"Szpital św. Anny", odc. 165-169. Pierwszy lot Marty, rozwód Wrońskiego i szokujące przeżycie Tomka
- Co wydarzyło się w ostatnich odcinkach "Szpitala św. Anny"?
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.
"Szpital św. Anny". Co działo się w 165. odcinku?
Ratownicy ruszyli na pomoc studentowi, który wezwał karetkę dla żartu! W szpitalu okazało się, że chłopak jest wnukiem pacjenta, któremu ratownicy udzielili pomocy przy okazji niefortunnego wezwania. Jaworska zgłosiła sprawę na policję. W domu Marta zapytała Tomka o ojczyma, Wojtek powiedział jej o wszystkim. Narzeczony nie chciał jej obciążać, a ona nie chciała być wykluczona. Nagle do ich drzwi zapukała policja! Dzielnicowy pytał o ojca Jaworskiego, który mógł być zamieszany w przestępstwa gospodarcze i rozboje!
Wojtek zapytał Wrońskiego o sytuację z Aldoną. Później Łukasz wyznał, że audytorka "przystawia się do niego", czego on nie chce. Fidor był przekonany, że jego kuzyn jest molestowany! On jednak uważał to za zwykły podryw.
Zyta zastała huczną imprezę w domu ojca. Uwagę Pawła zwróciła rozmowa partnerki Tadeusza z młodym mężczyzną. Uważał sytuację za podejrzaną i powiedział o wszystkim Zycie. Ta jednak nie miała obaw wobec Zuzanny.
"Szpital św. Anny". Co działo się w 166. odcinku?
Marta zameldowała się na pierwszym locie jako ratowniczka LPR. Razem z nią na pokładzie znalazła się Gośka oraz pilot, Dominik Sokół. Ekipa pomagała poparzonemu chłopcu. Podczas transportu doszło do pogorszenia warunków pogodowych i problemów z dostępem doszpikowym. Siedząca obok pilota Galica chciała odwrócić się i pomóc Abratowskie, co oznaczałoby złamanie procedur! Ostatecznie Marta wykorzystała okno pogodowe i założyła dostęp ponownie. Gośka podkreśliła, że ratowniczka powinna była wspierać pilota, lecz była jej też wdzięczna za interwencję.
Bończyk zajmował się zawodnikiem MMA, u którego podejrzewał zaawansowanego raka. Pacjent był bardzo nieprzyjemny i nie ułatwiał mu zadania. W pewnym momencie obraził ukochaną Sergiusza, na co lekarz ostro zareagował. Później, próbując wyjść ze szpitala, w wyjątkowo niewybredny sposób wypowiedział się o Bończyku, po czym zaatakował lekarza, gdy ten próbował go powstrzymać! Interweniował salowy Szymon, doszło do szarpaniny! Po wszystkim pacjent ostatecznie zgodził się na leczenie.
Rogowski zaczął szukać miłości na portalu randkowym! Pielęgniarki postanowiły ulepszyć nieco profil lekarza. W efekcie Mirek umówił się na kolację z poznaną tam kobietą! Para wybrała się do restauracji, gdzie niespodziewanie spotkała Bończyka i Ninę, którzy świętowali urodziny fizjoterapeutki. Okazało się, że kobieta, z którą umówił się Rogowski, to matka Sergiusza!
"Szpital św. Anny". Co działo się w 167. odcinku?
Alicja poinformowała Maćka, że rozpoczęła przygotowania do powrotu do Polski. Olek zapytał mamę, czy miałaby coś przeciwko, gdyby on i jego tata... zamieszkali z Kaśką i jej dziećmi! Później Maciek i Olek odwiedzili dom Hajduk. Chirurg i lekarka przeprosili się wzajemnie za sytuację z Alicją. Maciek wspomniał także o tym, że Olek chciałby, by zamieszkali razem. Okazało się, że zarówno Kaśka, jak i Bilewicz chcą tego samego! Ich pociechy były uradowane.
Tomek wyruszył na poszukiwania ojca. Wierzył, że się zmienił, chciał mu pomóc. Marta martwiła się o narzeczonego, była też zła, że zrezygnował z zaplanowanej wcześniej degustacji weselnego menu. Galica, Kaśka i Zyta spotkały się w barku i przystąpiły do grupowych zwierzeń. Marta zaproponowała Zycie, by wraz z Pawłem wybrała się na degustację weselnych potraw, nie zamierzała iść na nią sama. Orłowicz i Więckowski skorzystali z propozycji i świetnie bawili się, udając państwa młodych.
Tomek odwiedził Roberta Sadowskiego i zapytał go o ojczyma. Mężczyzna nie wiedział, gdzie jest Michał, jednak zapewnił lekarza, że jego ojciec jest dobrym człowiekiem. Ich rozmowę z ukrycia obserwowała Hanka!
"Szpital św. Anny". Co działo się w 168. odcinku?
Natalia znów zlekceważyła zalecenia Kai i pozwoliła pacjentowi po operacji na spacer po szpitalu. Mężczyzna zniknął, a gdy stażystka odnalazła go przed szpitalem, okazało się, że spotkał się z kolegą, który przyniósł mu alkohol! Pacjent nieprzytomny trafił do szpitala, a Kaja musiała go reanimować. Po wszystkim skarciła Natalię i poprosiła Zytę o radę. Orłowicz uważała, że związek z Wiktorem nie sprzyjał budowaniu autorytetu Piotrowskiej. Była też przekonana, że Natalia musi wziąć odpowiedzialność za to, co zrobiła. Stażystka otrzymała ostrą reprymendę od wściekłego Zychowicza. Piotrowska, jako opiekunka stażystów, wzięła na siebie pełną odpowiedzialność. Później oznajmiła jednak Natalii, że nie zaliczy jej stażu!
Po pracy Kaja zadzwoniła do Wiktora. Oznajmiła, że nie może być jednocześnie jego dziewczyną i opiekunką na stażu. Musieli się rozstać. Wroński przyłapał ojca, gdy ten oglądał zdjęcia opiekuna Róży w szpitalnym barku. Krzysztof przekonywał, że nie jest zazdrosny o Adama, nie rozumiał jednak, dlaczego Daria go zatrudniła, a jego nadal trzymała na dystans. Później Bursztyn i Wroński spotkali się w dyżurce i wspólnie podziwiali zdjęcia córki, które zrobił jej opiekun. Daria dowiedziała się, że Irena nie będzie mogła zająć się wnuczką, gdy ona będzie na nocnym dyżurze. Kazała jej poprosić Krzysztofa, ta jednak zwróciła się do Adama.
"Szpital św. Anny". Co działo się 169. odcinku?
Łukasz i Asia Wrońscy oficjalnie się rozwiedli, oboje wyraźnie to przeżyli. Przed sądem na Wrońską czekał uradowany Radecki, który zapowiedział wieczorne świętowanie. Cieszył się, że Asia była już tylko jego. Nieco później Zarzecka odwiedziła gabinet Łukasza. Zapytała go o samopoczucie, a dyrektor powiedział jej o rozwodzie. W pewnym momencie Aldona zbliżyła się do Wrońskiego i... pocałowała go! Łukasz szybko jej przerwał i dał do zrozumienia, że między nimi nic nie będzie.
Krzysztof zjawił się w domu Darii. Nie był zachwycony, gdy dowiedział się, że opiekun Róży spędził tam noc. Gdy później usłyszał, jak Bursztyn ponownie prosi Adama o pomoc, nie wytrzymał. Zaznaczył, że mógł zająć się Różą, a nawet zamieszkać z Darią i dzielić z nią opiekę. W końcu postanowił postawić na swoim - przyznał, że jest zazdrosny o Adama, oznajmił, że wprowadzi się do Bursztyn, po czym pocałował ginekolożkę. Daria pochwaliła zaś jego władczość.
Tomek otrzymał niespodziewany telefon od ojczyma. Michał poprosił syna, by zjawił się we wskazanym miejscu i zabrał ze sobą sprzęt medyczny. Jaworski spełnił jego prośbę i zjawił się w środku lasu. Tam zastał rozbity samochód i rannego Roberta Sadowskiego! Ojczym kazał Tomkowi ratować mężczyznę, ten zaś przekonywał, że sam nie da rady i konieczne jest wezwanie karetki. Gdy chwycił za telefon, by zadzwonić po pomoc, usłyszał dźwięk. broni. Ojciec celował prosto w niego i zagroził, że strzeli, jeśli lekarz nie spełni jego poleceń...