- Czym zajmuje się córka Agustina Eguroli?
- Ile lat ma Carmen Egurrola?
- Jak Agustin Egurrola wypowiedział się na temat technologii?
Agustin Egurrola szczerze o wpływie technologii na jego córkę
Agustin Egurrola w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą nie ukrywa, że choć wychował się w czasach, gdy dominowała telewizja i tradycyjne media, dziś sam funkcjonuje również w świecie cyfrowym. Jak zauważył, życie w dużej mierze przeniosło się do internetu i mediów społecznościowych.
Jednocześnie podkreślił, że dynamiczna rzeczywistość sieci - pełna szybkich emocji i natychmiastowych reakcji - potrafi być bardzo wciągająca. Jego zdaniem dotyczy to praktycznie każdego, ale szczególnie młodych ludzi, którzy dorastają już w erze smartfonów i social mediów.
To już też jest mój świat i na pewno widzę, że tam przeniosło się życie. Oczywiście staram się mieć tę równowagę, ale wymaga to też ogromnego wysiłku, bo ten świat szybkich emocji i szybkich strzałów wciąga każdego- powiedział Agustin Egurrola.
Jako ojciec stara się więc rozmawiać ze swoją córką, Carmen, o tym, że świat pokazywany w internecie nie zawsze jest prawdziwy. Tancerz przyznał jednak, że takie rozmowy bywają trudne.
Jak mówił, czasem ma poczucie, że przegrywa tę walkę z technologią, co budzi w nim niepokój. Mimo to nie zamierza się poddawać i uważa, że rolą rodzica jest konsekwentne pokazywanie dzieciom, gdzie kończy się wirtualna rzeczywistość, a zaczyna prawdziwe życie.
Staram się z nią o tym rozmawiać, ale te rozmowy przebiegają bardzo trudno. Staram się, żeby moja córka, zdawała sobie sprawę, że to do końca nie jest prawdziwy świat. Ale często przegrywam tę walkę i to mnie niepokoi. Wydaje mi się jednak, że nie można się poddawać - trzeba będzie ją z całej siły wyciągać z tego świata.- opowiedział juror "Mam talent".
Agustin Egurrola o pasji swojej córki
Agustin Egurrola podkreślił jednak, że ma powód do radości. Jego córka znalazła pasję, która pozwala jej funkcjonować w świecie poza ekranem telefonu.
Carmen Egurrola, która w listopadzie tego roku skończy 18 lat, tańczy i regularnie uczestniczy w zajęciach, gdzie spotyka się z rówieśnikami i rozwija swoje umiejętności. Zdaniem choreografa właśnie takie aktywności są najlepszym antidotum na nadmierne korzystanie z technologii.
Mam jednak tę radość, że ma pasję - tańczy - i to, moim zdaniem, bardzo ją socjalizuje: wychodzi na zajęcia, ćwiczy razem z rówieśnikami. Wiem, że to jest antidotum na to, co się dzieje- powiedział.
Tancerz zaznaczył, że nie chce narzucać córce swojej drogi zawodowej. Choć taniec jest ogromną częścią jego życia, nie oczekuje, że dziewczynka koniecznie pójdzie w jego ślady.
Najważniejsze jest dla niego to, by miała w życiu coś, co daje jej radość i motywację do działania. Jak podkreślił, jeśli dziecko znajdzie swoją prawdziwą pasję, rolą rodzica jest wspierać je w każdej decyzji.
Chciałbym, żeby miała radość i żeby miała swoją pasję, a ojciec pomoże w każdej decyzji. Najważniejsze, żeby miała w życiu coś, co ją naprawdę nakręca- podsumował.
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Reporter: Anna Pawelczyk-Bardyga