- Ile lat ma Maja Bohosiewicz?
- Dlaczego Maja Bohosiewicz przechodzi kryzys wieku średniego?
- Czy Maja Bohosiewicz zrobiła BBL?
Maja Bohosiewicz przeżywa kryzys wieku średniego?
Maja Bohosiewicz od lat pozostaje aktywna w świecie show-biznesu, choć jej droga zawodowa nie była oczywista. Próby aktorskie ostatecznie ustąpiły miejsca działalności w sieci i rozwojowi własnej marki modowej, a popularność przyniosły jej m.in. programy telewizyjne.
W listopadzie celebrytka skończyła 35 lat, co, jak sama przyznała, uruchomiło lawinę niespodziewanych przemyśleń. Na instagramowym profilu opublikowała serię zdjęć, do których dołączyła długi opis, wypunktowując symptomy rzekomego "middle life crisis".
Podobno w middle life crisis ludzie kupują sportowe auta. Natomiast ja... Kupiłam sportowe auto. Zaczęłam się zastanawiać czy moja praca naprawdę daje mi satysfakcję. Uznałam rozejm z moimi siwymi włosami i przestałam je wyrywać. Czasami (!) nie wykłócam się o rację, tylko upajam błogim spokojem po magicznych słowach: no tak, o tym nie pomyślałam. Nie biorę do siebie ciszy - rozumiem, że niektóre relacje będą on and off- napisała.
Na liście pojawiły się również głębsze refleksje: kwestionowanie zawodowej satysfakcji, większa akceptacja siwych włosów czy zmiana podejścia do konfliktów i relacji międzyludzkich. Maja Bohosiewicz przyznała, że coraz częściej wybiera spokój zamiast walki o rację i uczy się akceptować fakt, że nie wszystkie relacje są stałe.
Maja Bohosiewicz przyznała się do korzystania z medycyny estetycznej
Na kolejnych slajdach Maja Bohosiewicz poruszyła również temat medycyny estetycznej. Otwarcie przyznała, że skorzystała z dwóch zabiegów: lasera tulowego oraz BBL. Wśród obserwatorek szybko pojawiły się pytania o to, jaki dokładnie zabieg kryje się pod skrótem BBL, który bywa kojarzony z brazylijskim liftingiem pośladków.
Celebrytka rozwiała wątpliwości, precyzując, że chodziło o zabieg wykonywany na twarz, mający na celu poprawę jakości i kolorytu skóry - BroadBand Light. Jak dodała, zaczęła również interesować się innymi procedurami estetycznymi, choć równie ważna stała się dla niej praca nad wewnętrznym spokojem.
Zrobiłam laser tulowy i BBL. Zaczęłam googlować wycinanie powiek. Uczę się spowolniać ruchy i wchodzić w spokojną energię, bo mam poczucie, że zaczyna mi nie wypadać zachowywać się jak dzierlatka. Zaczynam czuć, że uroda szybko przemija i warto inwestować w inne assety, żeby tworzyć dobry związek na lata- wyznała.
Maja Bohosiewicz podsumowała swoje rozważania refleksją, że uroda nie jest dana raz na zawsze, dlatego coraz większą wagę przykłada do rozwijania "innych atutów", które mają znaczenie w budowaniu trwałych relacji i długofalowego poczucia spełnienia.
Czytaj też: "Dirty dancing" doczeka się kontynuacji. Jennifer Grey wraca jako "Baby"
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA