- Co książę William i księżna Kate robili w Szkocji?
- Dlaczego książę William i księżna Kate jeździli na traktorze?
- Jak książę William i księżna Kate są tytułowani w Szkocji?
- Czym jest gra w shinty?
Księżna Kate i książę William na traktorze
Szkocka wyspa Bute położona jest w zatoce Firth of Clyde w Szkocji. To właśnie tam w czwartek, 17 września, zawitali książę William i księżna Kate. Na czas wizyty byli tytułowani, zgodnie z tradycją, księciem i księżną Rothesay.
Oboje spędzili czas z kilkudziesięcioma mieszkańcami wyspy i chętnie rozmawiali o ochronie środowiska i zachowaniu linii brzegowej Bute. Później, ku zaskoczeniu wielu osób, przyłączyli się do akcji zbierania śmieci.
William i Kate wskoczyli do traktora i wspólnie jeździli nim po terenie wymagającym oczyszczenia. Oboje postawili tego dnia na proste stroje, kojarzące się z wiejskimi terenami. Oboje mieli na sobie swetry i kaszkiety. Księżna postawiła także na długi, ale prosty płaszcz, a William na praktyczną kurtkę.
W trakcie przejażdżki traktorem, para kilkukrotnie się zatrzymywała, żeby pozbierać śmieci i pomóc. Z lokalnymi mieszkańcami spędzili kilka godzin.
Tradycyjna gra w shinty
Na tym jednak ich oficjalna wizyta w Szkocji się nie skończyła. Później książę William i księżna Kate odwiedzili Bute Shinty Club, który pełni zarówno funkcję obiektu sportowego, jak i centrum towarzyskiego. Tam zapoznali się tradycyjną szkocką grą - shinty, która jest odmianą hokeja na trawie. Para rozmawiała z byłymi graczami, a nawet zdecydowała się na rozegranie partyjki.
William przy pierwszym strzale nie trafił w piłkę, ale się tym nie przejął. Przy dopingach ze strony lokalnych mieszkańców udało mu się w końcu odbić. Kate na początku radziła sobie niewiele lepiej, ale później trafiła piłeczką prosto w bramkę, co wywołało owacje na stojąco.
Książęca para zakończyła dzień w lokalu Anchor Tavern Pub and Hub w Port Bannatyne, gdzie William pochwalił lokalny model działania i chęci mieszkańców do działania na rzecz społeczności. Kate dodała, że jest to coś "wyjątkowego".