Andrzej Kopiczyński umierał w nędzy. Córka aktora mówi wprost: "Umarł jako biedak. Nie miał nic"

Andrzej Kopiczyński 
"Niebo. Rok w piekle" - odcinek 6
Poruszające wyznanie córki Andrzeja Kopiczyńskiego rzuca nowe, bardzo gorzkie światło na ostatnie lata życia aktora, którego miliony widzów kojarzą z uśmiechem i sukcesem "Czterdziestolatka". Katarzyna Kopiczyńska w szczerej rozmowie opowiedziała o samotności, chorobie i biedzie, w jakiej, jej zdaniem, zmarł jej ojciec.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Kiedy zmarł Andrzej Kopiczyński?
  • Czy Andrzej Kopiczyński umierał w biedzie?
  • Na co Andrzej Kopiczyński zmarł?
  • Jak Katarzyna Kopiczyńska wspomina ostatnie chwile ojca?

Andrzej Kopiczyński umierał w nędzy

Katarzyna Kopiczyńska w najnowszym wywiadzie dla RDC nie ukrywała emocji, gdy wracała do ostatnich chwil Andrzeja Kopiczyńskiego. Jej słowa zaskoczyły opinię publiczną, bo stoją w ostrym kontraście do wizerunku popularnego aktora. Jak podkreślała, ojciec miał odejść praktycznie bez niczego - bez domu, bez oszczędności i bez osobistych pamiątek.

Opisywała, że jedynym jego "majątkiem" była stara skórzana torba z kilkoma drobiazgami: spodniami od piżamy, maszynką do golenia i resztką wody kolońskiej. Według córki, przez lata aktor miał stopniowo przepisywać swój dobytek na ostatnią żonę, a cały proces miał zachodzić w czasie, gdy zmagał się już z chorobą Alzheimera. Katarzyna Kopiczyńska zaznaczała przy tym, że nie chce nikogo wprost oskarżać, ale zbieg okoliczności do dziś budzi w niej ogromny niepokój.

Mój tata umarł jako biedak. Absolutny nędzarz, nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic. Przepisał cały swój majątek na żonę, ale działo się to przez lata i zahaczało o moment, w którym był chory
- wyznała córka Andrzeja Kopiczyńskiego.
Andrzej Kopiczyński 
Andrzej Kopiczyński 
Źródło: MWMEDIA

Andrzej Kopiczyński był kontrolowany przez żonę?

Córka aktora przyznała, że kontakt z ojcem był utrudniony na długo przed jego śmiercią. Wspominała sytuacje, w których nie mogła się z nim swobodnie skontaktować, a rozmowy telefoniczne pozostawiały w niej trudne do opisania poczucie żalu i bezsilności. Z jej relacji wynika, że Andrzej Kopiczyński dawał jej sygnały, iż nie czuje się dobrze w swojej codziennej sytuacji i nie chce spotkań w domu.

Ciężko mi o tym mówić. To są rzeczy, które wiem z sytuacji, które nie są do opowiedzenia. (...) Najdalsza jestem od rzucania oskarżeń. Zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał to, że po prostu musiał podpisać papiery mówiące o tym, że cały majątek przekazuje
- ujawniła Katarzyna Kopiczyńska.

Po jego śmierci Katarzynie Kopiczyńskiej pozostała zaledwie jedna materialna pamiątka - flanelowa koszula w kratę, którą szczególnie upodobał sobie jej syn. Innych osobistych rzeczy aktora nie znalazła już ani w domu, ani w placówce opiekuńczej, w której spędził ostatni okres życia.

Wyznanie córki mocno kontrastuje z barwną i bogatą karierą Andrzeja Kopiczyńskiego. Aktor, który przeszedł do historii jako inżynier Karwowski, przez dekady był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kina i teatru. Dziś jednak, dzięki słowom Katarzyny Kopiczyńskiej, publiczność poznaje znacznie mniej znany, bolesny finał jego życia - daleki od blasku fleszy i serialowej popularności. Jego ostatnią żoną była Monika Dzienisiewicz‑Olbrychska, była żona Daniela Olbrychskiego, która zmarła 25 czerwca 2016 r. Andrzej Kopiczyński zmarł cztery miesiące później, 13 października 2016 r.

Andrzej Kopiczyński i Monika Dzienisiewicz‑Olbrychska
Andrzej Kopiczyński i Monika Dzienisiewicz‑Olbrychska
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Zanim został kultowym "Czterdziestolatkiem", nie miał za co żyć. Zapomniany rozdział z życia Andrzeja Kopiczyńskiego