"Szpital św. Anny", odc. 120-124. Pocałunek Kaśki i Maćka, ważna decyzja Marty, szokujące plany Streckera. Co działo się w ostatnich odcinkach?

"Szpital św. Anny". Łukasz Wroński i Marta Galica
"Szpital św. Anny", odc. 124. Kaśka i Maciek dali się ponieść uczuciu!
Źródło zdj. gł.: x-news
Co wydarzyło się w ostatnich odcinkach "Szpitala św. Anny"? Zyta i Wroński odkryli podstęp Streckera i połączyli siły w walce przeciwko niemu. Sabina publicznie spoliczkowała dyrektora i powiedziała jego żonie o ich wieloletnim romansie. Marta zwolniła się z kliniki, a Kaja odrzuciła intratną propozycję. Maciek zakończył sprawy z Alicją i wyznał Kaśce, że chce być z nią. Po tym wyznaniu lekarze wpadli sobie w ramiona!
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 120. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 121. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 122. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 123. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 124. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Co wydarzyło się w 120. odcinku "Szpitala św. Anny"?

W gabinecie Streckera pojawiła się dziennikarka dopytująca o powody zamknięcia onkologii. Sabina i Rogowski mierzyli się z sytuacją kryzysową - przez zalanie SOR-u w innym szpitalu do ich poczekalni trafił tłum wściekłych pacjentów. Daria pomogła Krawczyk w przywołaniu jednego z oczekujących do porządku. Sabina później przysiadła się do ginekolożki w barku. Wyznała jej, że po zamknięciu onkologii to ona zostać szefową nowo utworzonej geriatrii.

"Szpital św. Anny", odc. 120. Jacek Strecker
"Szpital św. Anny", odc. 120. Jacek Strecker
Źródło zdjęcia: x-news

Marta miała dość pracy w klinice. Po ostrym starciu z jedną z klientek została wezwana do gabinetu Ilony i przyznała, że zrozumiała, iż nie nadaje się do tej pracy. Postanowiła się zwolnić, a Soboń... odetchnęła z ulgą. Doszła do podobnych wniosków, lecz nie wiedziała, jak powiedzieć to znajomej. Po opuszczeniu kliniki Marta próbowała skontaktować się z przyjaciółkami, lecz bezskutecznie. Galica zwołała spotkanie na dachu szpitala. Wytłumaczyła Zycie, Kaśce i Kai, że nie chce, by ich przyjaźń się rozpadła. Musiały znajdować dla siebie czas i wspierać.

W internecie pojawiło się nagranie, na którym pacjenci Zyty otwarcie sprzeciwiali się zamknięciu onkologii. Strecker zlekceważył wideo, jednak Wroński próbował uświadomić dyrektora, jak ogromną siłę może mieć nagranie. Zaczął namawiać go do zmiany planów i odłożenia w czasie pomysłu o likwidacji oddziału Zyty. Po kolejnej rozmowie z dyrektorem, Wroński odnalazł Zytę na dachu i przekazał jej niespodziewane wieści. Strecker zdecydował, że onkologia nie zostanie zamknięta.

Co wydarzyło się w 121. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Zyta martwiła się o Kaję, która umówiła się na kolejną randkę przez aplikację. Piotrowska wyjaśniła, że zawsze musiała być grzeczna i teraz chce korzystać z życia. Bończyk i inni pracownicy hucznie uczcili ocalenie oddziału onkologii. Zyta nie chciała jednak świętować zbyt wcześnie.

Krzysztof Wroński odwiedził Zytę. Pogratulował jej sukcesu i zwierzył się z problemów z Darią, do której nie potrafił dotrzeć. Później spotkał ginekolożkę na korytarzu, zaproponował rozmowę poza szpitalem, lecz Daria zbyła go, gdy na horyzoncie pojawiła się pielęgniarka. Wroński zachwalał Streckera po decyzji ws. onkologii - uważał, że dyrektor nie jest taki zły, jak go malują. Kaja miała spotkać się z mężczyzną z aplikacji w szpitalnym barku. W bufecie pojawił się jednak przedstawiciel firmy zainteresowane jej wynalazkiem. Uważał, że na biustonoszu można dużo zarobić i zaproponował Kai 50 tysięcy złotych za jej projekt. Ona jednak odmówiła, nie chodziło jej o pieniądze.

Sabina próbowała skontaktować się z dyrektorem, lecz bez skutku. Gdy Strecker opuszczał szpital, Krawczyk dorwała go w recepcji. Była w szoku, że dyrektor zmienił zdanie w sprawie onkologii - obiecał przecież, że uczyni ją szefową geriatrii. Strecker próbował ją zbyć. Gdy stwierdził, że "nie będzie tłumaczył się pielęgniarce", Sabina spoliczkowała go na oczach wszystkich! Później ostro zwróciła się do Zyty, twierdząc, że dyrektor jej nie odpuści...

"Szpital św. Anny", odc. 121. Sabina Krawczyk
"Szpital św. Anny", odc. 121. Sabina Krawczyk

Co wydarzyło się w 122. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Marta zjawiła się w szpitalu, by porozmawiać ze Streckerem. Chciała odzyskać pracę ratowniczki, a dyrektor zgodził się z nią spotkać w innym terminie. Sabina wtargnęła do gabinetu Streckera. Zaczęła przepraszać dyrektora za wymierzenie mu ciosu w twarz, twierdząc, że puściły jej nerwy. Strecker nie zamierzał jednak się jej tłumaczyć. Sabina była w szoku - po 36 latach związku wyraźnie oczekiwała innych słów. W końcu wściekły Strecker nazwał ją "wariatką" i kazał opuścić gabinet...

