Gabriel Fleszar szczerze o swojej emeryturze
Popularność przyszła do Gabriela Fleszara bardzo szybko. Po sukcesie utworu "Kroplą deszczu" młody wokalista stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wykonawców swojego pokolenia. Choć z czasem jego obecność w mediach wyraźnie się zmniejszyła, nie oznaczało to rozstania z muzyką. Artysta nadal działa zawodowo, jednocześnie prowadząc własną działalność gospodarczą.
To właśnie dopiero ten etap kariery sprawił, że zaczął regularniej myśleć o zabezpieczeniu swojej przyszłości. Gabriel Fleszar przyznał, że wcześniej nie przykładał do tego większej wagi.
"Powiem, że przez wiele lat byłem w tym temacie takim lekkoduchem. Tak naprawdę coś tam do emerytury odkładało mi się dopiero od momentu, kiedy stałem się przedsiębiorcą i założyłem jednoosobową działalność gospodarczą" — wyznał w rozmowie z "Super Expressem".
W przypadku artystów kwestia emerytury może być szczególnie skomplikowana. Gabriel Fleszar zwrócił uwagę na rozwiązania obowiązujące w przeszłości i ich konsekwencje dla osób pracujących w branży muzycznej. Jego zdaniem samo odprowadzanie podatków nie zawsze przekładało się na odpowiednie zabezpieczenie emerytalne.
"Wcześniej niestety przez system ja i wielu takich jak ja było krzywdzonych, bo płaciliśmy podatki, natomiast nie byliśmy ani ubezpieczani, ani nic tam się do tej emerytury nie liczyło" — podkreślił.
Tyle Gabriel Fleszar może dostawać na emeryturze. Wskazał na tantiemy
Obecnie wokalista stara się bardziej świadomie podchodzić do odkładania pieniędzy. Nie ukrywa jednak, że prognozy dotyczące przyszłego świadczenia nie napawają go szczególnym optymizmem.
"Troszeczkę tych pieniędzy odkładało mi się co miesiąc na emeryturę, chociaż, patrząc na prognozy, raczej nie mam co liczyć na duże stawki" - ujawnił w tej samej rozmowie.
Gabriel Fleszar nie zamierza jednak traktować państwowej emerytury jako jedynego źródła utrzymania w przyszłości. W jego ocenie przedstawiciele branży muzycznej mają jeszcze jedną istotną przewagę — efekty swojej wcześniejszej pracy mogą przynosić im dochód przez kolejne lata.
Chodzi między innymi o tantiemy. Popularne utwory, które nadal są emitowane, mogą bowiem generować wynagrodzenie długo po swojej premierze. Gabriel Fleszar podkreślił, że dla artystów właśnie ten rodzaj przychodu może mieć ogromne znaczenie.
"W przypadku nas, artystów, to są na przykład tantiemy, czyli im więcej umieścisz na antenie piosenek, im więcej będziesz grany, im więcej będziesz oglądany, to gdzieś tam to są te rzeczy, które jak raz zrobisz, no to już na ciebie pracują" — tłumaczył w wywiadzie.