- Ewa Gawryluk o świętach i związku z Piotrem Domanieckim
- Piotr Domaniecki o spotkaniu z córką Ewy Gawryluk
- Piotr Domaniecki i Ewa Gawryluk o związku i rodzinie
Ewa Gawryluk o świętach i związku z Piotrem Domanieckim
Ewa Gawryluk od lat cieszy się sympatią widzów, a w mediach społecznościowych coraz chętniej dzieli się fragmentami prywatnego życia. Tym razem zaprosiła internautów do swojego domu w czasie przygotowań do Bożego Narodzenia. W nagraniu nie zabrakło jednak refleksji wykraczających poza świąteczny klimat. Aktorka wróciła wspomnieniami do momentu, w którym jej życie uczuciowe zaczęło się układać na nowo. Zaznaczyła, że od samego początku ogromne znaczenie miała dla niej relacja partnera z jej córką i wzajemne zrozumienie w nowej konfiguracji rodzinnej.
"Pomimo tego, że Marysia jest dorosłą osobą to bardzo zależało mi na tym, żeby akceptowała mój wybór. To nie jest tak, że my tylko się łączymy. Łączą się też orzy okazji nasi najbliżsi. Powstaje nowa rodzina, patchworkowa" - powiedziała.
W filmie głos zabrał również mąż aktorki, Piotr Domaniecki. Opowiedział o tym, jak wyglądały dla niego pierwsze tygodnie w nowej relacji i jak dużą rolę odgrywała w nich reakcja córki Ewy Gawryluk. Jak przyznał, był to czas pełen napięcia i wewnętrznych rozterek. Piotr Domaniecki nie ukrywał, że zależało mu na dobrym początku relacji i zapamiętaniu momentu, który pomógł przełamać dystans. "Najbardziej, może nie to, że się obawiałem ale denerwowałem się tym jak Marysia zareaguje. Czy mnie zaakceptuje, czy ta różnica wieku między nami, czy to nie będzie jakiś problem. To był dla mnie duży stres. Pamiętam takie pierwsze przełamanie, to był ten tort co zorganizowałem razem z kwiatami" - mówił.
Piotr Domaniecki i Ewa Gawryluk o związku i rodzinie
Ewa Gawryluk doprecyzowała, że wspomniany przez męża tort miał wyjątkowe znaczenie. Napis "Ewa Maria" był czytelnym sygnałem, że w życiu Piotra Domanieckiego od samego początku są dwie ważne kobiety - ona sama oraz jej córka. Ten gest stał się symbolem otwartości i chęci budowania relacji opartej na szacunku.
Aktorka podkreśliła również, że proces tworzenia wspólnego życia nie jest prosty, zwłaszcza gdy spotykają się osoby z bagażem wcześniejszych doświadczeń.
"Trudno żeby nie było [stresu - przyp. red.]. Trójka bardzo dorosłych ludzi po różnych przejściach spotyka się i od tego momentu nie wiem... Ma nagle na pstryk zacząć wspólne życie. Obcy ludzie tak naprawdę" - powiedziała.
Autorka/Autor: D.O.