Kasia Kwiatkowska wspomina fuksówkę, którą dowodziła Agata Kulesza. "Była przerażająca!" [TYLKO U NAS]
Źródło zdj. gł.: crab
Rola życia Agaty Kuleszy? Dyrektorka fuksówki
Fuksówka, czyli tradycyjny chrzest studentów pierwszego roku szkoły teatralnej, to czas pełen absurdalnych zadań i hierarchii. W czasach Kwiatkowskiej funkcję "dyrektorki" pełniła... Agata Kulesza! Według aktorki, Kulesza stworzyła tam kreację godną największych nagród filmowych.
Naszą dyrektorką była Agata Kulesza i myślę, że to była jedna z ról jej życia. Gdyby ktoś z kamerą śledził jej poczynania jako dyrektorki fuksówki – jak bardzo była przerażająca! A równocześnie było to jakoś śmieszne. Cały czas balansowała na tej granicy.
Bądź na bieżąco
Jak wspomina fuksówkę Katarzyna Kwiatkowska?
Aktorka przytoczyła jedną konkretną sytuację z sali wykładowej, która idealnie oddaje atmosferę tamtych dni. Kiedy na nudnych zajęciach z historii teatru rozeszła się wieść o nadchodzącej "Dyrektorce", w sali wybuchła panika.
Wbiegł nagle Woron (Adam Woronowicz - przyp. red.) i mówi: 'Szybko, siadajcie, Kulesza idzie!'. Ja stałam tuż koło drzwi, a koło mnie Marcin Dorociński. Po prostu nie zdążyliśmy usiąść, zanim weszła. To było straszne! Byliśmy o dwa metry od niej i mieliśmy już po prostu pełno w gaciachopowiadała Kwiatkowska.
Mimo że studenci wiedzieli, iż fuksówka to pewnego rodzaju konwencja i gra między rocznikami, charyzma Agaty Kuleszy sprawiała, że emocje były jak najbardziej prawdziwe.
Wiedzieliśmy, że to są żarty, że to jest umowa i chcieliśmy się w to bawić. Ale równocześnie Agata była tak przerażająca w roli tego okropnego dyrektora, że mimo wiedzy o 'układzie', strach był autentyczny. Trzeba było uważaćpowiedziała aktorka.
Autorka/Autor: Małgorzata Czop