"Szpital św. Anny", odc. 166. Marta odbyła pierwszy lot w LPR-ze, randka Rogowskiego miała zaskakujący finał [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 166. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać?
"Szpital św. Anny", odc. 166. Nowy rozdział w życiu Marty. Zadebiutowała jako ratowniczka LPR
Marta (Klaudia Koścista) zameldowała się na pierwszym locie jako ratowniczka LPR. Wraz z nią na pokładzie helikoptera stawili się Gośka (Katarzyna Glinka) oraz pilot, Dominik Sokół. Zespół został wezwany do 6-letniego chłopca, który strącił na siebie garnek z wrzątkiem, doznając poważnych oparzeń. Babcia malucha, chcąc udzielić mu pomocy, umieściła go w wannie z lodowatą wodą. Nie wiedziała jednak, że popełniła duży błąd - oparzenia powinno chłodzić się letnią wodą. W efekcie chłopiec doznał hipotermii.
Marta i Gośka udzieliły maluchowi pomocy i razem z przybyłym na miejsce zespołem ratowników przetransportowały go do helikoptera, by następnie zabrać pacjenta do centrum oparzeniowego. W trakcie lotu doszło do pogorszenia warunków pogodowych i turbulencji. W dodatku nagle dostęp doszpikowy u chłopca zahaczył o pas. Marta chciała odwrócić fotel i założyć nowy, pilot zaznaczył jednak, że w trudnych warunkach musi być jego drugą parą oczu. Galica przyjęła jego instrukcje, nadal martwiła się jednak o pacjenta. Uważała, że interwencja zajmie jej tylko chwilę. Gośka stanowczo dała jej jednak do zrozumienia, że miejsce ratowniczki jest przy pilocie.
Marta nie odpuszczała, wiedziała, że w tej sytuacji nie mogą podać środków przeciwbólowych ani płynów. Podkreśliła, że bez podania fentanylu maluch doleci do centrum z bólem, jakiego nigdy nie zapomni. Pilot poinformował nagle Martę o zbliżającym się oknie pogodowym, Galica wiedziała, że zdąży pomóc chłopcu, w karetce zakładała dostęp w różnych trudnych warunkach. Błyskawicznie odwróciła fotel i wkroczyła do akcji.
Pacjent ostatecznie trafił do centrum oparzeniowego. Pilot pochwalił Martę za dobrą robotę. Galica wyjaśniła Gośce, że wiedziała, iż założy dostęp i oszczędzi chłopcu bólu. Abratowska zaznaczyła, że podczas złej pogody ratownik jest po to, żeby pomagać pilotowi, aby wszyscy nie zginęli w katastrofie. Przyznała też jednak, że cieszy się, że Marta interweniowała.
"Szpital św. Anny", odc. 166. Trudny przypadek Bończyka. Zawodnik MMA nie ułatwiał mu zadania
Na SOR trafił 30-letni zawodnik MMA, który zemdlał podczas porannego treningu. Towarzyszyła mu narzeczona, która bardzo się martwiła. Pacjentem zajął się Rogowski (Rafał Kosecki). Tymczasem Bończyk (Michał Pietruś) czuwał nad oddziałem pod nieobecność Zyty (Jolanta Fraszyńska). Na SOR-ze zwrócił uwagę na charakterystyczny głos zawodnika MMA, zaczął dopytywać go o inne objawy i postanowił zabrać go na oddział. Mężczyzna nie był zachwycony.
Pacjenta miał krwawienia z nosa i płyn w uchu. Bończyk zauważył, że 30-latek nie słyszy na prawe uchy, a jego węzły chłonne są wyraźnie twarde. Konieczna była tomografia, na którą mężczyzna nie wyrażał zgody. Był wyjątkowo nieprzyjemny dla Bończyka, nie ufał lekarzom i szpitalom. Chciał nawet wypisać się na żądanie, ale narzeczona go powstrzymała. W szpitalu zjawił się menedżer pacjenta, który również nie ułatwiał lekarzowi zadania.
