Meghan Markle przyłapana na kolejnym kłamstwie? Tym razem podpadła... pokazując warzywa!

Meghan Markle
Karol III przyjeżdża do Polski. Anna Senkara: To będzie dla niego ogromne przeżycie
Źródło: tvn.pl
Meghan Markle po raz kolejny znalazła się w ogniu internetowej krytyki – tym razem nie przez wywiady, stylizacje czy rodzinne konflikty, a... zdjęcie warzyw. Księżna Sussex opublikowała na Instagramie pozornie niewinne ujęcie kosza pełnego plonów z domowego ogródka. Jednak czujni internauci szybko zauważyli coś, co ich zdaniem jest po prostu niemożliwe. "To warzywa ze wszystkich pór roku jednocześnie" – grzmią komentujący, oskarżając Meghan Markle o kolejne wizerunkowe naciąganie rzeczywistości. Czy naprawdę coś tu się nie zgadza?
Kluczowe fakty:
  • Meghan Markle przyłapana na kłamstwie?
  • Internauci oburzeni zdjęciem opublikowanym przez Meghan Markle

Meghan Markle w ogniu krytyki. Chodzi o warzywa

Na oficjalnym profilu marki Meghan Markle pojawiło się zdjęcie kosza wypełnionego świeżymi warzywami. Kukurydza, cukinie, papryki, cebule, a nawet brokuły miały pochodzić z przydomowego ogródka księżnej. Na fotografii widać też jej psa Mię, który z zaciekawieniem wącha zbiory.

Szybko jednak uwagę internautów przykuło coś innego niż sam urok zdjęcia.

"Jakim cudem Meghan zebrała warzywa ze wszystkich pór roku naraz?" – pytali w mediach społecznościowych.

W komentarzach zaroiło się od głosów wątpiących w autentyczność kosza.

"W maju w Kalifornii nie ma jeszcze kukurydzy" – zauważyli bardziej obeznani z ogrodnictwem obserwatorzy.

Kolejnym źródłem kontrowersji okazała się nieskazitelna czystość warzyw. Brak ziemi, brak naturalnych uszkodzeń, a za to idealne kolory i kształty warzyw – wszystko to podsyciło podejrzenia, że kosz to raczej kompozycja marketingowa niż autentyczny plon z ogrodu.

Jaka jest prawda? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy. Meghan Markle zablokowała pod swoimi postami możliwość komentowania i nie odniosła się do zarzutów internautów.

Pożar w rodzinnej posiadłości księżnej Diany

Althorp House, imponująca rezydencja należąca do rodziny Spencerów od ponad pięciu wieków, znów jest na językach całego świata. Tym razem powodem nie są rocznice czy uroczystości, lecz incydent o potencjalnie kryminalnym charakterze. W godzinach nocnych z 27 na 28 maja 2025 roku doszło do pożaru.

Ogień wybuchł około godziny 1:30 w nocy i szybko rozprzestrzenił się po opuszczonym, dwupiętrowym budynku znanym jako Dallington Grange farmhouse. Obiekt znajduje się w Kingsthorpe, około 8 kilometrów od głównego domu — Althorp House. Na miejsce przybyły cztery jednostki straży pożarnej, które pracowały do popołudnia, aby całkowicie opanować sytuację.

Właściciel posiadłości, brat księżnej Diany, poinformował o incydencie w mediach społecznościowych, wyrażając wdzięczność dla strażaków. Jednocześnie nazwał zdarzenie "aktem wandalizmu". Jego słowa potwierdził zarządca konserwatorski Adey Greeno, który oznajmił, że budynek został całkowicie zniszczony i musi zostać rozebrany.

"Na szczęście w tym czasie dom był pusty - ale nadal głęboko niepokojące jest to, że wczoraj wieczorem wandale podpalili jeden z naszych domów" - napisał.

Charles Spencer
Charles Spencer
Źródło: Instagram