Mama wychowywała ją twardą ręką. Po jej śmierci Małgorzata Potocka chciała targnąć się na życie. "Była moim Bogiem"
- Jak wyglądała relacja Małgorzaty Potockiej z mamą?
- Dlaczego mama Małgorzaty Potockiej kontrolowała jej każdy ruch?
- Kiedy zmarła mama Małgorzaty Potockiej?
- Czy po śmierci mamy Małgorzata Potocka nawiązała kontakt z ojcem?
- Kiedy zmarł ojciec Małgorzaty Potockiej?
Mama była dla niej najważniejszą osobą. Małgorzata Potocka wspomina okres dzieciństwa
Małgorzata Potocka w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w formacie "VIVA! Bez Tabu" opowiedziała o swojej niezwykle silnej więzi z mamą. Artystka miała zaledwie cztery lata, gdy jej ojciec odszedł od rodziny. W efekcie to właśnie matka stała się najważniejszą osobą w jej życiu i przejęła całkowitą kontrolę nad jej wychowaniem. Potocka przyznała, że mama była surowa i wymagała od niej posłuszeństwa, ale jednocześnie dziewczynka była w nią bezgranicznie zapatrzona.
Wiesz, ale ja byłam bardzo zakochana w tej mamie. Ja podziwiałam swoją mamę. Była piękna, zawsze miała czerwone, długie paznokcie. Zawsze była super zadbana. Więc mama mogła ze mną zrobić wszystko [...] Także mama była wyrocznią, mama była moim Bogiem, ja kochałam mamę do szaleństwa- wyznała.
Kontrola obejmowała praktycznie każdą sferę życia córki. Artystka ujawniła, że mama bardzo pilnowała, z kim się spotyka i gdzie wychodzi. Szczególnie obawiała się, aby córka nie poszła w ślady jej koleżanki, która w wieku 16 lat została mamą.
Mama tylko uważała, żebym ja z moją koleżanką nigdzie nie latała, bo koleżanka w wieku 16 lat urodziła dziecko i mama to tak strasznie przeżyła, że ja byłam cały czas na smyczy- dodała.
Mama chciała również wiedzieć, kto odwiedza córkę w domu. Podczas spotkań rodzinnych czy imienin miała siedzieć w pobliżu i wypytywać Potocką o każdego znajomego.
Do tego stopnia moja mama mnie pilnowała, że jak były imieniny, to wszyscy przychodzili, a moja mama siedziała na środku i pilnowała. I musiałam opisać każdego kolegę, który przychodził do mojego domu, skąd jest, gdzie są jego rodzice i dlaczego przyszedł do nas. Bardzo ostro byłam przesłuchiwana przez moją mamę i nic nie mogło się wydarzyć, czego ona nie wiedziała- wyjawiła.
Co ważne, choć matka nauczyła ją obowiązkowości i niezależności, nie rozmawiała z córką o związkach czy relacjach damsko-męskich.
Sama się nauczyłam- podkreśliła.
Miała 18 lat, gdy straciła mamę. Małgorzata Potocka chciała targnąć się na życie
Najtrudniejszy moment przyszedł, gdy Małgorzata Potocka miała zaledwie 18 lat. To właśnie wtedy zmarła jej ukochana mama. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc artystka przyznała, że chciała wówczas popełnić samobójstwo.
Tak, to prawda, bo wiesz, ja tak byłam związana z mamą. Mama dyktowała wszystko, co ja robiłam- ujawniła.
Śmierć matki oznaczała dla niej nie tylko ogromną stratę emocjonalną, ale również konieczność odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. Nagle zabrakło osoby, która przez lata była jej przewodniczką i autorytetem. Paradoksalnie właśnie wtedy Potocka zaczęła na nowo odkrywać swojego ojca. Dopiero w dorosłym życiu ich relacja zaczęła się zmieniać.
Z ojcem się tylko przyjaźniłam, a właściwie dopiero się w nim zakochałam, jak go poznałam po śmierci mojej mamy. Byłam dorosła i wtedy się okazało, że ojciec jest fantastyczny- powiedziała.
Ojciec pojawiał się także przy ważnych momentach jej kariery, m.in. podczas licznych spektakli i w czasie związanym z powstaniem Teatru Sabat.
Żył do 94 lat, za co dziękuję Panu Bogu, bo mogłam z nim być bardzo długo- podsumowała.