Królowa Kamila wybrała drogocenną broszkę. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Nie od dziś wiadomo, że każde publiczne wyjście królowej Kamili wywołuje spore zainteresowanie. Jedną z okazji, która na długo zapisała się w pamięci internautów był ostatni dzień tegorocznego wyścigu Royal Asort. To właśnie 21 czerwca, 77-latka zdecydowała się na niezwykły gest – założyła na siebie broszkę należącą niegdyś do królowej Marii.
Luksusowa biżuteria, składająca się z potrójnej kokardy oraz delikatnego wisiorka w kształcie kwiatu, doskonale komponowała się z jej śnieżnobiałą suknią.
Według informacji firmy jubilerskiej Steven Stone, wartość diamentowej broszki szacowana jest na około 108 tysięcy dolarów, czyli niemal 390 tysięcy złotych.
Królowa Camilla przełamuje tradycję. Tej broszki nie odważyła się założyć nawet Elżbieta II
Nie wszyscy wiedzą, że broszka była prezentem dla Marii Teck (babki królowej Elżbiety II) na jej ceremonię ślubną z królem Jerzym V. Biżuteria została zakupiona przez Alice von Rothschild, członkinię rodziny bankierskiej. W latach 30. XX wieku, klejnot nosiła królowa matka. Od 1936 roku, przez następne dziesięciolecia nie był widziany na żadnej z członkiń brytyjskiej rodziny królewskiej. Nie założyła go nawet Elżbieta II, podczas wielu lat panowania.
Jak zauważyła Emma Shacklock, królewska korespondentka "Woman&Home", gest Kamili to z pewnością podkreślenie ciągłości królewskich tradycji. Publiczne zademonstrowanie broszki miało szczególne znaczenie dla jej męża - króla Karola III.
"Król Karol był niesamowicie związany ze swoją babcią, więc każda związana z nią biżuteria ma dla niego i jego żony szczególne znaczenie. W końcu pierścionek zaręczynowy królowej Kamili należał niegdyś do królowej matki" - podkreśliła.
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images