Małgorzata Tomaszewska otarła się o depresję poporodową. "To nie był jakościowy czas"

Małgorzata Tomaszewska
"Aż się popłakałam, jak to zobaczyłam". Małgorzata Tomaszewska o tym, co znalazła w torebce po babci [TYLKO U NAS]
Małgorzata Tomaszewska, jedna z twarzy programu "Dzień dobry TVN", otwarcie dzieli się swoimi macierzyńskimi doświadczeniami. W najnowszym odcinku podcastu "Bliżej" ujawniła, że po narodzinach pierwszego dziecka mierzyła się z trudnymi emocjami. "Wydawało mi się, że nie mogę go nikomu powierzyć" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Jak swoje początki macierzyństwa opisała Małgorzata Tomaszewska?
  • Z jakimi emocjami po pierwszym porodzie mierzyła się Małgorzata Tomaszewska?
  • Jak narodziny drugiego dziecka wpłynęły na Małgorzatę Tomaszewską?

Małgorzata Tomaszewska wspomniała o trudach macierzyństwa. Nie potrafiła zostawić syna

Małgorzata Tomaszewska nie ukrywa, że dzieci są jej największym życiowym darem. W 2017 roku powitała na świecie syna Enzo, a w 2024 roku urodziła córkę Laurę (owoc miłości z obecnym partnerem Robertem). W najnowszym wydaniu podcastu "Bliżej" podzieliła się swoim osobistym doświadczeniem związanym z macierzyństwem.

Prezenterka w szczerej rozmowie ujawniła, że pierwsze miesiące po narodzinach syna były niezwykle trudnym okresem. Dążąc do perfekcjonizmu, nie potrafiła zostawić dziecka z inną, bliską osobą.

Przez 9 miesięcy nie zostawiłam swojego dziecka na minutę. On był ze mną nawet w toalecie, był wszędzie. Wydawało mi się, że nie mogę go nikomu powierzyć, bo nikt nie zrobi tego tak dobrze, jak ja. Miałam poczucie, że skoro jestem na urlopie i nie pracuję, to moją pracą jest wychowywanie dziecka, więc muszę być z nim 24 godziny na dobę. Inaczej czułam się bezużyteczna. To było złudne, to było złe
- wyznała.

Dziennikarka ujawniła także, że towarzyszące jej emocje można porównać do symptomów depresji poporodowej. Brak ochoty na jakąkolwiek czynność stał się jej codziennością.

Otarłam się o depresję poporodową. Mówię "otarłam się", bo nie została zdiagnozowana, ale myślę, że w niej byłam. Nie miałam ochoty umyć włosów, nie chciało mi się wstać z łóżka, nie miałam ochoty się ubrać. Siedziałam tylko z dzieckiem, ale to nie był jakościowy czas to była tylko ilość. Cały czas byłam z dzieckiem
- dodała.
Małgorzata Tomaszewska
Małgorzata Tomaszewska
Źródło zdjęcia: mw media

Małgorzata Tomaszewska zmieniła podejście do rodzicielstwa. Pomógł jej partner

W dalszej części rozmowy, Małgorzata Tomaszewska ujawniła, że dopiero narodziny córki Laury przyczyniły się do zmiany perspektywy dotyczącej macierzyństwa. To wówczas nauczyła się odpuszczać oczekiwania wobec siebie i zaakceptować "nieperfekcyjną" rzeczywistość. W całym procesie pomógł jej ukochany Robert, który stał z nią ramię w ramię.

Robert jest fantastycznym tatą, bardzo rodzinnym człowiekiem. Myślę, że świetnie się uzupełniamy. Kiedy jemu puszczają nerwy, wchodzę ja. Kiedy mnie puszczają nerwy, wchodzi on. To jest bardzo fajne i podoba mi się ten nasz zespół. Choć pewnie nie jest idealny, ale w tej naszej nie perfekcji jest coś, co bardzo lubię i chyba nauczyłam się (dzięki Robertowi – przyp. red.) najważniejszej rzeczy, czyli wybaczać sobie
- podsumowała.
Małgorzata Tomaszewska
Małgorzata Tomaszewska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Połączenie naukowej precyzji z siłą natury, czyli nowa linia suplementów diety AMBROZIAK SUPPLEMENTS

Autorka/Autor: AP