Adam Woronowicz o sukcesie. Uderzyła mu kiedyś "sodówka"? "To mnie nauczyło pokory" [TYLKO U NAS]
Adam Woronowicz o sukcesie w aktorstwie. Sława przyszła do niego późno
Choć ma na koncie wieloletnią karierę i rozpoznawalność, Adam Woronowicz wciąż uchodzi za jednego z najbardziej zdystansowanych i skromnych aktorów w branży. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą artysta podkreślił, że być może wynika to z faktu, że na swoją pozycję pracował latami. Nie była to szybka ani łatwa ścieżka, a na największe sukcesy musiał długo poczekać.
To późno przyszło i dużo mnie to kosztowało i to nie była taka łatwa droga i przez wiele lat ja bym mógł tylko pomarzyć, żeby w pewnych rzeczach wziąć udział. W sumie to spotkało mnie w dość późnym wieku, tak dobrze po czterdziestce, kiedy tam się zaczęło to naprawdę hulać na takim poziomie, o którym możemy powiedzieć dzisiaj- mówił Adam Woronowicz dla tvn.pl.
Bądź na bieżąco
Adam Woronowicz o popularności. Uderzyła mu kiedyś do głowy "sodówka"?
Mimo to już wcześniej nie narzekał na brak pracy. Jak mówił, był aktywny zawodowo, choć nie zawsze w świetle reflektorów. W jego ocenie doświadczenia te nauczyły go dystansu. Adam Woronowicz zwrócił także uwagę, że w tym zawodzie nic nie jest dane na stałe.
Grałem zawsze dużo w teatrach, miałem jakiś taki zwrot w teatrach telewizji, ale pod takim względem medialnym to myślę, że te ostatnie lata. I to mnie chyba nauczyło takiej pokory, że z tym bardzo różnie bywa. I że czasami to łatwo przychodzi, a czasami trzeba na to długo poczekać, ale w sumie to jest jakaś przygoda. Jestem na tyle świadomy tego, że raczej wolę się do tego nie przywiązywać, żeby ta sodówka nie odbiła. Więc staram się twardo chodzić po ziemi [...]- podkreślił.
Autorka/Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga