"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta zaczęła nową pracę, a Kaśka odkryła szokujące komentarze w sieci. To sprawka Bartka? [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta Galica i Ilona Soboń
"Szpital św. Anny", odc. 107. Kaśka odkryła szokujące komentarze w sieci. To sprawka Bartka?
Źródło zdj. gł.: x-news
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co wydarzyło się w 107. odcinku "Szpitala św. Anny"? Marta rozpoczęła pracę w klinice medycyny estetycznej Ilony Soboń. Stażysta Sylwek Bosacki pomógł Rogowskiemu rozwiązać zagadkę pacjentki. Kaśka dowiedziała się, że sprawa o eutanazję została umorzona. Wkrótce odkryła jednak w sieci szokujące komentarze na swój temat. Bartek maczał w tym palce?
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 107. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 107. Kaśka otrzymała dobre wieści od prawniczki

Kaśka (Joanna Liszowska) o poranku odwiedziła mecenas Rataj. Adwokatka przekazała swojej klientce dobre wieści po rozmowie z prokuratorem - sprawa o eutanazję została umorzona w związku z brakiem dowodów. Kaśka poczuła ulgę. Jej matka (Dorota Zięciowska) uważała zaś, iż Bartek (Maciej Makowski) powinien ponieść konsekwencje swoich oskarżeń.

Chwilę później pod drzwiami domu Kaśki zjawili się pacjenci Bartka. Hajduk nie zjawił się w swoim gabinecie. Lekarka zadzwoniła do (jeszcze) męża i nagrała mu wiadomość. Poinformowała Bartka o oczekujących klientach, a także o tym, że nie udało mu się jej fałszywie oskarżyć.

- Zapamiętaj ten moment, bo niestety przegrałeś. I nie, nie uda ci się mnie złamać - powiedziała

"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta rozpoczęła nową pracę

Marta (Klaudia Koścista) tego dnia miała zacząć pracę w klinice medycyny estetycznej. Zanim rozpoczęła swój pierwszy dzień, zadzwoniła do Kaśki. Lekarka przekazała jej dobre wieści od prawniczki, a gdy usłyszała o obawach Galicy związanych z nową posadą, dodała jej otuchy. Chwilę później na miejscu zjawiła się Ilona Soboń (Barbara Kurdej-Szatan) i zapytała koleżankę, czy jest gotowa na nowe wyzwania. Marta przyznała, iż obawia się, czy odnajdzie się w nowym miejscu i poradzi sobie na nowym stanowisku. Ilona poleciła jej się nie przejmować, po czym zaprosiła ją do kliniki.

"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta Galica i Ilona Soboń
"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta Galica i Ilona Soboń
Źródło zdjęcia: x-news

W środku przedstawiła ją pracownicom i oprowadziła po nowym miejscu pracy. Marta początkowo była przekonana, że klinikę prowadzi mąż Ilony, jednak szybko została wyprowadzona z błędu. Soboń wyjaśniła, iż jej mąż jest świetnym lekarzem i człowiekiem, lecz nie ma talentu do biznesu. To Ilona była menadżerką kliniki, nie zaś, jak sama to ujęła "ładną buzią do biznesu męża".

"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta Galica i Ilona Soboń
"Szpital św. Anny", odc. 107. Marta Galica i Ilona Soboń
Źródło zdjęcia: x-news

Wkrótce Marta przyjęła swoją pierwszą pacjentkę. Kobieta po całonocnej imprezie zgłosiła się na kroplówkę witaminową. Nieco później Ilona zaproponowała Galicy kawę. Wówczas Marta dowiedziała się, że klinika Soboń robi również dużo dobrego - czasem operują pro bono, a miesięcznie usuwają setki znamion, a niektóre okazują się czerniakiem we wczesnym stadium. Ilona podkreśliła, że nieustannie się rozwijają, poszukują nowych metod. Choć przyznała, iż nie ratują codziennie ludzkiego życia i Marcie może brakować nieco adrenaliny, jednocześnie zaznaczyła, że ta praca może dać dużo satysfakcji. Galica zaczynała w to wierzyć.

"Szpital św. Anny", odc. 107. Stażysta pomógł Rogowskiemu rozwiązać zagadkę pacjentki

Pod opiekę Rogowskiego (Rafał Kosecki) i Sylwka (Chris Cugowski) trafiła ciężarna kobieta poszkodowana w wyniku pożaru. Pacjentka bardzo bała się o swoje nienarodzone dziecko, jednak ginekolożka nie wykryła żadnych nieprawidłowości. Na SOR trafiła także matka kobiety, którą jej mąż wyniósł z ich płonącego domu. Mężczyzna uważał, że to teściowa spowodowała pożar, wstając w nocy i pozostawiając patelnię na gazie. Uważał, że kobieta ma początki demencji.

Ciężarna pacjentka nie chciała wierzyć mężowi, gdy jednak jej matka po przebudzeniu zaczęła zrzucać winę na jej nieżyjącą babcię, była przerażona. Sylwek postanowił zgłębić temat i skorzystał z pomocy... sztucznej inteligencji. Podejrzewał, że przyczyna stanu pacjentki może być również fizjologiczna. Próbował namówić Rogowskiego, by pod nieobecność Sabiny (Katarzyna Bujakiewicz) zlecił rezonans i konsultację psychiatryczną pacjentki. Choć Mirek był przekonany, że koordynatorka SOR o wszystkim się dowie, posłuchał Sylwka. Wkrótce okazało się, że stażysta miał nosa.

"Szpital św. Anny", odc. 107. Sylwek Bosacki
"Szpital św. Anny", odc. 107. Sylwek Bosacki
Źródło zdjęcia: x-news

Rezonans nie wykazał zmian w mózgu, a psychiatra nie mógł wskazać jednoznacznej przyczyny objawów kobiety. W końcu uwagę Mirka zwróciły zmiany trądzikowe na twarzy pacjentki. Gdy później lekarze dowiedzieli się, że kobieta jest fanką homeopatii, wpadli na trop - jej stan spowodowało zatrucie bromem.

"Szpital św. Anny", odc. 107. Bartek nie dawał znaku życia. Kaśka zwróciła się do Darii

Na SOR trafił również nastolatek z cukrzycą. Chłopak od jakiegoś czasu miał problemy z układem pokarmowym, do szpitala trafił po biegunce, wymiotach i z bardzo wysokim poziomem cukru. Rogowski w USG wykluczył zapalenie wyrostka czy trzustki. Sylwek uważał jednak, że nastolatek coś ukrywał i nakłonił go do zwierzeń. Pacjent wyjawił, że poznał dziewczynę i w związku z ich spotkaniami zdarzało mu się nie pilnować diety. To jednak nie tłumaczyło wszystkich dolegliwości.

Wkrótce pacjenta przejęła Kaśka, chłopak był pod jej stałą opieką. Wyniki badań nastolatka wykazały m.in. anemię i liczne niedobory. Pacjent trafił na pediatrię. Kaśka na korytarzu spotkała Darię (Marta Wierzbicka-Sokolik). Postanowiła zapytać ją, czy wie, co dzieje się z Bartkiem, niepokoiła się, co "strzeli mu do głowy". Bursztyn wyznała, iż po raz ostatni widzieli się, gdy powiedziała Hajdukowi, że nie jest ojcem jej dziecka. Później Kaśka rozmawiała z Majką (Anna Kurbiel). Nastolatka skontaktowała się z ojcem, pytając, co się z nim dzieje. Hajduk jej krótkim: "U mnie ok".

"Szpital św. Anny", odc. 107. Bartek znów przekroczył wszelkie granice? Kaśka nie mogła w to uwierzyć

Ostatecznie okazało si, że nastoletni pacjent Kaśki ma celiakię. Chwilę po przekazaniu diagnozy dr Hajduk zamieniła kilka słów z matką chłopca. Kobieta podziękowała lekarce, a także zapytała, czy ta widziała komentarze na pewnym portalu o lekarzach. Kaśka przeczytała jeden z nich i była zszokowana jego treścią: "Chcesz leczyć dziecko u lekarki, która zabiła własnego ojca".

"Szpital św. Anny", odc. 107. Kaśka Hajduk i mecenas Rataj
"Szpital św. Anny", odc. 107. Kaśka Hajduk i mecenas Rataj
Źródło zdjęcia: x-news

Wieczorem wściekła Hajduk odwiedziła mecenas Rataj. Znalazła wiele komentarzy na swój temat napisanych pod różnymi nazwiskami. Była jednak przekonana, że za wszystkim stał Bartek. Nawet mecenas Rataj była w szoku, widząc internetowe wpisy. Zapowiedziała, że skontaktuje się z portalami, zażąda ich weryfikacji i usunięcia. Kaśce to jednak nie wystarczyło. Uważała, że Bartek przekroczył już wszelkie granice i należało go powstrzymać. Rataj zasugerowała, że jeśli udowodnią winę Hajduka mogą założyć sprawę o zniesławienie.

- Nawet i dzisiaj. Niech ten facet wreszcie przestanie niszczyć mi życie - postanowiła Kaśka.

Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej