"Szpital św. Anny", odc. 122. Marta próbowała odzyskać pracę, a Sabina wyznała prawdę żonie Streckera! [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 122. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać?
"Szpital św. Anny", odc. 122. Marta próbowała porozmawiać ze Streckerem. Sabina miała podobny pomysł
Rogowski (Rafał Kosecki) i Ewa gawędzili, gdy na SOR weszła Sabina (Katarzyna Bujakiewicz). Pielęgniarka nie spodziewała się, że po publicznym spoliczkowaniu dyrektora Krawczyk w ogóle zjawi się w pracy. Szpital odwiedziła również Marta (Klaudia Koścista). Chciała porozmawiać ze Streckerem (Piotr Cyrwus). Wiedziała, że popełniła błąd, odchodząc. Czuła, że bycie ratowniczką to jej powołanie i chciała odzyskać posadę.
Gdy spotkała dyrektora przed jego gabinetem, wprost oznajmiła, że chce porozmawiać o swoim powrocie do szpitala. Przyznała, iż wcześniej zaproponowano jej gorsze warunki, jednak liczyła na to, że ona i Strecker jakoś się dogadają. Dyrektor zgodził się spotkać z Martą w najbliższy piątek.
Będąc w szpitalu, Galica odwiedziła bazę ratowników i poinformowała znajomych o swoich planach. Spotkała też Wojtka (Mateusz Mosiewicz), który zapytał ją o Kaję (Ada Szczepaniak). Słyszał, że Piotrowska znów zaczęła randkować, a nawet... założył fałszywy profil w aplikacji, by to sprawdzić. Fidor był wyraźnie przybity rozstaniem.
"Szpital św. Anny", odc. 122. Sabina próbowała przeprosić dyrektora. Strecker nie zamierzał się tłumaczyć
Gdy Strecker rozmawiał z Martą, na horyzoncie pojawiła się Sabina. Nalegała na rozmowę z dyrektorem, a ten próbował ją zbyć. Krawczyk nie dała za wygraną i weszła do jego gabinetu. Nagle przerwał im Wroński (Jakub Świderski), który był umówiony z dyrektorem. Sabina skłoniła go jednak do wyjścia i kontynuowała rozmowę. Zaczęła przepraszać Streckera za swoje zachowanie. Tłumaczyła, że puściły jej nerwy, była w szoku - dyrektor zmienił zdanie w sprawie onkologii bez jej wiedzy, a wcześniej obiecał jej oddział geriatryczny. Strecker stwierdził jedynie, że "sytuacja się zmieniła", a Sabina nie dowierzała. Dyrektor nie zamierzał się jej tłumaczyć.
- Po pierwsze zazwyczaj wieczory spędzam z żoną, nie zdążyłem cię zawiadomić, a po drugie, nie ma żadnego po drugie, nie zamierzam się przed tobą tłumaczyć - powiedział chłodno.
- Nie zamierzasz się przede mną tłumaczyć? Po 36 latach związku nie zamierzasz się przede mną tłumaczyć? - dopytywała zszokowana Krawczyk.
- Ciszej! Uspokój się, wariatko i wyjdź! - wykrzyczał jej Strecker.
"Szpital św. Anny", odc. 122. Jakie przypadki medyczne zobaczyliśmy w odcinku?
Wroński zajmował się pacjentem z bólem w klatce piersiowej, u którego wykrył zmiany niedokrwienne. Mężczyzna był zdziwiony swoim stanem - dbał o siebie, był aktywny fizycznie i prowadził firmę ze zdrowym cateringiem. Wkrótce okazało się, że 35-latek miał zawał! Wroński musiał ustalić przyczynę, przypadek pacjenta wydał mu się nieco podejrzany. Na domiar złego pacjentowi nagle się pogorszyło - doznał udaru! Łukaszowi udało się odkryć prawdę. Mężczyzna prowadził swoją firmę w pojedynkę i każdej nocy samodzielnie przyrządzał posiłki dla klientów. Za jego stan odpowiedzialne były stres i zmęczenie.
