TYLKO ONLINE

Maria Pakulnis surowo ocenia młode pokolenia aktorów. "Myślą, że jak grają od dziecka w serialu, to wszystko potrafią"

Klatka kluczowa-793491
Maria Pakulnis o młodszym pokoleniu
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jak wyglądała edukacja artystyczna w czasach, gdy za dorabianie na statystowaniu groziło wydalenie ze studiów, i z jakim nastawieniem młodzi twórcy wchodzą dziś na plan? W najnowszym odcinku interAKCJA. Starcie pokoleń Maria Pakulnis podzieliła się niezwykle szczerymi refleksjami na temat mistrzów, pokory w zawodzie oraz trudnych zderzeń z nowym pokoleniem aktorów.

Strach w szkole teatralnej i tajne statystowanie z biedy

Maria Pakulnis i Mayu Gralińska-Sakai gościły w podcaście Małgorzaty Czop "interAKCJA. Starcie pokoleń". Opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z pracą w zawodzie.

Maria Pakulnis
Maria Pakulnis
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Wspominając lata spędzone w murach szkoły teatralnej, Maria Pakulnis zwróciła uwagę na ogromny rygor i realia ekonomiczne, z jakimi mierzyli się wówczas studenci. Każdy krok musiał być przemyślany, ponieważ władze uczelni surowo karały za podejmowanie jakiejkolwiek aktywności zawodowej przed odebraniem dyplomu.

Nie mógł się rektor o tym dowiedzieć, bo wyrzuciliby ze studiów. A trzeba było czasami coś dorobić, bo była bieda. Po cichu się statystowało i tak dalej. Ale to było w ukryciu, żeby nikt się nie dowiedział. Był strach
mówiła Maria Pakulnis

Maria Pakulnis o lekcji od Mai Komorowskiej i dzisiejszym brak pokory

Mimo trudnych warunków dawne środowisko artystyczne otoczone było wybitnymi autorytetami, od których młodzi aktorzy mogli czerpać wiedzę z ogromnym szacunkiem. Pakulnis z sentymentem przywołała sytuację, kiedy legendarna Maja Komorowska zwróciła jej uwagę na scenie.

Maria Pakulnis
Maria Pakulnis o trudnych doświadczeniach
Źródło zdjęcia: Michał Woźniak/East News
Dla mnie to był zaszczyt, jak nie wiem. Czy Maja Komorowska kiedyś do mnie na scenie podeszła po próbie i powiedziała: słuchaj, a może tutaj ten akcent sobie przenieś. Spłonęłam w ogóle, byłam szczęśliwa. To znaczyło, że ona mnie słuchała, że ona dzieli się ze mną, żebym coś lepiej zrobiła w tym momencie.
opowiadała Pakulnis

Zupełnie inaczej wygląda to dzisiaj, gdy próba życzliwego podzielenia się doświadczeniem z młodszą koleżanką z planu spotkała się z zaskakującą reakcją. Pakulnis przytoczyła sytuację, w której jej wskazówka wywołała u młodej aktorki oburzenie.

Coś takiego spotkało mnie raz w życiu i jej reakcja była taka dosyć dziwna, więc dałam sobie już spokój. Myślę sobie: dobra, dziecko, idź swoją drogą, życzę ci szczęścia. (...) Już więcej nigdy słowa ci nie powiem. Rodzaj buty takiej jest w niektórych, bo jak myślą, że grają od dziecka w serialu, to znaczy, że już wszystko potrafią
skwitowała aktorka

Zdaniem wybitnej aktorki takie podejście to prosta droga do artystycznego zamknięcia się w ślepym zaułku.

- To jest najgorsze, co się może wydarzyć w głowie młodego człowieka, bo to jest szuflada, to jest ograniczenie siebie. Trzeba umieć słuchać, trzeba umieć się uczyć i to nie znaczy, że moje pokolenie się do dzisiaj nie uczy. Każdego dnia się uczysz – podsumowała Maria Pakulnis, dodając, że prawdziwy rozwój wymaga ciągłego odkrywania nieznanych przestrzeni.

Autorka/Autor: Małgorzata Czop