"Szpital św. Anny". Co działo się w odcinkach 105-109? Podsumowanie minionego tygodnia

"Szpital św. Anny", odc. 105. Jacek Strecker
"Szpital św. Anny", odc. 109. Sabina zwierzyła się Streckerowi. Przypadek na SOR-ze wydał jej się znajomy
Źródło zdj. gł.: x-news
Co wydarzyło się w ostatnich odcinkach "Szpitala św. Anny"? Marta zrezygnowała z posady ratowniczki i rozpoczęła nową pracę. Kaśka odkryła w sieci szokujące komentarze na swój temat. Zyta odbyła z Pawłem szczerą rozmowę na temat zaręczyn, a Kaja znalazła się w potrzasku. Wroński pomógł Darii w podbramkowej sytuacji.
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 105. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 106. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 107. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 108. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • Co wydarzyło się w 109. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Co wydarzyło się w 105. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Strecker poinformował Maćka, że w weekendy szpitalne sale i sprzęt będą wynajmowane pod prywatne zabiegi, proponując mu tym samy możliwość dodatkowego zarobku. Liczył, że Bilewicz, który wcześniej pracował w USA, przyciągnie bogatą klientelę. Maciek jednak odmówił, wolne chwile spędzał z synem, rodzina była dla niego priorytetem.

Tego dnia Olek nagle zniknął ze szkoły. Szczęśliwie wkrótce zjawił się w szpitalu. Wyjaśnił, że przeszkadzał mu hałas w klasie. Gdy w bufecie synek zapytał Maćka, czy ten uważa, że "jest zepsuty", Bilewicz stanowczo zaprzeczył, wyjaśniając, iż muszą jedynie okiełznać jego supermoce. Po pracy Maciek wpadł na pomysł, by zaproponować nauczycielkom Olka stworzenie w szkole cichego kącika dla potrzebujących tego dzieci.

Wroński otrzymał reprymendę od Zychowicza, który jasno dał do zrozumienia, iż ostatnio nie jest zadowolony z jego pracy. Krzysztof Wroński odwiedził serialowy szpital. Chciał spotkać się z Darią, lecz ta na jego widok uciekła. Wieczorem Wroński odwiedził syna. Pochwalił Łukasza za jego rodzicielskie zdolności i wyznał, iż dziecko Darii może być dla niego kolejną szansą na ojcostwo, którą zamierzał dobrze wykorzystać.

Co wydarzyło się w 106. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Marta zapoznała się z nowym kontraktem i oburzona warunkami ruszyła do gabinetu Streckera. Wyjaśniła mu, że chce ratować ludzi, jednak musi też mieć za co żyć. Dyrektor wytłumaczył, iż takie są realia szpitala, dodając, że wysokość wynagrodzenia zależy od wykształcenia. Zasugerował, że Galica, nie będąc lekarzem, powinna "znać swoje miejsce w hierarchii". Wówczas Marta nie wytrzymała i oznajmiła, iż nie przedłuży kontraktu. Po wszystkim odwiedziła klinikę medycyny estetycznej w poszukiwaniu pracy. Okazało się, że jej właścicielką jest jej znajoma z rodzinnej miejscowości, Ilona Soboń.

Daria miała wygłosić ważny wykład. Irena chciała towarzyszyć córce, lecz ginekolożka bała się, że podczas bankietu jej matka sięgnie po alkohol. W końcu uległa i zabrała ją ze sobą. Wystąpienie dr Bursztyn było sukcesem, jednak później spełniły się jej obawy. Irena nie powstrzymała się od spożycia alkoholu, a w pewnym momencie dołączyła do rozmowy córki, stawiając ją w niezręcznej sytuacji. Niespodziewanie z odsieczą przyszedł Krzysztof Wroński, który pod zmyślonym pretekstem zabrał Irenę na stronę. Daria była mu bardzo wdzięczna.

"Szpital św. Anny", odc. 106. Daria Bursztyn
"Szpital św. Anny", odc. 106. Daria Bursztyn

Co wydarzyło się w 107. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Kaśka dowiedziała się od mecenas Rataj, że prokuratura umorzyła jej sprawę o eutanazję w związku z brakiem dowodów. Uradowana Hajduk zadzwoniła do Bartka, dumnie informując (jeszcze) męża, że nie uda mu się jej złamać. Niestety wkrótce na horyzoncie pojawiły się kolejne problemy. Za sprawą matki jednego z pacjentów Kaśka odkryła w sieci szokujące komentarze na swój temat. Lekarka od razu zgłosiła się do prawniczki. Była przekonana, że za wszystkim stoi Bartek i chciała raz na zawsze go powstrzymać. Gdy Rataj zasugerowała, iż mogą założyć sprawę o zniesławienie Kaśka nie wahała się ani chwili.

Marta rozpoczęła pracę w klinice medycyny estetycznej. Galica była pełna obaw, lecz Ilona skutecznie podniosła ją na duchu. Okazało się, że Soboń jest również menadżerką placówki, a nie jedynie jej właścicielką i to ona zarządza całym biznesem. Marta dowiedziała się także, że klinika robi dla pacjentów wiele dobrego i zaczęła wierzyć, że praca w tym miejscu da jej satysfakcję.

Co wydarzyło się w 108. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Marta i Tomek odbyli rozmowę na temat ich wspólnej przyszłości. Później Galica spotkała się z Zytą i wyznała, iż po ślubie zamierza zrezygnować z pracy, by zająć się domem i dziećmi. Obawiała się jednak, czy nie zrzuci na Tomka zbyt dużej odpowiedzialności związanej z utrzymaniem rodziny. Jaworski zwierzył się Arturowi. Nie martwił się o finanse, lecz uważał, że nie wie zbyt wiele o rodzinie i bał się, że zawiedzie ukochaną. Galica wiedziała jednak, że Tomek będzie świetnym mężem i ojcem, a razem stworzą szczęśliwą rodzinę.

Zyta próbowała namówić Bończyka, by powiedział Ninie o swoich uczuciach. W końcu dzięki małej pomocy salowego Szymona Sergiusz zdobył się na odwagę i zaprosił rehabilitantkę na spotkanie. Nina ostatecznie się zgodziła. Ojciec Zyty wyprowadził się z jej domu, zaś Paweł oficjalnie zamieszkał z onkolożką. Wieczorem Orłowicz i jej narzeczony odbyli szczerą rozmowę. Zyta przyznała, że gdy Paweł poprosił ją o rękę, poczuła się "przymuszona", by powiedzieć "tak". Więckowski zapewnił, że rozumie, jednak po chwili oznajmił, iż musi się przejść...

"Szpital św. Anny", odc. 108. Zyta Orłowicz i Sergiusz Bończyk
"Szpital św. Anny", odc. 108. Zyta Orłowicz i Sergiusz Bończyk
Źródło zdjęcia: x-news

Co wydarzyło się w 109. odcinku "Szpitala św. Anny"?

Kaja dowiedziała się, że inwestor odrzucił projekt jej wynalazku. Piotrowska była w szoku, podpisała już umowy z wykonawcami i musiała wpłacić zaliczki. Poinformowała o wszystkim Kajetana, a ten jasno zaznaczył, że choć są partnerami, to na Kai spoczywały zobowiązania finansowe i ryzyka. Polecił jej jak najszybciej znaleźć inwestora. Piotrowska obawiała się, że zostanie sama z długami.

Po pracy chciała opowiedzieć o wszystkim Wojtkowi, lecz nie zastała go w mieszkaniu. Usłyszała jednak śmiech ukochanego dochodzący z... mieszkania sąsiadki. Fidor odwiedził Hankę i zwierzył się kobiecie. Opowiedział jej o matce, która oddała go na wychowanie wujowi. Ta zaś powiedziała mu o przebywającej na odwyku siostrze.

"Szpital św. Anny", odc. 109. Kaja Piotrowska
"Szpital św. Anny", odc. 109. Kaja Piotrowska
Źródło zdjęcia: x-news

Strecker w drodze do szpitala przedstawił Sabinie swój plan - SOR miał przyjmować jedynie nagłe przypadki, a pozostałych pacjentów pozostawiać na szybką obserwację, po czym szybko wypisać. Na dyżurze Sabina wspierała ranną 18-latkę, która właśnie urodziła dziecko. Krawczyk wyznała pacjentce, że sama została mamą jako młoda dziewczyna i nie mogła na nikogo liczyć.

Wieczorem Strecker odwiedził mieszkanie Sabiny, a ta powitała go czułym pocałunkiem. Podczas romantycznej kolacji Krawczyk opowiedziała dyrektorowi o dziewczynie, którą zajmowała się na SOR-ze. Zasugerowała, iż młoda dziewczyna w ciąży związana z dużo starszym, żonatym mężczyzną, przypominała jej ich własną historię.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej