Była asystentka księcia Andrzeja chce rozmawiać w jego sprawie z policją. Chodzi o "nagi masaż"

Andrzej Mountbatten-Windsor
Karol III przyjeżdża do Polski. Anna Senkara: To będzie dla niego ogromne przeżycie
Źródło: tvn.pl
Była asystentka i skarbniczka księcia Andrzeja chce zeznawać w jego sprawie na policji. Niedawno brytyjskie media poinformowały, że obecnie 68-letnia Charlotte Manley działając w imieniu swojego pracodawcy, wystawiła czek z konta Pałacu Buckingham, aby opłacić masaż zorganizowany przez Ghislaine Maxwell, bliską współpracowniczkę Jeffreya Epsteina.

Była skarbniczka księcia Andrzeja chce zeznawać w jego sprawie na policji

Charlotte Manley przez prawie 10 lat pracowała jako prywatny sekretarz oraz skarbnik księcia Andrzeja. Była oficer Royal Navy niedawno trafiła na pierwsze strony brytyjskich gazet ze względu na kolejne dokumenty w sprawie powiązań młodszego brata króla Karola III z Jeffreyem Epsteinem

Charlotte Manley wielokrotnie brała udział w zagranicznych wyjazdach Andrzeja, gdy reprezentował Wielką Brytanię jako specjalny wysłannik ds. handlu i inwestycji. To właśnie ona trzymała pieczę nad jego wydatkami. Teraz "The Times" poinformował, że książę Andrzej w przeszłości otrzymał "nagi masaż" od Ghislaine Maxwell, czyli wspólniczki Jeffreya Epsteina, a płatność za tę przyjemność wziął na siebie Pałac Buckingham. W 2000 roku Charlotte Manley, działając w imieniu swojego pracodawcy, wystawiła czek na 75 funtów z konta rodziny królewskiej.

Niedawno dziennikarze odwiedzili miejsce zamieszkania 68-letniej Charlotte Manley, by poprosić ją o komentarz w tej sprawie. Kobieta nie chciała jednak zabrać głosu, natomiast zapowiedziała, że jest gotowa porozmawiać o z policją.

Wolałabym rozmawiać z policją niż z prasą, choć nie sądzę, żebym miała im wiele do powiedzenia
- powiedziała była skarbniczka księcia Andrzeja.
Andrzej Mountbatten-Windsor
Andrzej Mountbatten-Windsor
Źródło: Getty Images Europe

Książę Andrzej otrzymał "nagi masaż", za który zapłacono z konta Pałacu Buckingham

O szczegółach "nagiego masażu" dla księcia Andrzeja, który sfinansował Pałac Buckingham, opowiedziała niedawno masażystka Monique Giannelloni.

Kiedy weszłam do pokoju, Andrzej stał tam w szlafroku. Po przywitaniu zniknął w łazience i wrócił nagi. Odwróciłam wzrok, było mi dość niezręcznie. Andrzej był bardzo miły i bardzo dżentelmeński podczas masażu
- wspominała Monique Giannelloni w rozmowie z "Daily Mail".

Krótko po tym, jak Monique Giannelloni opowiedziała o tej sytuacji, jeden z parlamentarzystów zaapelował o sprawdzenie zagranicznej firmy powiązanej z księciem Andrzejem. Polityk chce ustalić, czy spółka ta mogła pokrywać prywatne wydatki księcia w czasie, gdy pełnił funkcję wysłannika Wielkiej Brytanii ds. handlu.

Jak poinformował "The Times", brat króla Karola III miał udziały w firmie Inverness Asset Management. Spółka została zarejestrowana w 2007 roku na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, a zakończyła działalność w 2019 roku.

Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany 19 lutego, w dniu swoich 66. urodzin. Postawiono mu zarzut nadużycia stanowiska publicznego. Śledczy podejrzewają, że jako wysłannik handlowy mógł przekazywać poufne informacje skazanemu przestępcy seksualnemu Jeffreyowi Epsteinowi. Na komisariacie spędził 11 godzin, a potem został zwolniony. Obecnie książę Andrzej nie może opuszczać swojej posiadłości bez nadzoru. Stracił także wszystkie królewskie przywileje i tytuły.

Czytaj więcej