"Szpital św. Anny", odc. 124. Zyta i Wroński połączyli siły, a Kaśka i Maciek dali się ponieść chwili! [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 124. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 124. Zyta i Wroński połączyli siły, a Kaśka... unikała Maćka?
Zyta (Jolanta Fraszyńska) i Wroński (Jakub Świderski) odwiedzili komisariat policji w sprawie Streckera (Piotr Cyrwus). Z maili dyrektora wprost wynikało, że przetarg na sprzęt na geriatrii był ustawiony. Orłowicz obawiała się jednak, że jeśli dowody nie zostaną szybko zabezpieczone, dyrektor zdąży zatrzeć ślady.
Kaśka (Joanna Liszowska) wróciła do szpitala po kilku dniach przerwy, które spędziła z dziećmi w górach. Na korytarzu spotkała Rogowskiego (Rafał Kosecki). Wspomniała mu o tym, że Bartek (Maciej Makowski) nadal nie dawał znaku życia, a dzieci coraz bardziej się martwiły. Chwilę później Kaśka usłyszała głos Maćka (Piotr Stramowski) wołającego jej imię. Bilewicz wcześniej próbował skontaktować się z lekarką, lecz ta nie odbierała jego telefonów. Kaśka próbowała zrzucić wszystko na słaby zasięg, atmosfera zrobiła się nieco niezręczna. Bilewicz zaproponował jej rozmowę nieco później, Kaśka nieśmiało się zgodziła.
Podczas późniejszej rozmowy z Zytą nie ukrywała jednak, iż nie miała najmniejszej ochoty na pogawędkę z Bilewiczem. Była przekonana, że chirurg chce jej powiedzieć, że wraz z Olkiem wracają do USA, do Alicji. Orłowicz opowiedziała zaś przyjaciółce o oszustwie Streckera, który wcale nie zrezygnował z pomysłu zamknięcia onkologii. Wyznała, iż Wroński przeszukał komputer dyrektora i znalazł maile z dowodami. Wspomniała o wizycie na komisariacie i planowanym "kontrataku".
"Szpital św. Anny", odc. 124. Strecker nie odpuszcza? Zlecił Wrońskiemu zaskakujące zadanie
Wroński zjawił się w gabinecie Streckera w związku z niezbędnymi formalnościami. Dyrektor przelotnie zapytał, czy lekarz ma za sobą ciężką noc, po czym polecił mu porcję kawy - miał bowiem dla niego zadanie. Chciał, by Łukasz znalazł "dziennikarza do wynajęcia", najlepiej związanego z lokalnymi mediami i o dużym zasięgu. Gdy Wroński zapytał, jaki temat miałby opisać, Strecker odpowiedział krótko - nierentowność oddziału onkologii.
Wkrótce Łukasz przekazał wszystko Zycie. Ta zaś oznajmiła, że nie otrzymała żadnych wieści od policji. Ich pogawędkę widział Strecker. Błyskawicznie wezwał Wrońskiego do siebie i zapytał, czego chciała od niego Orłowicz. Lekarz szybko skłamał, mówiąc, że onkolożka potrzebowała konsultacji. Nieco później dyrektor spotkał się z Zytą. Był dla niej nadzwyczaj miły, wspomniał nawet, że dogadali się w sprawie onkologii, a on udowodnił, że zależy mu na dobrej atmosferze między nimi. Orłowicz chłodno mu przytaknęła, nie wdając się w dłuższą dyskusję.
Gdy dyrektor się oddalił, u boku Zyty zjawił się Mirek. Zaczął plotkować o Sabinie (Katarzyna Bujakiewicz), która tego dnia nie zjawiła się w pracy. Rogowski podejrzewał, że Strecker... zwolnił pielęgniarkę po tym, jak ta publicznie go spoliczkowała, a potem powiedziała jego żonie prawdę o ich romansie.
"Szpital św. Anny", odc. 124. Maciek uratował pacjenta. Sprawa była poważna
Maciek zajmował się pacjentem, który miał problem z chodzeniem. Skonsultował się z chirurgiem naczyniowym, sprawa nie wyglądała dobrze - w nodze mężczyzny praktycznie nie było krążenia. Należało szybko ustalić przyczynę. Pacjentowi w szpitalu towarzyszył brat. Mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany i nieustannie narzekał na służbę zdrowia, czym w pewnym momencie poważnie naraził się Bilewiczowi.
Wkrótce okazało się, że za stan mężczyzny odpowiedzialny był tętniak z rozwarstwieniem w aorcie brzusznej, który mógł w każdej chwili pęknąć. Istniało ryzyko martwicy w nodze pacjenta, lecz lekarze najpierw musieli zająć się jego aortą. Życie mężczyzny było zagrożone. Przed operacją pacjent wyznał Maćkowi, że mężczyzna, który przedstawił się jako jego brat, w rzeczywistości był jego partnerem od 25 lat. Pacjent chciał mieć pewność, że gdyby coś poszło nie tak, lekarze przekażą partnerowi informacje o jego stanie. Operacja mężczyzny zakończyła się pomyślnie. Po wszystkim pacjent powiedział prawdę swojej siostrze, która wcześniej zjawiła się w szpitalu.
"Szpital św. Anny", odc. 124. Kaśka chciała ukryć się przed Maćkiem. Zdemaskował ją... chomik
Kaśka zajmowała się 8-latką z wysoką gorączką i wymiotami. Finalnie dr Hajduk wykryła u niej ropień podprzeponowy. Matka dziewczynki była związana z jej nauczycielem, jednak nie powiedziała o tym córce. Kaśka zauważyła, że jej mała pacjentka również ukrywa coś przed mamą. Lekarka podejrzewała, że dziewczynka zakochała się w koledze z klasy. Okazało się jednak, że tajemniczy Franek, o którym wspominała pacjentka, w rzeczywistości był... chomikiem, którego ta znalazła w ogrodzie.
W pewnym momencie dyżuru Kaśka próbowała ukryć się przed Maćkiem. Jej kryjówkę zdemaskował jednak krzyk pielęgniarki przekonanej, że zobaczyła mysz! Bilewicz interweniował i schwytał gryzonia, który okazał się być chomikiem należącym do małej pacjentki Kaśki. Korzystając z okazji, Maciek zaproponował Kaśce spotkanie w barku po dyżurze. Lekarka próbowała się wykręcić, tłumacząc się koniecznością odwiezienia dzieci na zajęcia. Bilewicz nie odpuszczał, zasugerował spotkanie na mieście. Kaśka obiecała, że przemyśli sprawę.
Po dyżurze dr Hajduk spotkała się z Zytą. Orłowicz nie dowierzała, że jej przyjaciółka nadal nie porozmawiała z Maćkiem. Kaśka nie chciała jednak słuchać o jego uczuciu do Alicji. Zyta zwierzyła się przyjaciółce z sytuacji ze Streckerem, policja nadal milczała, a dyrektor jak gdyby nigdy nic chodził po szpitalu. Kaśka próbowała uspokoić przyjaciółkę, Orłowicz bała się jednak, że Strecker zniszczy dowody.
"Szpital św. Anny", odc. 124. Maciek spotkał się z Alicją. Wszystko sobie wyjaśnili
Po pracy Maciek spotkał się z Alicją (Anna Czartoryska-Niemczycka). Doceniał starania Sanewskiej, jednak przypomniał, że minął prawie rok, odkąd lekarka zostawiła jego i Olka. Alicja miała nadzieję, że mogliby "po prostu spróbować". Bilewicz jednak nie potrafił, wyznał, że dla niego to już zamknięty rozdział. Sanewska zaznaczyła jedynie, że chciałaby pozostać w kontakcie z synem i widywać go od czasu do czasu. Pragnęła spróbować być mamą Olka na tyle, na ile potrafi.
"Szpital św. Anny", odc. 124. Kaśka i Maciek dali się ponieść chwili!
Gdy wieczorem Kaśka szykowała się do kąpieli, w jej domu niespodziewanie pojawił się... Maciek! Bilewicz nalegał na rozmowę, choć Hajduk uważała to za zbędne. Była przekonana, że lekarz postanowił wrócić do Alicji. Maciek oznajmił jej jednak, że między nim a Sanewską wszystko już skończone! Zrozumiał, że nic już do niej nie czuje. Mało tego, wyznał, że chciałby być z Kaśką!
- Może wcześniej wydawało mi się, że tęsknię i cierpię, że mi jej brakuje, ale spotkałem się z nią i po prostu wiem, że jej nie kocham. I chcę być z tobą - oznajmił.
Po tych słowach Maciek zbliżył się do Kaśki, a następnie ją pocałował! Chwilę później lekarze dali się ponieść namiętności.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.