Przypadkowe spotkanie na lotnisku zapoczątkowało ich relację. Ewa Gawryluk nie chciała wchodzić w związek
- W jakich okolicznościach Ewa Gawryluk poznała swojego męża Piotra Domanieckiego?
- Jak rozwinęła się znajomość Ewy Gawryluk i Piotra Domanieckiego po pierwszym spotkaniu?
- Co ujęło Ewę Gawryluk w Piotrze Domanieckim?
Ewa Gawryluk spotkała męża na lotnisku! Nie planowała nowego związku
Historia miłości Ewy Gawryluk i Piotra Domanieckiego ściśle wiąże się z warszawskim Lotniskiem im. Fryderyka Chopina. Aktorka wracała z Wrocławia po nocnych zdjęciach i w poczuciu pogłębiającego się zmęczenia, zdezorientowała się zmianami w organizacji przejścia. Wtedy na jej drodze pojawił się mężczyzna, który zaoferował pomoc.
Byłam tuż po rozwodzie i nie w głowie były mi nowe znajomości, a co dopiero wchodzenie w nowy związek. Przyznam szczerze, że na myśl o tym odczuwałam pewnego rodzaju niechęć. Tak czy inaczej… wracałam z nocnych zdjęć we Wrocławiu i byłam kompletnie nieprzytomna. A z samolotu wypuszczono pasażerów innym gate'em niż zwykle. I szukając wyjścia do miasta, po prostu się zgubiłam- wyznała w wywiadzie dla magazynu "Viva!".
Widząc zagubienie kobiety, Piotr Domaniecki odprowadził ją do taksówki, grzecznie przedstawiając się. Nie było to jednak spotkanie z fanem czy celebrycka fascynacja.
Odprowadziłem ją do taksówki i dopiero na sam koniec przedstawiliśmy się sobie- dodał.
Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki szybko dali sobie szansę. Dziś wspólnie kreują nadchodzącą przyszłość
W dalszej części rozmowy, Ewa Gawryluk ujawniła, iż wraz z Piotrem regularnie wymieniali korespondencję, zachowując nawet formalną formę "pan" i "pani". Dopiero po pewnym czasie zdecydowali się na wspólne spotkanie.
A potem odnalazł moje konto na Instagramie i zaczął do mnie pisać. Najpierw przypomniał się, że to on jest człowiekiem, który nie zostawił mnie w potrzebie [...] Odkryłam, że nasze pisane rozmowy stają się coraz częstsze, coraz ciekawsze, coraz mniej zdawkowe [...] Już wtedy, gdy do siebie pisaliśmy, poczułam, że to może być naprawdę fajna znajomość. Zwłaszcza że Piotrek nie był nachalny. Nikt nikomu miłości nie wyznawał. Wystarczyło, że naprawdę dobrze się czułam, korespondując z nim. Jestem dojrzałą kobietą, mam różne historie za sobą i szybko jestem w stanie wyczuć dobrą energię i to, czy ktoś zasługuje na moją uwagę- wyjawiła.
Obserwując coraz bliższy kontakt, para zdecydowała się dać sobie szansę. Piotr Domaniecki jasno podkreślił, że żona ujęła go przede wszystkim wrażliwością i prezentowanymi wartościami, a nie swoją pozycją w środowisku artystycznym.
Ja równie szybko zorientowałem się, jak wartościową kobietą jest Ewa [...] Pokochałem ją, Ewę, wspaniałą kobietę, a nie aktorkę. Gdyby zajmowała się czymkolwiek innym, moje uczucie byłoby takie samo- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Dlaczego czas ma tak duże znaczenie dla przyszłości i rozwoju Polski?
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA