"Szpital św. Anny", odc. 154. Stażyści sprawiali Kai problemy, Maciek znalazł nieprzytomnego syna! [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek Bilewicz
"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek znalazł nieprzytomnego syna! Co się stało?
Źródło zdj. gł.: x-news
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co wydarzyło się w 154. odcinku "Szpitala św. Anny"? Kaja musiała zmierzyć się ze złośliwościami kolegów z oddziału oraz niesubordynacją stażystów. Kaśka i Maciek zaczęli snuć wspólne plany na przyszłość. W nocy Bilewicz znalazł nieprzytomnego syna! Co stało się Olkowi?
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 134. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 154. Trudny dzień Kai. Bunt stażystów i nieprzychylne komentarze

Zychowicz (Rafał Dziwisz) dowiedział się o relacji Kai (Ada Szczepaniak) i Wiktora (Dawid Ptak). Zapowiedział, że nie będzie tolerował stronniczości. Piotrowska przydzieliła stażystom zadania. Mikiego (Michał Kurek) poprosiła o wykonanie echo serca, a ten... wyraził sprzeciw! Uważał, że to nie w porządku, iż Wiktor zajmuje się wszystkimi nowymi pacjentami. Kaja zaprzeczyła temu zarzutowi i skrytykowała ton stażysty. Ten stwierdził, iż od początku czuł się pomijany.

Na SOR-ze na Kaję czekała pacjentka z bólem szyi promieniującym do głowy, bólem w klatce i kołataniem serca. Kobieta pokłóciła się z mężem - niedawno odeszła z pracy i założyła własny biznes, a ten w nią nie wierzył. Mężczyzna przekazał Piotrowskiej, że żona otworzyła salon masażu. Szukała pracowników i sama była "królikiem doświadczalnym" masażystów. Kaja kazała stażystom uzupełnić wywiad.

Podczas odprawy jeden z kolegów Kai wyraźnie zakpił z jej relacji z Wiktorem. Drugi posądził lekarkę o podwójne standardy, twierdząc, że ta kiedyś zgłaszała molestowanie, a teraz romansuje ze stażystą. Piotrowska "pogratulowała" koledze za nieumiejętność odróżnienia molestowania od związku. Wspomniała, iż proponowała, by ktoś inny zajął się stażystami, lecz nie było chętnych. Nie podobało jej się, że rozmowa dotyczyła jej życia prywatnego. Spotkanie przerwał Wiktor, radiolog prosił Kaję do pracowni.

U pacjentki wykryto rozwarstwienie tętnicy. Miki i Natalia (Maja Szopa) chcieli wszczepić stent, lecz Kaja poleciła przenieść kobietę na kardiologię i podać leki przeciwzakrzepowe. Piotrowska kazała Mikiemu obserwować pacjentkę, a ten... odmówił. Chciał, by zajął się tym Wiktor. Berent szybko się zgodził.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Stażyści przesadzili? Kaja wyprosiła ich z bloku

Piotrowska podsłuchała lekarzy, którzy wcześniej ją krytykowali. Rozmawiali o tym, dlaczego żaden z nich palił się do przejęcia opieki nad stażystami. Gdy Kaja została sama, zjawił się Wiktor. Zapytał, czy wszystko w porządku, a ona zaprzeczyła. Berent również czuł na sobie ciągłe spojrzenia, lecz uważał, że ich związek w końcu przestanie być sensacją. Podczas gdy Kaja musiała mierzyć się z nieprzychylnością kolegów, Wiktor został odtrącony przez Natalię i Mikiego, którzy otwarcie z niego kpili.

Kaja spotkała się z masażystką, która wykonała zabieg jej pacjentce i poprosiła, by zademonstrowała techniki, których użyła. Podejrzewała, że to było źródłem problemów kobiety. Lekarka szybko zauważyła, że masażystka zastosowała zbyt mocny nacisk w okolicy tętnicy. Nagle odebrała telefon od Wiktora - stażysta podejrzewał u pacjentki udar! Neurolog wykluczył tę możliwość, lecz przez niedokrwienie Kaja musiała założyć stent.

Na bloku Natalia i Miki zaczęli zgłaszać się do założenia cewnika, a nawet stentu. Kaja odmówiła. Postawiła sprawę jasno - stażyści mogli obserwować w ciszy lub wyjść. Po chwili wszyscy opuścili blok. Zabieg pacjentki zakończył się pomyślnie.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Stażystka zagroziła Kai!

Zychowicz poprosił Wiktora o rozmowę. Zapytał, czy ten miał możliwość odmówić Kai. Piotrowska weszła do sali chwilę później. Berent zapewnił, że nikt go nie skrzywdził ani do niczego nie zmuszał. Ordynator wyjaśnił, że chciał upewnić się, że nie doszło do przekroczenia granic, o co Kaja sama walczyła.

Później Piotrowska ostrzegła Natalię i Mikiego - ostatni raz pozwoliła na takie zachowanie przy pacjentce. Wyznała, że zawiodła się na Mikim, a ten przeprosił. Sytuacja bardzo rozbawiła Natalię. Kaja zapytała stażystkę, co chce osiągnąć - buntowała kolegę, doniosła na nią Wrońskiemu. Natalia stwierdziła, że lekarka faworyzuje Wiktora, po czym zagroziła, że jej nie odpuści.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Żona pacjenta zaskoczyła Maćka

Kaśka (Joanna Liszowska) i Maciek (Piotr Stramowski) spędzili poranek w nowym domu lekarki. Gdy wylegiwali się w łóżku, chirurg zapytał, czy lekarka chciałaby, by zamieszkali razem. Okazało się, że oboje tego pragną. Musieli jednak działać powoli, Kaśka nie chciała fundować dzieciom kolejnej rewolucji.

Bilewicz zajmował się emerytowanym policjantem. z bólem brzucha i gorączką. Mężczyzna był wyjątkowo nieprzyjemny i uważał, że otruła go żona. Gdy Maciek wyszedł z sali, kobieta pobiegła za nim, na wyraźne polecenie męża. Nagle wyciągnęła kopertę z pieniędzmi i próbowała wręczyć ją Bilewiczowi! Ten stanowczo odmówił.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek Bilewicz
"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek Bilewicz
Źródło zdjęcia: x-news

Stan pacjenta zaczął się pogarszać. Maciek podejrzewał pęknięcie wyrostka, mężczyzna musiał natychmiast znaleźć się na bloku. Mężczyzna nie chciał, by to Bilewicz go operował, lecz w końcu podpisał zgodę. Podczas zabiegu lekarze zauważyli perforację jelita. Winna była wykałaczka! Maciek musiał usunąć fragment poszarpanego jelita. Bilewicz po operacji nie mógł liczyć na wdzięczność pacjenta. Żona mężczyzny na korytarzu próbowała jednak... wręczyć mu butelkę alkoholu! Maciek odmówił. Zauważył też siniaka na ręce kobiety i powiedział jej, że może zwrócić się po pomoc. Ona uważała jednak, że jej nie potrzebuje.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Chwile grozy w domu Maćka. Doszło do wypadku!

Gdy Maciek wychodził do domu, zatrzymała go pielęgniarka. Okazało się, że żona pacjenta... zostawiła na recepcji prezent, którego ten wcześniej nie chciał przyjąć. Bilewicz był zmuszony zabrać butelkę ze sobą, nie mogła zostać w szpitalu.

Maciek odebrał Olka ze szkoły. Chłopiec zauważył prezent od żony pacjenta, a lekarz wyjaśnił, że jutro odda kobiecie butelkę. W drodze do domu Bilewicz zapytał syna, czy chciałby zamieszkać z Kaśką i jej dziećmi, a ten bardzo się ucieszył. Jak się później okazało, dzieciom lekarki również spodobał się ten pomysł. Hajduk byłą szczęśliwa, wszystko układało się po jej myśli.

"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek Bilewicz
"Szpital św. Anny", odc. 154. Maciek Bilewicz
Źródło zdjęcia: x-news

Rozmowę Maćka przerwał rozgniewany Olek. Chłopiec wyczekiwał telefonu od mamy, jednak ta nie zadzwoniła. Maluch obwiniał ojca i Kaśkę! Uważał, że jego mama obraziła się przez pomysł z przeprowadzką. Maciek zapewnił syna, że Alicja nic o tym nie wie, ale ten wiedział swoje. Wykrzyczał, że nienawidzi partnerki ojca! W nocy Maćka obudził hałas. Gdy wyszedł z sypialni, znalazł na schodach... nieprzytomnego Olka! Obok leżała butelka alkoholu...

Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej