Ewa Szykulska nie może pogodzić się ze śmiercią drugiego męża. "Choruję na nieobecność"

Ewa Szykulska
Anita Sokołowska szczerze na temat najważniejszej lekcji, jaką dało jej aktorstwo
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Ewa Szykulska nie mogła narzekać na brak powodzenia w relacjach miłosnych. W młodości tworzyła związek z Januszem Kondratiukiem, a przez 44 lata trwała u boku Zbigniewa Perneja. W najnowszej rozmowie na łamach Wysokich Obcasów, aktorka wróciła pamięcią do wątków uczuciowych. Okazuje się, że tęsknota po drugim mężu towarzyszy jej do dziś...
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Ilu mężów miała Ewa Szykulska?
  • Jak nazywali się mężowie Ewy Szykulskiej?
  • Kiedy zmarł drugi mąż Ewy Szykulskiej?
  • Jak po śmierci drugiego męża radzi sobie Ewa Szykulska?

Pierwszy mąż uderzył ją publicznie w twarz. Ewa Szykulska przeżyła późniejszy okres dojrzewania

Ewa Szykulska nigdy nie ukrywała, że miłość była siłą napędową jej życia. W młodości związała się z reżyserem Januszem Kondratiukiem, dzięki któremu przeżyła intensywny okres dojrzewania - zarówno jako kobiety, jak i artystki. Mąż nauczył ją patrzenia na świat szerzej, a także wprowadził w środowisko twórcze.

W najnowszej rozmowie dla Wysokich Obcasów, aktorka ujawniła, że w czasie pracy nad filmem "Dziewczyny do wzięcia", ukochany uderzył ją publicznie w twarz. Z perspektywy czasu uważa to za konieczność.

Dziś wiem, że tym uderzeniem chciał, po pierwsze, skończyć moją pokazową histerię, a po drugie, co znacznie ważniejsze, Janusz miał swoją wizję artystyczną i dążył do jej realizacji. Może mi aktorskiej wyobraźni wtedy nie starczyło, żeby zagrać bez tego policzka
- wyznała.

Małżeństwo Ewy Szykulskiej i Janusza Kondratiuka trwało siedem lat.

Ewa Szykulska
Ewa Szykulska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Ewa Szykulska bardzo przeżyła śmierć drugiego męża. Nie miała pretensji do losu

Drugie małżeństwo Ewy Szykulskiej było zupełnie inne - spokojniejsze, bardziej osadzone w codzienności. Poślubiła inżyniera Zbigniewa Perneja, specjalistę od samochodów francuskich. Spędzili razem 44 lata, budując relację pełną wzajemnego szacunku i bezpieczeństwa. Niestety, w 2021 roku mężczyzna zmarł.

Kiedy odszedł mój mąż, nie chciałam żegnać się z jego ciałem przed spopieleniem. Mnie nie interesował jego "portret trumienny". Poprosiłam przyjaciół, żeby weszli i się z nim pożegnali, jeśli mają taką potrzebę. Ja paliłam na zewnątrz. Kiedy wyszli, wzruszeni, poprosiłam o zamknięcie wieka pudełka i dopiero wtedy ja weszłam. Dzięki temu nie mam w oczach człowieka, którego już nie ma. Mogę sobie wyobrażać jego uśmiech, na przykład ten, kiedy siedzieliśmy tutaj w kafejce, co zdarzało się bardzo często
- wyjawiła.

Choć śmierć odebrała jej największego życiowego kompana, aktorka zrozumiała, że nie jest w stanie zatrzymać czas.

Ja nie miałam pretensji do ludzi, do losu, do męża, że stało się tak, jak się stało. I nie biadoliłam nad sobą: Boże, dlaczego mnie to spotkało. Powiedziałam sobie, że tak być musiało, że jego serduszko w końcu powiedziało: stop, w nosie mam, zacicham
- dodała.
Ewa Szykulska
Ewa Szykulska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Ewa Szykulska wciąż cierpi po śmierci męża? Wspomniała o nieobecności

W dalszej części rozmowy, Ewa Szykulska dobitnie przyznała, że brak ukochanego męża jest dla niej wyjątkowo dotkliwy. Żałoba nie jest jedynie chwilowym etapem, ale długotrwałym procesem oswajania pustki.

Rozmawiam sama ze sobą i sama sobie współczuję. Tego, że ja jestem obecna, a oni są nieobecni. Nieobecni, ale przecież są, rozumiesz? Od tego jest przecież cudowna pamięć. [...] Choruję na nieobecność
- przyznała.

W ostatnich latach aktorka wyraźnie zwolniła tempo. Nie czuje potrzeby ciągłej eksploracji świata. Czerpie radość z małych, przyziemnych chwil i jak przyznaje - sama "męczy życie".

Bardzo ograniczyłam zasięg buszowania po mapie. Kiedyś często wędrowaliśmy po świecie, a teraz nie muszę. Wystarczy mi, że patrzę na swoje kwiaty w ogródku, na ptaki, które dokarmiam, i na połamane drzewa w rozwalonych skrzyneczkach, które, powykrzywiane jak dziwadła, wyglądają jak starzy, schorowani ludzie. [...] Mam ochotę na ten ostatni etap, na te parę kąsków życia. Ćwiczę dalej. I ja sobie to zdanie zapisałam na kartce i powiesiłam w kuchni. Mam ochotę na te parę kąsków życia
- podsumowała.
Ewa Szykulska
Ewa Szykulska
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Ewa Szykulska poruszająco o ostatnich chwilach męża. "To ja skończyłam"

Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk