Justyna Steczkowska zabiera głos w sprawie burzy wokół Kseni Ngo! "Świetnie wychowałam swojego syna"
- Co Justyna Steczkowska powiedziała o burzy wokół wypowiedzi swojej przyszłej synowej, Kseni Ngo?
- Jak Leon Myszkowski i Kseniya Ngo dzielą się wydatkami i kosztami życia w swoim związku?
- Dlaczego nagranie Kseni Ngo i Leona Myszkowskiego wywołało falę złośliwych komentarzy w sieci?
- Kto finansuje zagraniczny ślub oraz wyjazdy Leona Myszkowskiego i jego narzeczonej?
- Jak Kseniya Ngo odpowiedziała na zarzuty internautów, że jest utrzymanką swojego partnera?
Tak wygląda podział wydatków u Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo
Cała burza rozpoczęła się od deklaracji pary dotyczącej przygotowań do nadchodzącego, zagranicznego ślubu. Kseniya Ngo otwarcie przyznała, że całościowe koszty uroczystości pokrywa jej narzeczony. Gdy w sieci pojawiły się oskarżenia i zarzuty o brak niezależności finansowej, zakochani postanowili odpowiedzieć na złośliwe wpisy z uśmiechem i humorem.
W opublikowanym nagraniu wyjaśnili, że Leon Myszkowski bierze na swoje barki koszty wynajmu mieszkania oraz pokrywa wydatki na wspólne wakacje. Kseniya Ngo z kolei reguluje bieżące rachunki, dba o zakupy spożywcze, dba o ubrania i opłaca utrzymanie kotów. Szybko wyszło jednak na jaw, że opłaty te dokonywane są... z wykorzystaniem jednej karty kredytowej należącej do Leona Myszkowskiego. Sytuacja ta wywołała lawinę komentarzy ze strony internautów, na które Kseniya Ngo odpowiedziała kolejnym materiałem, podkreślając swoją samowystarczalność przy jednoczesnym oczekiwaniu męskiej odpowiedzialności od partnera.
Justyna Steczkowska staje w obronie Kseni Ngo
Do narastającej w mediach dyskusji postanowiła dołączyć matka Leona Myszkowskiego. W rozmowie z serwisem Telemagazyn Justyna Steczkowska stanęła po stronie narzeczonej swojego syna, wyrażając dumę z dojrzałej postawy pierworodnego.
Gwiazda odniosła się do sytuacji z charakterystycznym dla siebie dystansem i klasą.
Ja znam poglądy Kseni. Uważam, że każdy ma prawo myśleć to, co chce i wymagać od swojego mężczyzny tego, czego chce. Zawsze doceniałam niezależność kobiet, uważam, że w ogóle niezależność jest najlepszym afrodyzjakiem w związku. Ale jeśli ma takiego mężczyznę, który pozwala jej być niezależną w pełni, a do tego jeszcze płaci jej rachunki, to uważam, że świetnie wychowałam swojego syna. Brawo, Leon. I brawo, Kseniya, że potrafi to wyegzekwować, spoko- powiedziała Justyna Steczkowska.