Wojtek i Artur (Artur Orawczyk) zostali wezwani do kobiety, która wjechała w drzewo kamperem. Pacjentka wkrótce miała wyjechać na wczasy z mężem i bardzo bała się jego reakcji na wypadek. Na SOR-ze kobieta zwierzyła się Sabinie. Wyznała, że... celowo wjechała w drzewo! Miała dość wczasów w kamperze, lecz nie chciała zranić męża. Krawczyk była w szoku, próbowała wyjaśnić pacjentce, że nie musi poświęcać się dla męża i nieco się przy tym uniosła.
- Będzie pani siedzieć cicho latami, żeby jemu było miło? Dlaczego my, kobiety, jesteśmy takie głupie? Milczymy, ciągle się poświęcamy. Co pani wyprawia? Nie ma pani dość życia w kłamstwie? - grzmiała Krawczyk.
"Szpital św. Anny", odc. 122. Żona Streckera zjawiła się w szpitalu. Wroński nie miał dobrych wiadomości
W szpitalu zjawiła się żona Streckera. Kobieta umówiła się na wizytę u Wrońskiego w związku z problemami z sercem. Przelotnie wspomniała lekarzowi, że korzystając z okazji, odwiedzi Sabinę. Wyznała, iż z Krawczyk znają się od lat, podziwiała pielęgniarkę za to, że samodzielnie wychowała syna.
Beata musiała nieco zaczekać na badanie. W gabinecie towarzyszył jej wówczas mąż. Przed wyjściem oznajmił żonie, że zostawia ją "w najlepszych rękach". Podczas badania Beata wyznała Wrońskiemu, że dyrektor wypowiada się o nim w samych superlatywach. Stwierdziła, iż jedynie on i Sabina nie byli wobec niego wrogo nastawieni. Łukasz zauważył u żony Streckera szmer skurczowy nad zastawką aortalną i zlecił dodatkowe badania. Wkrótce potwierdził u kobiety wadę zastawki aortalnej, sprawa była dość poważna. Wroński rekomendował operację wymiany zastawki, jednak pacjentka chciała najpierw skonsultować się z mężem.
"Szpital św. Anny", odc. 122. Sabina nie wytrzymała. Powiedziała żonie Streckera prawdę
Żona Streckera spotkała na korytarzu Sabinę. Zaczęła opowiadać jej o wizycie u Wrońskiego, jednak zauważyła, że Krawczyk zachowywała się nieco nieswojo i zapytała ją o samopoczucie. W końcu Sabina nie wytrzymała. Chwyciła Beatę za ramię, odciągnęła ją na bok i wyjawiła jej prawdę. Wyznała, że Strecker... jest ojcem jej syna!
- 36 lat cię oszukujemy. Ja już dłużej nie wytrzymam. Adrian jest synem Jacka. Miał ci powiedzieć, ale nie powiedział. Obiecał, że ci powie, ale nie powiedział. Ja miałam dostać awans, mieliśmy zacząć wszystko od nowa, mieliśmy w końcu naprawdę być razem - wyznała Sabina.
Żona Streckera nie wierzyła w to, co słyszy. Nagle wyraźnie gorzej się poczuła - dostała duszności i osunęła się na ziemię. Sabina nieustannie przepraszała kobietę, lecz ta nie chciała jej słuchać. Zrozpaczona Krawczyk wyszła ze szpitala i kompletnie się rozkleiła.
"Szpital św. Anny", odc. 122. Strecker próbował porozmawiać z żoną. Wroński wyrzucił go z gabinetu
Wroński zbadał Beatę. Stwierdził, że kobieta zasłabła z powodu niewystarczającego przepływu krwi do mózgu i postanowił zatrzymać ją na oddziale. Nagle w sali zjawił się Strecker. Zaczął dopytywać o to, co Sabina powiedziała jego żonie. Wroński próbował interweniować. Zaznaczył, że Beata jest jego pacjentką i nie powinna się stresować, lecz Strecker nie słuchał. Kazał mu zostawić ich samych. Wroński jednak nie ustąpił, żona dyrektora była jego pacjentką. W końcu Beata sama kazała mężowi opuścić salę, nie chciała nigdy więcej z nim rozmawiać. Wroński zagroził zaś, że wezwie ochronę. Strecker musiał ustąpić.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.
Autorka/Autor: Olga Konarzycka