Wierzyli, że razem mogą zmienić świat. Miłość Jacka i Grażyny Kuroniów przerwała niespodziewana śmierć
- Kim był Jacek Kuroń?
- Gdzie poznali się Jacek i Grażyna Kuroniowie?
- Kiedy Jacek i Grażyna Kuroniowie wzięli ślub?
- Czy Jacek i Grażyna Kuroniowie mieli dzieci?
- Na co chorowała Grażyna Kuroń?
- Kiedy zmarła Grażyna Kuroń?
- Jak Jacek Kuroń przeżył śmierć żony?
- Kiedy zmarł Jacek Kuroń?
Poznali się na obozie. Jacek Kuroń nie mógł oprzeć się miłości do młodziutkiej Grażyny
Historia miłości Jacka i Grażyny Kuroniów rozpoczęła się w 1955 roku podczas obozu organizowanego w Wolinie dla młodzieży z ubogich warszawskich rodzin. On miał wtedy 21 lat i był charyzmatycznym instruktorem, ona zaledwie 15 lat. Choć różnili się temperamentami, bardzo szybko połączyło ich wyjątkowe uczucie.
Nagle zobaczyłem, że w kącie ktoś śpi na plecaku, w kucki, przykryty kocem na głowę. Podszedłem i okazało się, że to jest dziewczyna z warkoczem. [...] Mówię do niej: "Jak masz na imię? - Grażyna"- wspominał Jacek Kuroń w książce "Wiara i miłość".
Choć w Warszawie czekała na niego ukochana Hanka, on nie mógł oprzeć się urokowi młodziutkiej Grażyny. Nadał jej pseudonim "Gajka", którym później posługiwali się wszyscy ich znajomi. Jak wielokrotnie podkreślał - kobieta nadała sens jego życiu i ukształtowała go jako człowieka.
Razem z nią zaczęło się prawdziwe życie. Ona właśnie uczyniła je sensownym, uczyniła mnie wartym cokolwiek, uczyniła mnie tym, kim się stałem [...] Przy Gajce odkryłem, na czym polega miłość. Trzeba się stać takim, jakim ta druga osoba chce cię widzieć. Wiedziałem, że Gajka mnie sobie wymarzyła innego, lepszego. I z całej siły starałem się taki być- dodał.
Ich wspólne życie nie było usłane różami. Jacek i Grażyna Kuroniowie mierzyli się z licznymi problemami
Jacek i Grażyna pobrali się 25 kwietnia 1959 roku, niedługo po maturze Gajki. Oświadczyny Kuronia przeszły do rodzinnej legendy - pojawił się pod domem ukochanej z kwiatami i dwoma kolegami "na wszelki wypadek" gdyby został odrzucony. Małżeństwo bardzo szybko stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych par środowiska opozycyjnego w Warszawie.
8 marca 1960 roku na świat przyszedł ich syn, Maciej Kuroń. Grażyna ukończyła psychologię i pracowała w przychodni zawodowo-pedagogicznej na Pradze, ale równocześnie aktywnie wspierała działalność męża. Jacek Kuroń był jednym z najważniejszych działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL, walczącym z komunistycznym systemem. Gdy trafiał do więzienia, to właśnie żona organizowała pomoc dla internowanych i utrzymywała kontakt ze środowiskiem opozycji.
Zaklinam Cię, nie martw się. Ja wszystko świetnie znoszę i nie jest mi ani źle, ani smutno. Pamiętaj, potrafię czekać i wolę takie czekanie od każdego innego wyboru życia. Ja naprawdę jestem szczęśliwa- zapewniała męża w listach.
Grażyna Kuroń regularnie przemierzała Polskę, wożąc mężowi listy, papierosy i kaloryczne jedzenie.
To wielki los na loterii codzienności, że spotkałem takiego człowieka jak Ty i że idziemy razem - jestem cholernie szczęśliwy [...] Zostałaś stworzona na żonę kryminalisty- napisał w jednym z listów do żony.
Jacek Kuroń spędził łącznie niemal 9 lat w więzieniu (na 23 lata ich małżeństwa).
Jacek Kuroń nie mógł pogodzić się ze śmiercią ukochanej. Wpadł w rozpacz
Najtragiczniejszy rozdział ich historii rozpoczął się na początku lat 80. W czasie stanu wojennego Grażyna Kuroń została internowana, jednak z powodu pogarszającego się zdrowia zwolniono ją z ośrodka odosobnienia. Wkrótce lekarze zdiagnozowali u niej zwłóknienie płuc. Marek Edelman, który opiekował się kobietą, nie miał złudzeń - to choroba śmiertelna.
Jacku mój jedyny, całuję Twoje najukochańsze na świecie oczy, uśmiecham się do Ciebie. Nic się o mnie nie martw, powoli, powoli zdrowieję i - zaręczam - kiedy będziemy mogli być razem, będę już zupełnie zdrowa. Może zostaną drobne felery, jak niemożność chodzenia po górach, zabawy w narty czy w ogóle większy wysiłek - ale tym będziemy się martwić, kiedy przyjdzie stosowna pora, w żadnym wypadku na zapas- pisała w liście z 8 listopada 1982 roku.
Grażyna Kuroń zmarła 23 listopada 1982 roku w wieku zaledwie 42 lat. Mąż mógł zobaczyć się z nią dopiero dzień przed śmiercią. Według relacji bliskich, po odejściu ukochanej, całkowicie się załamał i długo nie potrafił pogodzić się z jej stratą.
Zapijał się tak, jakby świadomie dążył do śmierci. Tak dużo pił, palił, jakby chciał zejść z tego świata- mówił działacz opozycyjny Henryk Wujec.
Jacek Kuroń odszedł 17 czerwca 2004 roku - ponad dwie dekady po śmierci ukochanej Gajki.
TVN kooproducentem nowego filmu o historii Jacka i Grażyny Kuroniów
Dokładnie 11 listopada 2026 roku do polskich kin trafi film "Nasza rewolucja" w reż. Piotra Domalewskiego. Produkcja opowie historię miłości Jacka i Grażyny Kuroniów, którzy wierzyli, że razem mogą zmieniać świat.
W tle rozgrywają się wydarzenia, które zmieniły historię Polski: protesty robotnicze, działalność Komitetu Obrony Robotników, represje władz komunistycznych i stan wojenny. W rolach głównych zobaczymy Magdalenę Popławską oraz Arkadiusza Jakubika.
Produkcja została objęta honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a mecenasem promocji filmu został Orlen. Do grona koproducentów dołączył również TVN.