Edward Linde-Lubaszenko został pochowany na Powązkach w Warszawie
8 lutego odszedł jeden z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów, Edward Linde-Lubaszenko. Miał 86 lat. Informację o jego śmierci przekazał w mediach społecznościowych syn artysty, Olaf Lubaszenko. Oficjalna przyczyna zgonu nie została podana do publicznej wiadomości, jednak wiadomo było, że od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W grudniu ubiegłego roku ogłosił zakończenie swojej bogatej kariery.
Urodzony 23 sierpnia 1939 roku w Białymstoku aktor przez dekady budował swoją pozycję na polskiej scenie i ekranie. Debiutował w wieku 27 lat w filmie "Ktokolwiek wie…" w reżyserii Kazimierz Kutz, ale prawdziwą rozpoznawalność przyniosła mu rola doktora Romana Bognara w serialu "Układ krążenia". Widzowie pokochali go za autentyczność, wyrazistość i niezwykłe poczucie humoru, które, jak podkreślali bliscy, było jego znakiem rozpoznawczym także w życiu prywatnym. Na koncie miał dziesiątki ról w kultowych produkcjach i liczne wyróżnienia potwierdzające jego artystyczną klasę.
24 lutego w Warszawie odbyło się ostatnie pożegnanie aktora. Żałobnicy zgromadzili się w Kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy placu Teatralnym, by wspólnie uczestniczyć w mszy żałobnej. Następnie kondukt pogrzebowy udał się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie artysta spoczął w Alei Zasłużonych – wśród najwybitniejszych postaci polskiej kultury.
Wzruszającą przemowa Olafa Lubaszenki na pogrzebie ojca
W świątyni pojawiło się wiele znanych twarzy. Hołd zmarłemu oddali m.in. Michał Milowicz, Maja Komorowska, Robert Janowski oraz Tomasz Iwan. Obecny był także wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jan Wróbel. Podczas ceremonii głos zabrali bliscy i przyjaciele artysty, w tym jego córka Beata Chyczewska.
Najbardziej przejmującą chwilą była jednak krótka, lecz niezwykle emocjonalna mowa Olafa Lubaszenki. Syn aktora zwrócił się bezpośrednio do ojca, a jego słowa wywołały wzruszenie wśród żałobników.
Dziękuję ci za to, że nasze ostatnie lata były pogodne, dobre. Nasze rozmowy były wspaniałe. Tata był człowiekiem, u którego dominującą cechą, elementem, siłą było poczucie humoru. Jej prośba o uśmiech i modlitwę jest również moją prośbą. A teraz pozwólcie, że ja uśmiechnę się do mojego taty po raz ostatni. Żegnaj- powiedział Olaf Lubaszenko.
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA