- Jak Anna Wyszkoni trafiła do zespołu Łzy?
- Dlaczego Anna Wyszkoni zrezygnowała ze studiów?
- Jak wyglądały początki kariery Anny Wyszkoni?
- Kiedy Anna Wyszkoni dołączyła do zespołu Łzy?
- Co powiedziała Anna Wyszkoni o swoich rodzicach?
- Jak powstała pierwsza płyta zespołu Łzy?
- Czy rodzice wspierali karierę Annę Wyszkoni?
Jak zaczęła się kariera Anny Wyszkoni?
Choć dziś trudno wyobrazić sobie historię polskiej muzyki bez Anny Wyszkoni i jej największych przebojów, początki kariery artystki były pełne niepewności. Wokalistka w wywiadzie dla serwisu Viva.pl wspomina, że już jako dziecko dokładnie wiedziała, czym chce zajmować się w życiu. Nie traktowała muzyki jako hobby czy marzenia na później - od początku widziała siebie na scenie.
Przełom nastąpił, gdy musiała podjąć jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Przed młodą wokalistką stanął wybór między dalszą edukacją a muzyczną przygodą z zespołem Łzy, który dopiero próbował zaistnieć na rynku.
Kiedy przyszedł ten moment decyzji, czy będę się dalej kształcić, czy pójdę na studia, czy skupię się na zespole Łzy i podpiszę kontrakt, to ja bez wahania wybrałam muzykę- przyznała wprost.
Jak przyznała, nie potrzebowała czasu do namysłu. Zdecydowała się podpisać kontrakt i całkowicie poświęcić muzyce, choć doskonale zdawała sobie sprawę z ryzyka. W tamtych czasach młodzi artyści nie mogli liczyć na możliwości, jakie dziś dają media społecznościowe czy domowe studia nagrań. Sukces trzeba było wypracować koncertami, festiwalami i niekończącymi się wyjazdami po Polsce.
Wiem, że to było bardzo ryzykowne. Wiem, że moi rodzice bardzo drżeli. To też były inne czasy, nie było social mediów, były zupełnie inne możliwości. My nie mogliśmy nagrać sobie płyty w garażu, bo nie mieliśmy takiego komputera, który by nam to umożliwił. My po prostu, wiesz, konsekwentnie jeździliśmy od przeglądu do przeglądu- opisała Rafałowi Kowalskiemu.
Rodzice Anny Wyszkoni byli pełni obaw
Anna Wyszkoni nie ukrywa, że początki zespołu Łzy były znacznie trudniejsze, niż mogłoby się dziś wydawać. Artyści inwestowali w swoją przyszłość mimo braku gwarancji powodzenia, a pierwsze kroki na rynku muzycznym wiązały się z dużym finansowym ryzykiem.
Pierwszą płytę nagraliśmy na kredyt, byliśmy zadłużeni po uszy, ale w pewnym momencie to się wszystko zaczęło jakoś tak kręcić. Ale wiem, że moi rodzice byli przerażeni, przerażeni tym, na czym chcę się koncentrować w życiu- wyznała.
Jak wspomina wokalistka, debiutancki album powstał dzięki środkom pozyskanym na kredyt. Członkowie zespołu byli mocno zadłużeni, jednak wierzyli, że ich determinacja w końcu przyniesie efekty. Z czasem ich konsekwencja zaczęła się opłacać, a Łzy stopniowo zdobywały coraz większą popularność.
Najbardziej zaniepokojeni byli jednak rodzice przyszłej gwiazdy. Szczególnie mama nie ukrywała, że obawia się o przyszłość córki. Z perspektywy czasu artystka patrzy na te reakcje ze zrozumieniem. Wie, że wynikały one przede wszystkim z troski i lęku przed niepewną przyszłością w branży muzycznej.
Moja mama zdecydowanie wyrażała głośno swój sprzeciw. Ale wiesz, no dzisiaj jesteśmy 30 lat później. Moja mama też doskonale wie, że sobie dobrze radzę. Jest dumna i wie, że dobrze wybrałam. Ale wtedy myślę, że po prostu ta obawa, że mi się nie uda, była takim hamującym elementem. I to jest w porządku. I tak poszłam swoją drogą, jestem uparta jak osioł- zdradziła.
Dziś, trzy dekady później, Ania Wyszkoni może mówić o spełnionych marzeniach. Jubileusz 30-lecia kariery stał się dla niej okazją do refleksji nad drogą, którą przeszła - od ambitnej nastolatki z wielkimi planami po jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej.
Czytaj też: Sandra Kubicka znów zakochana. Modelka opublikowała nagranie z partnerem. Kto skradł jej serce?