Maja Bohosiewicz poszła do pierwszej pracy, gdy była nastolatką. "Nie cierpię, jak ktoś mi coś każe albo zabrania"

Maja Bohosiewicz
Czego tata nie nauczył Soni Bohosiewicz?
Maja Bohosiewicz została zapytana przez fana, czy kiedykolwiek w dorosłym życiu brakowało jej pieniędzy. Aktorka przyznała, że do pierwszej pracy poszła, gdy była jeszcze nastolatką. Gwiazda wytłumaczyła, że od zawsze chciała być niezależna finansowo od swoich rodziców i marzyła, by samej o sobie decydować.

Maja Bohosiewicz została zapytana, czy kiedykolwiek nie miała pieniędzy

Maja Bohosiewicz nie ukrywa, że lubi życie w dostatku. Celebrytka dorobiła się sporego majątku: może pochwalić się kilkoma nieruchomościami, a także własnymi biznesami. Maja Bohosiewicz dochodziła do tego latami: na początku rozwijała się jako aktorka, a potem została pełnoprawną influencerką i bizneswoman. W międzyczasie nie zapomniała także o budowaniu udanego życia prywatnego: wyszła za mąż i doczekała się dwójki dzieci.

Maja Bohosiewicz, mimo że od lat mieszka poza granicami Polski, lubi utrzymywać stały kontakt z fanami z ojczyzny. Ostatnio gwiazda zorganizowała Q&A, podczas którego została zapytana o to, czy w jej dorosłym życiu był chociaż jeden moment, w którym brakowało jej pieniędzy.

Maja Bohosiewicz zdradziła wówczas, że pierwszą pracę podjęła, gdy była jeszcze nastolatką.

Od 16. roku życia zarabiam na siebie sama 
- wyznała Maja Bohosiewicz.

Maja Bohosiewicz poszła do pierwszej pracy, gdy była nastolatką

Maja Bohosiewicz w dalszej części wpisu na InstaStories wyznała, że poszła do pracy w wieku nastoletnim, ponieważ nie chciała być zależna od rodziców.

Mój tata zawsze mówił, jak krzyczałam, że będę robiła, co chcę, jak skończę 18 lat: "Będziesz robiła, co chcesz, jak będziesz się sama utrzymywać". Nie cierpię, jak ktoś mi coś każe albo zabrania, więc roznosiłam ulotki zapraszające na darmowe szoty na rynku w Krakowie i dostałam rolę w Teatrze Słowackiego. Potem przyszedł serial, potem drugi i tak zaczęło się kręcić, że utrzymywałam się sama. To nie były jakieś niewyobrażalne pieniądze, ale dawałam radę
- tłumaczyła Maja Bohosiewicz.