Żona Streckera przybyła na umówioną wizytę u Wrońskiego. Łukasz wykrył u Beaty wadę zastawki aortalnej i sugerował przeprowadzenie operacji. Na korytarzu żona Streckera spotkała Sabinę, z którą znały się od lat. Wówczas Krawczyk nie wytrzymała i powiedziała jej prawdę. Ona i Strecker od 36 lat mieli romans i to dyrektor był ojcem jej syna! Przekonywała, że Strecker miał powiedzieć żonie prawdę i zacząć wszystko od nowa. Zszokowana Beata nagle zasłabła.

Kobietą zajął się Wroński, postanowił zatrzymać ją na oddziale. Wkrótce w sali zjawił się Strecker, chciał porozmawiać z żoną, dopytywał, co ta usłyszała od Sabiny. Chciał, by Wroński zostawił ich samych, jednak lekarz nie miał takiego zamiaru - żona dyrektora była jego pacjentką i potrzebowała spokoju. W końcu Beata sama wyprosiła dyrektora z sali, nie chciała nigdy więcej z nim rozmawiać.

Co wydarzyło się w 123. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Wroński zapytał Zytę, czy jego matka wiedziała o zdradach ojca. Chciał wiedzieć, czy cierpiała tak jak jego własna żona czy żona Streckera. Orłowicz okazała mu swoje wsparcie. Wojtek spotkał się z Tomkiem w barze. Przyznał, że przesadził w kwestii relacji z sąsiadką. Choć między nimi do niczego nie doszło, chciał czuć, że podoba się Hance. Gdy później spotkał policjantkę w ich bloku, przeprosił za to, że wcześniej dawał jej sygnały i wyznał, że zamierza walczyć o Kaję. Hanka była wyraźnie skołowana.

"Szpital św. Anny", odc. 123. Daria Bursztyn i Irena Bursztyn
"Szpital św. Anny", odc. 123. Daria Bursztyn i Irena Bursztyn
Źródło zdjęcia: x-news

Irena Bursztyn w ramach terapii miała napisać listy do osób, które skrzywdziła. Postanowiła zacząć od męża. Drzwi ich domu otworzyła jej kochanka Leszka. Chwilę później sam mężczyzna poinformował ją, że żąda rozwodu i rozmawiał już z prawnikiem. Ozięble zapytał, czy Irena jest trzeźwa i zrozumiała, po czym zatrzasnął jej drzwi przed nosem. Irena była w szoku.

Kobieta nie wróciła do domu, co zaniepokoiło Darię. Lekarka poprosiła o pomoc Wrońskiego i razem wyruszyli na poszukiwania Ireny. Daria znalazła matkę na przystanku. Irena była wyraźnie załamana, zapewniła jednak, iż nie sięgnęła po alkohol. W domu dr Bursztyn powiedziała matce, jak bardzo jest z niej dumna. Wiedziała, że Irena przeżyła szok, jednak udało jej się wytrwać w trzeźwości.

Tomek dowiedział się od ojczyma, że Strecker wcale nie porzucił planów zamknięcia onkologii. Sprawa była aktualna, a przetarg na sprzęt na geriatrii miał zostać ustawiony. Jaworski powiedział o wszystkim Zycie, a ta Wrońskiemu. Poprosiła Łukasza, by sprawdził, co knuje dyrektor. Tylko on był na tyle blisko Streckera. Podczas rozmowy z dyrektorem Wroński podpatrzył, jak ten wpisuje hasło do komputera. Później, pod osłoną nocy Łukasza zakradł się do gabinetu Streckera i włamał do jego laptopa.

"Szpital św. Anny", odc. 123. Łukasz Wroński i Jacek Strecker
"Szpital św. Anny", odc. 123. Łukasz Wroński i Jacek Strecker
Źródło zdjęcia: x-news

Co wydarzyło się w 124. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Zyta i Wroński odwiedzili komisariat policji. Łukasz znalazł w komputerze Streckera maile potwierdzające, że przetarg na geriatrę został ustawiony. W szpitalu dyrektor polecił Łukaszowi znaleźć dziennikarza, który napisałby artykuł na temat nierentowności onkologii. Wkrótce Wroński powiedział wszystko Zycie. Dyrektor widział rozmowę lekarzy na korytarzu i zapytał o nią Łukasza. Ten jednak skłamał, tłumacząc się konsultacją. Rogowski był przekonany, że dyrektor zwolnił Sabinę po tym, jak publicznie go spoliczkowała i powiedziała jego żonie o ich romansie.

Kaśka wróciła do szpitala po kilku dniach przerwy spędzonych z dziećmi w górach. Wyznała Rogowskiego, że Bartek nadal nie dawał znaku życia, a ich pociechy coraz bardziej się martwiły. Dr Hajduk unikała Maćka, była przekonana, że ten postanowił wrócić do Alicji. Bilewicz nalegał na rozmowę, wcześniej próbował skontaktować się z Hajduk, lecz ta nie odbierała jego telefonów.

Po pracy Maciek spotkał się z Alicją. Sanewska chciała, by spróbowali jeszcze raz, lecz Bilewicz już nie potrafił. Dla niego był to zamknięty rozdział. Alicja zaznaczyła jednak, że chce mieć kontakt z Olkiem i spróbować być jego mamą na tyle, na ile potrafi. Wieczorem Maciek niespodziewanie zjawił się w domu dr Hajduk. Oznajmił, że z Alicją wszystko skończone i wyznał, że chce być z Kaśką! Chwilę później pocałował lekarkę, po czym oboje dali się ponieść chwili.

"Szpital św. Anny", odc. 124. Maciek Bilewicz, Alicja Sanewska
"Szpital św. Anny", odc. 124. Maciek Bilewicz, Alicja Sanewska
Źródło zdjęcia: x-news
Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej