, ponieważ moja kariera stała pod znakiem zapytania ze względu na chorobę uszu i związane z nią problemy zdrowotne. Tym bardziej ten powrót do sopockiej publiczności był dla mnie bardzo osobistą historią - również powrotem do samej siebie. Nie ukrywam, że bardzo się wzruszam, kiedy o tym myślę. Zawsze pojawiają się emocje, gdy mówisz o pogoni za marzeniami i przeszkodach, które napotykasz po drodze. Każdy z państwa z pewnością ma swoje marzenia, ale także problemy z ich realizacją. Cieszę się, że dzisiaj mogłam świętować muzykę, słysząc ją i widząc uśmiechnięte twarze publiczności- wspomniała wzruszona.
Gdy dziennikarka przypomniała, że piosenkarce groziła całkowita utrata słuchu - co dla wokalistki stanowi najgorszy z możliwych scenariuszy - Sarsa otworzyła się na temat walki z otosklerozą i trudnych operacji chirurgicznych.
Trafiłam takie mało szczęśliwe bingo. Nie ma chyba nic gorszego, ale zawsze staram się nadawać pozytywne znaczenie trudnościom, które pojawiają się w moim życiu. Tak też było z diagnozą otosklerozy. Jestem po dwóch operacjach. Usunięto mi własne kosteczki słuchowe, a w ich miejsce wstawiono tytanowe protezy. Słyszę więc inaczej, ale wciąż mogę pracować w studiu- wyznała Sarsa.
Sarsa straciła bliską osobę
Występ w duecie z EMO wyróżniał się niesamowitą nostalgiczną energią oraz symboliczną oprawą wizualną. Sarsa pojawiła się na scenie w białej stylizacji przypominającej suknię ślubną. W rozmowie z tvn.pl artystka odsłoniła kulisy tej stylizacji, zdradzając przejmującą historię ze swojego życia prywatnego.
Współpraca z Emo jest dla mnie bardzo wzruszająca, ponieważ udało nam się stworzyć niezwykle nostalgiczny utwór, w który każde z nas włożyło własne doświadczenia i historie. To utwór o samotności i potrzebie bliskości. Dzisiaj jestem ubrana jak do ślubu - i nie jest to przypadek. W moim życiu wydarzyła się historia, która miała zakończyć się ślubem. Okazuje się jednak, że nie zawsze ci, których kochamy, zostają z nami na zawsze. Czasami przenoszą się do innego świata- zdradziła.
Piosenka "Zostań", z którą duet stanął do walki o Bursztynowego Słowika 2026, stała się dla obojga wykonawców przestrzenią do przepracowania trudnych emocji - samotności i ogromnej potrzeby bliskości. Sarsa podkreśliła, że widok wzruszonych twarzy widzów zgromadzonych w sopockim amfiteatrze był dla niej dowodem na to, jak prawdziwa i uzdrawiająca potrafi być muzyka.