Anna Nehrebecka po pierwszym mężu zatrzymała nazwisko
Anna Nehrebecka jest jedną z najbardziej uznanych polskich aktorek. Artystka właśnie skończyła 78 lat i może pochwalić się nie tylko udanym życiem zawodowym, ale także szczęśliwą sferą prywatną. Anna Nehrebecka jest obecnie bowiem spełnioną żoną oraz matką, jednak droga do tego momentu nie była usłana jedynie różami.
Anna Nehrebecka musiała poczekać na szczęście w miłości. Początkowo myślała, że "tym jedynym" na całe życie będzie jej pierwszy mąż, Gabriel Nehrebecki, po którym do dziś nosi nazwisko. Poznali się na studiach w PWST, a już na drugim roku stanęli wspólnie na ślubnym kobiercu. Gabriel Nehrebecki aktorem i był 10 lat starszy od ówczesnej ukochanej. Ten związek nie przetrwał jednak próby czasu.
Byłam młoda, ale nie naiwna. Nie brałam ślubu z powodu zauroczenia. Wydawało mi się, że to będzie do końca życia. Po pięciu latach zwiałam do domu, do rodziców- mówiła Anna Nehrebecka w rozmowie z "Urodą Życia".
Para wzięła rozwód, jednak do tej pory Anna Nehrebecka nie wyznała, z jakiego konkretnie powodu rozstała się z byłym mężem. W gazetach można było wówczas przeczytać plotki, że aktorka zauroczyła się w Andrzeju Łapickim. Tych doniesień jednak nigdy nie potwierdzono. Wiadomo jednak, że gwiazda chciała się odciąć od Gabriela Nehrebeckiego i zmienić nazwisko. Ten krok odradził jej jednak Jan Kobuszewski.
Słynny aktor w rozmowie z Anną Nehrebecką podkreślił, że zbudowała już karierę pod nazwiskiem byłego męża i nie warto tracić pięciu lat ciężkiej pracy. Gwiazda posłuchała jednak, jak wiele razy zapewniała, nie wychodziła za mąż za aktora, a za człowieka. Proza życia boleśnie ją natomiast doświadczyła. Wówczas Anna Nehrebecka zrozumiała, że zawsze należy rozgraniczać życie prywatne od zawodowego.
Anna Nehrebecka przy drugim mężu z aktorki stała się "panią ambasadorową"
W 1978 roku aktorka poznała na plaży w Dębkach Iwo Byczewskiego, prawnika, który był od niej młodszy o rok. Para szybko się sobą zauroczyła. Po niecałych dwóch miesiącach znajomości zakochani byli już zaręczeni. Nie chcieli tracić czasu i niedługo potem się pobrali. Anna Nehrebecka i Iwo Byczewski powiedzieli sobie "tak" podczas słynnej zimy stulecia.
Małżonkowie doczekali się dwóch córek: Agaty i Magdaleny, którymi na co dzień opiekował się Iwo Byczewski. Mężczyzna bowiem w stanie wojennym stracił pracę. Anna Nehrebecka zaangażowała się natomiast w działalność na rzecz Solidarności. Z tego względu odrzucała wiele zawodowych współprac.
Potem los się odmienił. Iwo Byczewski został powołany na stanowisko wiceministra spraw zagranicznych, a jego ukochana musiała przejąć pieczę nad domem. Jakiś czas później oboje wyprowadzili się do Brukseli, gdzie Iwo Byczewski pełnił funkcję ambasadora RP. Życie Anny Nehrebeckiej wywróciło się więc do góry nogami.
Zakładając rodzinę, wiedziałam, że będzie dla mnie najważniejsza. Nie wyobrażałam sobie siebie bez męża i dzieci. A one to największa życiowa odpowiedzialność: dawanie początku kolejnemu pokoleniu. Bycia żoną i mamą nigdy nie odbierałam jako poświęcenia. Jestem tradycjonalistką — najpierw dom, potem reszta- mówiła Anna Nehrebecka w wywiadzie dla magazynu "Claudia".
To właśnie w Brukseli córki pary ukończyły studia. Agata została absolwentką dziennikarstwa i politologii, a Magdalena kierunku graficznego. Rodzina dopiero w 2007 roku powróciła do Polski, jednak nie na długo. Iwo Byczewski pięć lat później został bowiem ambasadorem RP w Tunezji. Anna Nehrebecka tym razem nie wyjechała za ukochanym i postawiła na życie na dwa domy. Na co dzień mieszkała na warszawskim Powiślu, a w wolnych chwilach jeździła do męża do Tunisu. Zaangażowała się również w życie polityczne już nie jako "pani ambasadorowa", a miejska radna. Anna Nehrebecka do dziś działa w komisjach nazewnictwa i kultury.
Autorka/Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło zdjęcia głównego: KAPIF