Nie żyje Bas Tajpan. Prekursor polskiej muzyki reggae zmarł w wieku 47 lat

Nie żyje Bas Tajpan
"Autentyczni". Justyna Kowalczyk-Tekieli o trudnych sytuacjach w życiu. Jak poradziła sobie ze śmiercią męża?
Źródło: TVN
Damian Krępa znany jako Bas Tajpan nie żyje. Słynny autor tekstów był uważany za prekursora muzyki reggae w Polsce. Informacje o śmierci artysty przekazał prezydent Dąbrowy Górniczej. Bas Tajpan zmagał się z nowotworem, a w ostatnim czasie choroba nawróciła.

Nie żyje Bas Tajpan. Był prekursorem polskiej muzyki reggae

Damian Krępa zyskał popularność jako Bas Tajpan. Był prekursorem polskiej muzyki reggae. Był też dobrze znany w środowisku hop-hopowym. Współpracował z takimi artystami, jak między innymi: Fokus, IGS, Projektor, Junior Stress, Firma, Miuosh, Bosski Roman, Paluch, Peja, Lukatricks, NON Koneksja, Skorup, Fu oraz Hemp Gru.

Bas Tajpan nie tylko pisał teksty utworów, ale był także wokalistą. Zasłynął jako solowy artysta, a później występował również w zespołach takich jak: 13 Chilli Pół Fuksa, HaiHaieR, Mustafarai oraz Ushat Sound System. Widzowie TVN mogą go natomiast pamiętać z pierwszej edycji programu "Lego Masters". Muzyk bowiem był wielkim miłośnikiem klocków Lego.

16 lipca 2025 roku sieć obiegła smutna wiadomość o śmierci Damiana Krępy. Informacje przekazał prezydent Dąbrowy Górniczej, w której urodził się Bas Tajpan. Do końca swoich dni był bardzo związany z rodzinnym miastem.

Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Damiana Krępy – znanego wielu jako Bas Tajpan – mieszkańca naszego miasta, wyjątkowego artysty, a przede wszystkim dobrego człowieka
- napisał prezydent Dąbrowy Górniczej, Marcin Bazylak.

Bas Tajpan zmarł w wieku 47 lat z powodu choroby nowotworowej

Marcin Bazylak poinformował także, co było przyczyną śmierci 47-letniego Basa Tajpana. Muzyk od dawna chorował na nowotwór, a jego zmagania z rakiem śledziła cała Polska. W ostatnim czasie choroba jednak powróciła.

Wszyscy wierzyliśmy, że wygrał raz na zawsze walkę z nowotworem, jednak choroba powróciła nagle i odebrała go nam w sposób niespodziewany. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek pełen ciepła, empatii i szczerości. Jako ktoś, kto zostawił po sobie nie tylko muzykę, ale przede wszystkim ślad dobra i miłości. Rodzinie i najbliższym Damiana składam najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia w tych trudnych dla Nich chwilach. Niech spoczywa w pokoju
- dodał Marcin Bazylak.
Czytaj więcej