W drodze na TK pacjent był świadkiem rozmowy Bończyka z Niną. Odpowiadając na pytanie mężczyzny, Sergiusz przedstawił fizjoterapeutkę jako swoją sympatię, wspomniał też o jej urodzinach. Pacjent zareagował w wyjątkowo niegrzeczny sposób, twierdząc, że lekarz powinien kupić Ninie... lustro i kurs makijażu. Bończyk nie wytrzymał, ostrzegł pacjenta, że podobnymi komentarzami obraża osobę niewidzącą. Nieco później Sergiusz i Szymon (Michał Kościuk) uczcili urodziny Niny w barku. Fizjoterapeutka nie była zbytnio zainteresowana świętowaniem. Salowy uważał, że Bończyk popełnił błąd, organizując ukochanej niespodziankę w jej miejscu pracy.
"Szpital św. Anny", odc. 166. Pacjent zaatakował Bończyka!
Radiolog potwierdził u pacjenta Bończyka masę w nosogardle i zacienione węzły szyjne. Konieczny był rezonans, Menedżer chciał jednak zabrać mężczyznę na spotkanie z promotorem i zaczął się awanturować. W końcu pacjent wyprosił go z sali. Sam jednak chciał się wypisać. Bończyk próbował go powstrzymać, wyjaśnił, że sprawa jest poważna. Mężczyzna w odpowiedzi obraził lekarza i jego ukochaną.
W końcu Bończyk nie wytrzymał, postanowił przemówić do pacjenta w jego własnym języku. Wprost powiedział, że mężczyzna prawie na pewno ma zaawansowanego raka nosogardła z 50 procentami szansy na przeżycie 5 lat. Nagle mężczyzna rzucił się na Bończyka i przycisnął go do drzwi! Interweniował salowy Szymon, doszło do awantury. W końcu Sergiusz podał pacjentowi środek na uspokojenie. Po wszystkim mężczyzna zgodził się na biopsję, przeprosił też narzeczoną.
"Szpital św. Anny", odc. 166. Rogowski umówił się na randkę. Spotkanie miało zaskakujący finał
Pielęgniarki zauważyły ponury humor Rogowskiego. Gdy usłyszały o 8. rocznicy jego rozwodu, zaczęły przekonywać lekarza, że musi ruszyć z miejsca. On wyznał zaś, że... założył profil na portalu randkowym! Pielęgniarki przekonały go, by pokazał im swoje konto i szybko zauważyły kilka błędów, w tym niezbyt zachęcający opis.
Kobiety postanowiły nieco zwiększyć szanse Rogowskiego na znalezienie miłości. Zrobiły lekarzowi nowe zdjęcie i udoskonaliły dołączony do profilu opis. Ich starania przyniosły efekty - do Mirka napisała kobieta! Przedstawiła się jako rozwiedziona farmaceutka, miała też syna. Rogowski miał nadzieję, że mógłby zakolegować się z jego potomkiem. Justyna i Natalia zachęciły go, by zaproponował kobiecie spotkanie. Mirek zaprosił nieznajomą na kolację, a ona nalegała, by odbyła się jeszcze tego samego dnia.
Po pracy Bończyk zabrał Ninę do restauracji. Nagle w lokal zjawił się Rogowski oraz... matka Sergiusza (w tej roli Joanna Orleańska). Okazało się, że to właśnie z nią umówił się Mirek! Zarówno Bończyk, jak i Rogowski nie kryli zaskoczenia. Nina zaproponowała, by usiedli wszyscy razem.
Zrobiło się nieco niezręcznie - zwłaszcza, gdy sympatia Sergiusza poprosiła jego mamę, by opowiedziała o dzieciństwie syna. Gdy panie wyszły do toalety, Mirek przeprosił Bończyka, nie mógł wiedzieć, że kobieta, którą poznał przez internet, jest matką lekarza. Po kolacji matka Sergiusza przeprosiła Rogowskiego, nie mieli okazji porozmawiać. Lekarz przyznał jednak, że wieczór był miły. Matka Bończyka zaproponowała kolejne spotkanie, a lekarz się zgodził.
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.