- Czy Barbara Bursztynowicz popiera dopłaty do emerytur dla artystów?
- Co na temat realiów rynku pracy w kulturze ujawniła Barbara Bursztynowicz?
- Jak wygląda sytuacja emerytalna wielu osób związanych z kulturą?
Barbara Bursztynowicz stoi w obronie środowiska artystycznego
Dyskusja wokół planowanych dopłat do składek emerytalnych dla osób wykonujących zawody artystyczne wywołała w Polsce ogromne emocje. Projekt zakłada wsparcie twórców o niższych dochodach poprzez częściowe finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak głosy krytyczne, sugerujące, że artyści oczekują szczególnego traktowania.
Do debaty postanowiła włączyć się Barbara Bursztynowicz. Aktorka zdecydowanie nie zgadza się z narracją, która sprowadza ludzi kultury do roli osób żyjących kosztem państwa. Jak podkreśliła, twórcy wykonują zawód mający realny wpływ na życie odbiorców.
Wiem, że są aktorzy, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, bo często są opłacani bardzo źle i mają niewiele propozycji zawodowych, ale chcą pracować, żeby realizować swoje powołanie i pasję artystyczną- wyznała w rozmowie dla serwisu Plejada.
Gwiazda podkreśliła, że ludzie rozpoczynający pracę w branży artystycznej, liczą, że ciężka praca i determinacja otworzy im drogę do kariery. Niestety, nie zawsze pokrywa się to z realiami rynku.
Patrząc z mojego, aktorskiego punktu widzenia, mogę powiedzieć, że kto raz stanął na deskach scenicznych, temu trudno się z nimi rozstać do końca życia. Oczywiście, można zmienić zawód i przejść do innej profesji, ale większość, szczególnie młodych ludzi wierzy, próbuje i liczy, że los się do nich uśmiechnie- dodała.
Barbara Bursztynowicz ujawniła realia branży artystycznej. Nie godzi się na zarzuty
W dalszej części rozmowy, Barbara Bursztynowicz ujawniła, że większość pracowników artystycznych nie może liczyć na umowę o pracę i regularne odprowadzanie składek. W praktyce przekłada się na brak stabilności i zabezpieczenia emerytalnego.
Większość aktorów pracuje na umowie o dzieło i nie ma stałych dochodów. Tylko nieliczni mają etat w teatrze i wtedy to właśnie teatr płaci za nich składki ZUS-owskie, oczywiście z ich dochodów- powiedziała.
Gwiazda nie kryła emocji, odnosząc się do negatywnych opinii kierowanych w stronę środowiska artystycznego. Według niej, opinie o "darmozjadach" są krzywdzące i nie uwzględniają wkładu w tworzenie kultury kraju.
Nie wolno głosić, że artyści są darmozjadami. To jest najgorsza potwarz dla nas. Sztuka i kultura są ważnymi elementami życia społecznego, wpływającymi na wyobraźnię, emocje, wrażliwość i rozwój intelektualny odbiorców. Dzięki artystom świat jest lepiej rozumiany. Jesteśmy naprawdę ważni- podsumowała.